Spis treści:
- Właściwości zdrowotne miodu - co dzieje się po jednej łyżeczce dziennie?
- Dlaczego nie wolno zalewać miodu wrzątkiem?
- Rodzaje miodu i ich zastosowanie
Właściwości zdrowotne miodu - co dzieje się po jednej łyżeczce dziennie?
Jedna łyżeczka miodu dziennie, czyli mniej więcej 7-10 g, to niewielka porcja słodyczy, ale z lepszym składem niż zwykły cukier. Miód zawiera głównie glukozę i fruktozę, dlatego szybko dodaje energii, a przy okazji dostarcza związków bioaktywnych: flawonoidów, kwasów fenolowych, enzymów i antyoksydantów. Należą do nich m.in. kwas kawowy, ferulowy, galusowy i chlorogenowy - związki roślinne, które wspierają przeciwutleniający potencjał miodu.
W przeglądzie opublikowanym w 2023 roku w czasopiśmie "Nutrients" naukowcy z University of Granada przeanalizowali 48 badań klinicznych z udziałem 3655 osób i wskazali, że miód może wspierać organizm na kilku poziomach: łagodzić kaszel, sprzyjać gojeniu ran, wpływać na tolerancję glukozy i wybrane parametry metaboliczne. W kuchni warto sięgać szczególnie po ciemniejsze miody, m.in. gryczany, wrzosowy i spadziowy, ponieważ zwykle mają więcej substancji przeciwutleniających niż jasne odmiany.
Najciekawszy trop dotyczy jelit, ponieważ miód zawiera oligosacharydy, czyli drobne cząsteczki węglowodanów, które mogą służyć jako pożywka dla korzystnych bakterii. Zespół z Massey University w Nowej Zelandii opisywał w "Food Quality and Safety", że miód może wspierać bakterie z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium. Podobne wnioski płyną z pracy naukowców z University of Technology Sydney oraz University of Sydney, którzy zwracali uwagę na potencjał miodu w utrzymaniu lepszej równowagi mikrobioty jelitowej ograniczeniu rozwoju części patogenów, w tym Salmonella, Escherichia coli oraz Clostridioides difficile. Łyżeczka miodu dodana do jogurtu naturalnego, owsianki, twarogu albo letniego naparu będzie zatem rozsądniejszym wyborem niż biały cukier.
Miód pojawia się także w badaniach dotyczących serca i metabolizmu. Metaanaliza opublikowana w "Nutrition Reviews", przygotowana m.in. przez University of Toronto i St. Michael's Hospital w Toronto, objęła 18 kontrolowanych badań z udziałem 1105 osób. Autorzy zauważyli spadek glukozy na czczo, cholesterolu całkowitego, LDL i trójglicerydów oraz wzrost HDL, choć zaznaczyli, że część wyników wymaga dalszego potwierdzenia.
Ciekawy trop daje też badanie Tianjin Medical University i Tianjin Medical University General Hospital z udziałem 4561 osób po 40. roku życia: lekkie lub umiarkowane spożycie miodu wiązało się z niższą częstością stanu przednadciśnieniowego u kobiet. Miód najlepiej traktować jako wartościowy zamiennik cukru, a nie produkt do jedzenia bez ograniczeń. Jedna łyżeczka dziennie może wzbogacić dietę, ale kilka łyżek dziennie szybko zamienia się w sporą dawkę cukrów prostych.
Dlaczego nie wolno zalewać miodu wrzątkiem?
Miód najlepiej dodawać do ciepłej, ale już lekko przestudzonej herbaty. Wrzątek nie odbiera mu smaku, ale osłabia część cennych składników, zwłaszcza naturalnych enzymów, czyli diastazę, inwertazę i oksydazę glukozową. Ta ostatnia bierze udział w powstawaniu nadtlenku wodoru, czyli jednego z naturalnych czynników antybakteryjnych obecnych w miodzie.
Badanie naukowców z University of Salahaddin w Iraku pokazało, że podgrzewanie miodu w 40°C nie powodowało istotnych zmian nawet przez długi czas, za to wyższe temperatury szybciej obniżały aktywność enzymów i zwiększały ilość HMF, czyli związku używanego do oceny, czy miód był przegrzewany albo długo przechowywany w cieple.
Z tego względu nie należy wkładać miodu do świeżo zalanej herbaty. Lepiej poczekać kilka minut, aż napój będzie przyjemny do picia. W domowych warunkach najbezpieczniej trzymać się temperatury około 40-45°C. Nie trzeba używać termometru, jeśli herbata już nie parzy w usta, można dodać miód. Dzięki temu zachowa więcej aromatu i naturalnych składników.
Podobna zasada dotyczy skrystalizowanego miodu. Gęsty, twardy miód nie jest zepsuty - to naturalne zjawisko, zależne m.in. od proporcji glukozy i fruktozy. Jeśli chcemy go upłynnić, najlepiej wstawić słoik do letniej kąpieli wodnej i cierpliwie mieszać. Gotowanie, mikrofalówka i trzymanie słoika na kaloryferze psują jego jakość.
Rodzaje miodu i ich zastosowanie
Miody różnią się smakiem, kolorem, zapachem i zastosowaniem w kuchni, dlatego jeden słoik świetnie sprawdzi się do herbaty, a drugi lepiej podbije smak sosu, owsianki, twarogu albo marynaty. Jasne miody zwykle są łagodniejsze i bardziej kwiatowe, ciemne mają mocniejszy aromat, głębszy smak i więcej charakteru.
- Miód gryczany - ciemny, wyrazisty, lekko palony w smaku. Pasuje do owsianki, piernika, sosów do pieczonych warzyw, marynat i jesiennych naparów. Warto po niego sięgać, gdy zależy nam na mocniejszym aromacie i większej porcji przeciwutleniaczy.
- Miód wrzosowy - gęsty, intensywny, lekko ziołowy. Najlepiej jeść go na zimno: na twarogu, grzance, w jogurcie albo jako dodatek do deski serów. Ma tak charakterystyczny smak, że szkoda dodawać go do wypieków.
- Miód spadziowy - ciemniejszy, mniej kwiatowy, z nutą żywiczną i mineralną. Dobrze pasuje do herbaty, sosów do mięs, marynat i zimowych napojów. W grupie ciemnych miodów ceniony jest za bogatszy profil składników bioaktywnych, zależny od roślin i środowiska, z którego pochodzi.
- Miód lipowy - aromatyczny, kwiatowy, z lekką ostrością. Dobry do naparów, deserów mlecznych i cytrynowych sosów, szczególnie wtedy, gdy zależy nam na klasycznym "miodowym" smaku.
- Miód akacjowy - jasny, łagodny, długo płynny. Sprawdza się do naleśników, jogurtu, twarożku, lemoniady i śniadań dla starszych dzieci.
- Miód wielokwiatowy - najbardziej uniwersalny. Dobry na początek, bo ma łagodny profil i łatwo zastępuje cukier w owsiance, koktajlu, winegrecie lub domowej granoli,
- Miód manuka - pochodzi z nektaru krzewu manuka rosnącego głównie w Nowej Zelandii. Ma gęstą konsystencję, ciemniejszy kolor i wyrazisty, lekko ziołowy smak z delikatną goryczką. Wyróżnia go obecność MGO, czyli metyloglioksalu, związanego z działaniem przeciwdrobnoustrojowym. Najlepiej jeść go na zimno z jogurtem naturalnym, owsianką, twarogiem, koktajlem albo letnim naparem. Ze względu na cenę i charakterystyczny smak lepiej traktować go jak dodatek premium, a nie zwykły miód do pieczenia czy słodzenia herbaty.
Miodu nie podaje się dzieciom poniżej 12. miesiąca życia. Ostrożność powinny zachować także osoby z cukrzycą, insulinoopornością, wysokimi trójglicerydami i alergią na produkty pszczele. Miód ma cenne składniki, ale nadal dostarcza cukrów prostych, dlatego najlepsza porcja dla większości zdrowych dorosłych to jedna łyżeczka dziennie.
Źródła: terazgotuje.pl, PubMed, Nutrients


