Żurek z przepisu babci Wiesi z Podlasia to majstersztyk. Jeden dodatek sprawia, że smakuje lepiej niż inne
Ten żurek autorstwa mojej babci z Podlasia to prawdziwa kwintesencja dobrej domowej kuchni. Jest niesamowicie treściwy, sycący i aromatyczny - jedyny w swoim rodzaju. Zawsze gdy wybieram się do babci, chętnie jem właśnie tę zupę. Jest jeden dodatek, który sprawia, że smak żurku jest naprawdę głęboki, a mało kto o tym wie.
Na Podlasiu żurek to nie tylko zwykła zupa - śmiało można stwierdzić, że to kulinarna tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenie. Moja babcia Wiesia od lat gotuje go z tego samego, idealnie dopracowanego przepisu. Liczy się prostota składników, cierpliwość i ten jeden nie dla każdego oczywisty dodatek - właśnie to decyduje, że żurek babci smakuje naprawdę wyjątkowo i ma ten niezwykły kwaskowaty smak i aromat.
Nie ma to jak gęsty żurek na naturalnym zakwasie - to bez wątpienia najlepsza rozgrzewająca zupa na zimę. Takie potrawy najlepiej smakują właśnie wtedy, gdy za oknem panuje mróz, a dzień kończy się szybko. Dobrze przygotowany żurek rozgrzewa stopniowo, ale skutecznie - jest jak prawdziwa uczta od pierwszej łyżki po ostatni kęs. Gęsty wywar przyjemnie rozchodzi się po ciele i syci na długie godziny. W moim domu taka zupa to po prostu tradycja, zwłaszcza w bardziej wymagającym dla organizmu sezonie jesienno-zimowym.
Zawsze przygotowuje go moja babcia, a jej żurek wyróżnia się szczególnie bogatym aromatem i głębią smaku, nie do pomylenia z żadną inną wersją tej zupy. Wszystkie użyte składniki tworzą harmonijną całość, jeden dodatek sprawia też, że zupa zyskuje leśną nutę - mowa oczywiście o drobno posiekanych suszonych borowikach. Już odrobina sprawia, że żurek staje się po prostu wybitny.
W moim domu zawsze taki żurek jemy także z jajkiem i kiełbasą, co sprawia, że drugie danie jest już zbędna - sama zupa jest tak treściwa, że przez kilka godzin w zupełności wystarcza.
Przepis na żurek babci z Podlasia jest najlepszy - ty też możesz przygotować z niego wybitną zupę.
Lista składników:
- 2 l wody,
- 500 ml zakwasu na żurek,
- 2 cebule,
- 2 marchewki,
- 3 ząbki czosnku,
- 50 g suszonych borowików,
- 2 łyżki majeranku,
- 1 łyżka chrzanu,
- pół łyżeczki soli,
- pół łyżeczki pieprzu.
Dodatkowo:
- 300 g białej kiełbasy,
- 200 g kiełbasy podwędzanej
- 100 g boczku,
- kilka jajek gotowanych na twardo.
Na około pół godziny przed gotowaniem zupy zalej suszone grzyby ciepłą wodą, odstaw aby zmiękły.
Przygotuj duży garnek, włóż do niego marchewki i dwa ząbki czosnku, zalej wodą, dodaj białą kiełbasę i gotuj na małym ogniu przez około 40-50 minut.
W międzyczasie pokrój boczek w drobną kostkę, wytop go na patelni. Zdejmij skwarki, ale tłuszcz zostaw. Na tej samej patelni podsmaż pokrojoną kiełbasę podwędzaną i drobno posiekaną cebulę - do zarumienienia. Odstaw.
Namoczone grzyby przełóż do małego garnka, gotuj przez 15 minut, następnie odcedź, przestudź i pokrój w cienkie paseczki.
Z ugotowanego wywaru wyjmij białą kiełbasę, marchewkę i czosnek. Kiełbasę pokrój w plasterki, marchewkę w kostkę Plastry białej kiełbasy krótko podsmaż na tej samej patelni, co pozostałe mięso.
Do czystego bulionu dodaj zakwas, podsmażone mięso, cebulę, grzyby oraz marchewkę. Wlej także kilka łyżek wody po gotowaniu grzybów.
Zupę gotuj na małym ogniu przez 10-15 minut. Dodaj przeciśnięty przez praskę trzeci ząbek czosnku, majeranek i chrzan. Dokładnie wymieszaj i dopraw według uznania.
Żurek gotuj jeszcze przez około 30 minut, nie doprowadzając do wrzenia. Podawaj z przekrojonym na pół jajkiem ugotowanym na twardo.
Źródło: smaker.pl, terazgotuje.pl
Zobacz też:
Wychodzą puszyste i delikatne. Bazą pączuszków jest serek waniliowy
Sałatka na smukłą talię i alabastrową skórę. Robię z oryginalnego przepisu gwiazdy "Przyjaciół"
Zimą piję zamiast porannej kawy. Mam dużo więcej energii i lepszą koncentrację