Portugalski pączek wypełniony kremem po brzegi. Rozpływa się w ustach jak puch
Gdy myślimy o portugalskich słodkościach, pierwsze, co przychodzi do głowy, to kremowe pastéis de nata. Jednak latem na plażach króluje inny deser, bolas de Berlim. To puszyste, lekko chrupiące z zewnątrz pączki, skąpane w cukrze i obficie nadziane waniliowym kremem. Teraz możesz przygotować je w domu, będą idealne na tłusty czwartek.
Bolas de Berlim to prawdziwy symbol portugalskiej radości życia. Są całkowitym zaprzeczeniem zamartwiania się rygorystycznymi dietami. Ich lekka konsystencja i słodki żółciutki krem pasteleiro sprawiają, że rozpływają się w ustach jak puch, a każdy kęs zabiera nas na krótką podróż do słońca i oceanu.
Choć nazwa "bola de Berlim" może sugerować związek z niemiecką stolicą, rzeczywista historia tego pączka jest znacznie ciekawsza. Receptura przywędrowała do Portugalii w XX wieku za sprawą uchodźców z Niemiec, którzy szukali schronienia w neutralnym kraju podczas II wojny światowej. To stąd pochodzi idea pączka przypominającego niemieckiego Berlinera pfannkuchena, tyle że przekształconego przez portugalskie smaki i tradycje kulinarne.
Podczas gdy niemieckie wersje bywają nadziewane dżemem, portugalskie bolas de Berlim mają zawsze kremowe, żółte wnętrze. To krem pasteleiro, który jest miękki, aromatyczny i intensywnie waniliowy. W Portugalii bolas de Berlim znajdziesz niemal wszędzie. Królują w piekarniach, cukierniach, ale też na stolikach plażowych sprzedawców. Ta forma deseru szybko stała się lokalnym klasykiem, tak popularnym, że w sezonie sprzedawane są setki tysięcy sztuk dziennie w całym kraju.
Sprawdź także: Pączki twarogowe na tłusty czwartek i karnawał. Puszysta słodycz to hit 2026 roku
Najważniejszym elementem bolas de Berlim jest klasyczne nadzienie, czyli krem pasteleiro. Razem z ciastem łączy się on w deser, który rozpływa się w ustach niczym portugalska chmurka słodyczy.
Składniki na pączki:
- 500 g mąki pszennej;
- 150 ml mleka;
- 50 g cukru;
- 25 g świeżych drożdży (lub 7 g suszonych);
- 50 g masła;
- 2 jajka;
- 1 żółtko;
- szczypta soli.
Krem (creme pasteleiro):
- 400 ml mleka;
- ½ laski wanilii;
- ½ laski cynamonu;
- otarta skórka z połówki cytryny;
- 6 żółtek;
- 75 g cukru;
- 2 łyżki mąki pszennej;
- 2 łyżki skrobi kukurydzianej lub ziemniaczanej.
Dodatkowo:
- 50 g cukru pudru;
- 1 łyżeczka cynamonu do obtoczenia pączków.
Sposób przygotowania Zacznij od ciasta. Do ciepłego mleka dodaj drożdże i 1 łyżkę cukru, dokładnie wymieszaj, aż się rozpuszczą. Dodaj 1 łyżkę mąki i odstaw w ciepłe miejsce na ok 10 minut, aż zacznie fermentować i się spieni.
W dużej misce wymieszaj pozostałą mąkę z solą i resztą cukru. Wlej zaczyn drożdżowy, dodaj jajka oraz roztopione, przestudzone masło. Wyrabiaj, aż uzyskasz gładkie, elastyczne ciasto. Przykryj je ściereczką i odstaw na ok. 1-1,5 godziny w ciepłe miejsce, aż podwoi objętość.
Teraz zabierz się za krem pasteleiro. W rondelku zagotuj mleko z przekrojoną wanilią, laską cynamonu i skórką cytrynową. Gdy zacznie się delikatnie gotować, ściągnij z ognia i usuń laskę wanilii oraz cynamon.
W misce ubij żółtka z cukrem, następnie dodaj mąkę i skrobię, mieszając do gładkości. Stopniowo wlewaj gorące mleko do mieszaniny żółtek, cały czas mieszając, aby nie powstały grudki. Przelej powstałą masę z powrotem do rondelka i podgrzewaj na małym ogniu, cały czas mieszając, aż krem zgęstnieje. Odstaw do całkowitego ostygnięcia.
Rozgrzej olej w głębokim naczyniu do temperatury ok. 180 °C. Formuj z wyrośniętego ciasta kuleczki o wadze ok. 80-90 g. Smaż partiami, aż pączki będą złociste. Po usmażeniu odsącz je na papierowym ręczniku, a następnie obtocz ciepłe pączki w cukrze zmieszanym z cynamonem.
Gdy krem całkowicie ostygnie, napełnij nim każdy pączek przy pomocy szprycy lub worka cukierniczego, robiąc pionowe nacięcie i wypełniając wnętrze po brzegi. Gotowe bolas de Berlim najlepiej smakują jeszcze lekko ciepłe, z warstwą chrupiącego cukru na zewnątrz i miękkim kremem w środku.
Źródło: terazgotuje.pl
Zobacz też:
Chrupiące kalmary w panierce przygotujesz w domu. Smakują jak w nadmorskiej tawernie
Nie zgadniesz, z czego zrobiony jest ten placek. Wychodzi wilgotny i pyszny
Delikatne jak chmurka. To jeden z najlepszych kremów do ptysiów