Reklama
Reklama

Jeśli pijesz siemię lniane, kupuj tylko takie. Niewielka różnica, a efekty najlepsze

Osoby, które interesują się tematem zdrowego odżywiania, z pewnością słyszały o zaletach jedzenia siemienia lnianego. Można dodawać je do owsianki, jogurtu, lub przygotować specjalny napój o właściwościach prozdrowotnych. Podpowiemy ci, które siemię jest lepsze, złote czy brązowe, a także sprawdzimy, jak parzyć siemię lniane.

Jeżeli chcesz jeść zdrowo, twój portfel wcale nie musi na tym ucierpieć. Produkty, które zawierają mnóstwo cennych składników odżywczych są często dużo tańsze niż wysoko przetworzona żywność. Prawdziwą perełką na sklepowych półkach, po którą warto sięgnąć, jest siemię lniane. Za pół kilo nasion lnu zapłacimy jedynie 5-6 zł. Dodawaj je do codziennych posiłków, a w krótkim czasie zauważysz jego pozytywny wpływ na organizm.

Sprawdź także: Zaczęłam robić keto chleb z przepisu Ewy Wachowicz. Już widzę różnice w wadze

Złote czy brązowe siemię lniane

Najpopularniejsze siemię lniane to oczywiście to w kolorze brązowym. W sklepach możesz napotkać również złotą odmianę. Ich skład jedynie nieznacznie różni się od siebie, w brązowej wersji jest nieco więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, przeciwutleniaczy oraz błonnika pokarmowego. Złote siemię lniane jest natomiast delikatniejsze, zarówno w smaku, jak i w strukturze, co ciekawe zawiera więcej białka niż to brązowe. Polecane jest jako dodatek do koktajli, jogurtów, czy sałatek. Natomiast siemię lniane brązowe ma intensywniejszy smak, twardszą łuskę, lepiej sprawdzi się w wypiekach. Nie można jednak jednoznacznie stwierdzić, która odmiana jest lepsza, dlatego możesz kierować się dostępnością w sklepach, czy preferencjami smakowymi. Pamiętaj jednak, aby nie kupować mielonych nasion lnu.

Nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 doskonale wpływają na układ nerwowy, w tym mózgu, układ krążenia, wspierają pracę serca, chronią je przed chorobami, a także mają właściwości przeciwmiażdżycowe. Co więcej, działają przeciwzapalnie, a także korzystnie wpływają na urodę, wspierając kondycję skóry, włosów i paznokci.

W nasionach lnu jest również sporo błonnika pokarmowego, który wspiera prawidłowe trawienie, reguluje pracę jelit, wpływa na sytość oraz przyspiesza przemianę materii. Dodatkowo spożywanie produktów bogatych w błonnik zmniejsza wysoki poziom "złego" cholesterolu oraz cukru we krwi.

Ponadto w siemieniu lnianym znajdują się lignany, które wykazują właściwości przeciwnowotworowe, oraz antyoksydanty, które chronią organizm przed stresem oksydacyjnym oraz pomagają w walce z wolnymi rodnikami. Siemię lniane korzystnie działa także na układ hormonalny, a także zmniejsza nieprzyjemne dolegliwości związane z menopauzą. Dodatkowo nasiona lnu korzystnie działają na błonę śluzową przewodu pokarmowego, co pomoże na podrażniony żołądek, np. na skutek refluksu, a także na bolące gardło.

Jak parzyć siemię lniane?

Należy pamiętać, że jeżeli w pełni chcemy wykorzystać właściwości zdrowotne siemienia lnianego, przed spożyciem należy je zmielić. Należy jednak robić to bezpośrednio przed dodaniem go do posiłku czy napoju, ponieważ przechowywanie go w wersji zmielonej będzie powodować utlenianie zawartych w nasionach cennych kwasów omega-3. Napój z siemienia lnianego można stosować jako codzienny suplement diety, który pomoże na zaparcia, zadba o piękną skórę, zdrowe serce i sprawny umysł.

Będziesz potrzebować jedynie gorącej, nie wrzącej wody, oraz dwóch łyżek siemienia. Zacznij od zblendowania nasion, wsyp je do kubka i zalej wodą, odstaw na minimum godzinę, lub dłużej, a następnie wypij.

Możesz urozmaicić smak napoju dodając do niego szczyptę cynamonu lub kardamonu. Zmielone siemię będzie także genialnym dodatkiem do owsianki, musli, owocowego koktajlu, jogurtu, czy kefiru.

Źródła: dietetycy.org.pl, zdrowapaczucha.pl, terazgotuje.pl

Zobacz też:

Nie doceniamy tego mięsa, tymczasem jest zdrowsze od kurczaka. Robię z nich rewelacyjne kotlety

Takich chipsów już nie zjesz, Unia zakazuje sprzedaży. Mamy przepis na domową wersję, są supersmaczne

Babcie zawsze miały józefka w kuchni. Dodawały do fasolki, pasztetu i robiły herbatkę

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dietetyczne napoje