Spis treści:
- Śliwki umeboshi - marynowane owoce z Japonii
- Dlaczego warto jeść śliwki umeboshi?
- Jak jeść śliwkę umeboshi?
Śliwki umeboshi, zwane też japońskimi to tak naprawdę owoce rośliny ume. Na półkach sklepowych często omijamy je wzrokiem, nie wiedząc, “z czym to się je". A niepotrzebnie, te niepozorne owoce są bowiem skarbnicą witamin i błonnika.
Śliwki umeboshi - marynowane owoce z Japonii
Śliwki umeboshi znane są od stuleci w Japonii, gdzie nazywa się je często kwaśnymi śliwkami. Ma to swoje uzasadnienie - owoce moreli japońskiej ume mają cierpki i kwaśny smak. Nie da się ich jeść na surowo, tym bardziej że w takiej postaci zawierają substancje toksyczne. Wymagają więc specjalnego przygotowania.
Toksyczne substancje oraz kwaśny smak są eliminowane z owoców w procesie fermentowania i solenia. W sklepach śliwki umeboshi są dostępne w formie marynowanej lub suszonej, co nie tylko pozbawia je szkodliwych substancji, ale uwypukla ich smak i właściwości zdrowotne. Suszone owoce ume mają bardzo intensywny smak, dlatego traktowane są raczej jako przyprawa.
Zobacz także: Na ten cynamon musisz uważać. Regularne jedzenie może zniszczyć wątrobę
Dlaczego warto jeść śliwki umeboshi?
Niepozorne śliwki umeboshi skrywają w sobie wiele właściwości zdrowotnych. Zawierają duże ilości kwasu cytrynowego, który wspomaga trawienie i działa detoksykująco na organizm. Są także źródłem polifenoli i przeciwutleniaczy, które pomagają zwalczać wolne rodniki i opóźniają procesy starzenia.
W składzie śliwek umeboshi znajdziemy również wapń, potas i żelazo, co wspiera zdrowie kości, mięśni oraz układ krążenia. Dzięki obecności naturalnych enzymów i bakterii probiotycznych, umeboshi wpływają korzystnie na florę jelitową, wspomagając trawienie i wzmacniając odporność. W dodatku są niskokaloryczne: jeden marynowany owoc to zaledwie 3-5 kcal.
Ważnym działaniem śliwek umeboshi jest ich zbawienny wpływ na wątrobę. Ich spożycie pomaga w regeneracji tego niezbędnego do naszego funkcjonowania narządu. Ostatnie badania wykazały również, że owoce drzewa ume hamują rozwój komórek nowotworowych. Z pewnością więc warto włączyć te śliwki do swojej diety, mimo że nie są tanie, bo 150 g może kosztować około 40 zł.
Jak jeść śliwkę umeboshi?
Ze względu na swój specyficzny smak śliwki umeboshi są raczej dodatkiem do dań. Z pewnością nie należy ich jeść na surowo, zresztą w tej postaci nie są dostępne w naszych sklepach. Jak jeść śliwki umeboshi?
- Z ryżem - Śliwki umeboshi doskonale komponują się z białym ryżem, zwłaszcza w tradycyjnej japońskiej potrawie onigiri (ryżowe kulki), gdzie jedna śliwka jest wkładana do środka ryżu.
- W sałatkach - Pokrojone w cienkie plastry mogą być świetnym dodatkiem do sałatek, zwłaszcza tych zawierających warzywa o neutralnym smaku, jak ogórek, awokado czy liście sałaty. Ich kwaśność nada sałatce wyjątkowego charakteru.
- Z makaronem - Śliwki umeboshi można dodać do makaronu ryżowego lub soba, w połączeniu z warzywami, grzybami i sosem sojowym. Umeboshi świetnie uzupełniają smak umami.
- Dodatek do sosów - Można je rozgnieść i dodać do sosów, zwłaszcza tych na bazie sojowej, aby nadać im intensywności. Śliwki umeboshi sprawdzą się także w marynatach do mięs i ryb.
- Z tofu - W połączeniu z tofu umeboshi wprowadza wyrazisty smak, idealny do dań wegetariańskich lub wegańskich. Tofu można zanurzyć w sosie umeboshi, sojowym i sezamowym.
- Do kanapek - Śliwki umeboshi pasują do pełnoziarnistego chleba, szczególnie w połączeniu z wędzonym tofu, awokado lub świeżymi warzywami.
Warto pamiętać, by nie przesadzać z ilością tych egzotycznych owoców. Zawierają one dużą ilość soli, która w nadmiarze szkodzi naszemu organizmowi. Optymalnie naljepiej zjadać jedną do dwóch śliwek umeboshi dziennie.
Źródło: terazgotuje.pl, smaker.pl


