Jest go teraz tak dużo, jak mandarynek, ale rzadziej kupujemy. Pomaga w odchudzaniu, dobry dla diabetyków
Na myśl o cytrusach przychodzą nam do głowy mandarynki, pomarańcze, cytryny i grapefruity. Tymczasem w sklepach coraz częściej natykamy się na inny egzotyczny owoc, choć dużo większy od tych wymienionych. Dlaczego warto skusić się na pomelo? Gigant z Azji ma wiele zalet.
Choć jego rozmiar potrafi zaskoczyć, to ceny pomelo często zbliżone są do tych popularniejszych cytrusów. Mimo to wielu z nas wciąż traktuje go raczej jako ciekawostkę niż codzienny owoc. Najwyższa pora to zmienić.
Pomelo (citrus maxima), zwane czasem szadokiem, pochodzi z południowo-wschodniej Azji. To największy przedstawiciel rodziny cytrusów. Jego masa może sięgać nawet 2 kilogramów, a średnica owocu około 30 centymetrów. Stąd bierze się długi okres dojrzewania owocu, który trwa aż 8 miesięcy. Gruba skórka może mieć kolor od jasnozielonego, przez żółty, aż po różowawy odcień, a miąższ występuje w różnych barwach: białej, żółtej i różowej.
Pod względem smaku pomelo przypomina grejpfruta, ale jest słodsze i mniej gorzkie. Jest więc propozycją dla osób, które nie przepadają za kwasotą innych cytrusów. Jego aromat i wyważona słodycz sprawiają, że można je jeść samo, ale też łączyć z innymi owocami. Miąższ szadoka jest nieco bardziej suchy niż ten z mandarynek czy pomarańczy. Jedni będą uważali to za wadę, inni za zaletę, ponieważ eliminuje to problem ociekającego soku.
W Polsce świeże pomelo można znaleźć przede wszystkim jesienią i zimą w dużych supermarketach. Coraz częściej oferują je również małe sklepy warzywnicze. W Azji zbiory szadoka odbywają się w dwóch terminach: od sierpnia do października i od stycznia do marca. To właśnie wtedy owoc jest u nas najtańszy i kosztuje 6-9 zł za sztukę. Poza sezonem ceny pomelo mogą sięgać 15 zł.
Przeczytaj też: Zupa pomidorowa, która cię zaskoczy. Dodatki całkowicie zmieniają jej smak
Ten owoc to nie tylko efektowny wygląd. Pomelo jest bogate w witaminę C, błonnik, potas oraz antyoksydanty. Te składniki wspomagają nasz organizm na wielu poziomach. Szadok jest niskokaloryczny, 100 g miąższu dostarcza około 38 kcal. To dobra wiadomość dla osób dbających o linię oraz diabetyków. Wysoka zawartość błonnika zapewnia poczucie sytości na długo, dostarczając przy tym niewielu kalorii. Niski indeks glikemiczny (IG 30) zapobiega skokom glukozy, pomagając w stabilizowaniu poziomu cukru we krwi.
Dla niektórych może być zaskoczeniem, że słodkie pomelo ma więcej witaminy C niż pomarańcze czy cytryny. Dzięki temu zimą jest ogromnym wsparciem dla naszej odporności. Zawarte w nim antyoksydanty takie jak naringenina i likopen, wspomagają serce i chronią komórki. Badania dowodzą też, że regularne spożywanie tego owocu pomaga w obniżeniu poziomu złego cholesterolu i triglicerydów.
Warto jednak pamiętać, że podobnie jak grejpfrut, pomelo może wchodzić w interakcje z niektórymi lekami (np. statynami lub lekami na nadciśnienie). Jest to o tyle ważne, że cukrzyca i nadciśnienie często idą w parze. Diabetycy sięgający po ten owoc dla stabilizacji poziomu cukru we krwi często szkodzą sobie, jeśli jednocześnie przyjmują leki na nadciśnienie. Dlatego w takich przypadkach najlepiej skonsultować się z lekarzem, który doradzi, w jaki sposób włączyć cytrusy do diety.
Najprostszym sposobem na skosztowanie pomelo jest zjedzenie owocu na surowo. Warto obrać je nie tylko ze skórki, ale i z błonek między segmentami, które bywają gorzkie. W przypadku tego owocu nie jest to trudne, błonki praktycznie same odchodzą. Soczyste kawałki miąższu świetnie sprawdzają się jako zimowa przekąska lub zdrowy dodatek do śniadania.
W kuchni pomelo można wykorzystać na wiele sposobów: doskonale komponuje się z sałatkami owocowymi i warzywnymi, podkreślając smak zielonych liści, orzechów i lekkich dressingów. Sok doskonale sprawdzi się jako składnik marynaty do mięs, które dzięki temu będą bardziej kruche. Miąższ szadoka w smoothie wzbogaci napój o świeży, cytrusowy aromat. Nie warto też wyrzucać skórki, która zawiera dużo więcej potasu niż sok. Po ususzeniu lub skandyzowaniu będzie ciekawym dodatkiem do deserów i owsianek.
Źródło: terazgotuje.pl
Zobacz też:
Lubimy, ale rzadko pijemy. Szkoda, bo zapobiega utracie pamięci, poprawia koncentrację i wzrok
Wybrano najbardziej trującą roślinę 2026 roku. Polacy nie dowierzają, bo to nasz narodowy przysmak