Spis treści:
- Czego potrzebujesz do zrobienia domowego dżemu z borówek?
- Jak naturalnie zagęścić dżem borówkowy?
Kiedy w tym roku wróciłam z ogrodu z dwoma kilogramami borówek, wiedziałam już, że nie sięgnę po saszetkę pektyny. Postanowiłam sprawdzić, czy da się ugotować dżem, który jest gęsty, aromatyczny i pełen głębokiego, prawdziwie leśnego smaku, wyłącznie przy użyciu owoców.
Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania - masa zgęstniała, bez śladu papkowatej konsystencji, a smak wyszedł znacznie intensywniejszy niż w wersji z gotowca. Opowiadam o tym, jak przebiegał cały proces - od wyboru owoców, przez naturalne zagęszczanie, aż po prawidłową pasteryzację.
Czego potrzebujesz do zrobienia domowego dżemu z borówek?
Zacznijmy od tego, przyrządzisz dżem z borówek bez sztucznych zagęstników. Lista jest bardzo krótka. Przede wszystkim są to owoce. Najlepsze są borówki z własnego ogródka, ale sklepowe też się sprawdzą, choć dają mniej intensywny kolor. Na kilogram owoców przyszykowałam pół kilo cukru - to znacznie mniej niż w klasycznych przepisach, ale za to prawdziwy smak nie ginie pod słodyczą.
Do tego sok z jednej średniej cytryny. Poza tym duży, gruby garnek o szerokim dnie, drewniana łyżka, słoiki typu twist ze sprawdzonymi pokrywkami i ściereczka do wykładania dna garnka. Wszystkie te rzeczy znajdziesz w swojej kuchni albo na półce w najbliższym sklepie.
Jak naturalnie zagęścić dżem borówkowy?
Tu przechodzimy do sedna, skoro sklepowa pektyna w saszetce nie wchodzi tym razem w grę? Sekret opiera się na dodaniu do nich kwasu. Borówki same z siebie zawierają pektynę, ale niestety niewiele - kwas z soku z cytryny aktywuje mechanizm żelowania, który skutecznie zagęszcza przetwory. Właśnie on wyzwala naturalną pektynę zawartą w skórkach borówek i decyduje o gęstości.
- Wlałam sok z jednej cytryny na samym początku smażenia, jeszcze zanim masa zaczęła się nagrzewać. Różnicę widziałam już po 20 minutach. Warto także uzbroić się w cierpliwość. Powolne odparowywanie wody z owoców powoduje naturalne gęstnienie masy.
- Ja gotowałam dżem na małym ogniu przez półtorej godziny, mieszając co jakiś czas drewnianą łyżką - wtedy nic nie przywiera do dna, a smak pogłębia się z każdą minutą. Aromat, który wtedy rozchodzi się po kuchni, zapamiętasz na całe lato.
- Smażenie i pasteryzacja dżemu z borówek krok po kroku
- Umyte borówki wsypałam do garnka razem z cukrem i sokiem z cytryny, wymieszałam wszystko i zostawiłam na godzinę. W tym czasie owoce puściły sok, cukier częściowo się rozpuścił, a samo smażenie okazało się dużo prostsze.
- Postawiłam garnek na małym ogniu i doprowadziłam do wrzenia, mieszając co kilka minut. Powolne, spokojne bąble to najważniejszy etap - gwałtowne gotowanie karmelizuje cukier i psuje smak. Smażyłam masę przez półtorej godziny, aż zgęstniała.
- Prostym trikiem, który pozwala szybko ocenić stan dżemu, jest test kropli. Nalej objętość kropli gotującego się dżemu na zimny talerzyk - na przykład taki, który umieścisz na 10 minut w zamrażalniku. Jeśli dżem się nie rozlewa i delikatnie się marszczy, jesteś w domu.
- Gorący dżem przelałam do wcześniej wyparzonych słoików, zakręciłam pokrywki i odwróciłam do góry dnem na kilka minut. Potem ustawiłam je w garnku wyłożonym ściereczką, zalałam wodą do trzech czwartych wysokości i pasteryzowałam kwadrans od momentu wrzenia.
- Klik wieczka po ostygnięciu potwierdził pełen sukces. Słoiki wylądowały w spiżarni i czekają na zimowe śniadania.
Źródło: terazgotuje.pl



