Reklama
Reklama

Traktujemy jako chwast, tymczasem to zdrowa i aromatyczna przyprawa. Pomaga w trawieniu i wzmacnia odporność

Choć często mija się go bez refleksji na łąkach i skrajach ogrodów, arcydzięgiel od wieków zajmuje ważne miejsce w ziołolecznictwie i kuchni. Dawniej był ceniony jako roślina wzmacniająca organizm, dziś niesłusznie bywa traktowany jak pospolity chwast. A szkoda, bo to jedno z najbardziej aromatycznych i wszechstronnych ziół dostępnych w naszej strefie klimatycznej.

Charakterystyczny zapach, lekko gorzkawy smak i bogactwo składników aktywnych sprawiają, że arcydzięgiel może wspierać trawienie, odporność i ogólne samopoczucie. W kolejnych akapitach przyjrzymy się, dlaczego warto zmienić podejście do tej rośliny, jakie właściwości ma arcydzięgiel oraz jak wykorzystać go w kuchni. 

Arcydzięgiel to nie chwast

Choć dziś często uznawany jest za roślinę dziko rosnącą bez większej wartości, arcydzięgiel to nie chwast, lecz jedno z najważniejszych ziół europejskiej tradycji zielarskiej. Już w średniowieczu wykorzystywano go jako naturalny środek wzmacniający organizm i chroniący przed infekcjami. Mnisi sadzili go w przyklasztornych ogrodach, a jego korzeń uchodził za cenny surowiec leczniczy.

Reklama

Arcydzięgiel wyróżnia się intensywnym, korzenno-ziołowym aromatem i wysoką zawartością olejków eterycznych. To właśnie one odpowiadają za jego działanie rozgrzewające i pobudzające. W przeszłości sięgano po niego szczególnie w okresach osłabienia, problemów trawiennych i spadku odporności. Dziś te zastosowania pozostają aktualne. 

Jakie właściwości ma arcydzięgiel?

Arcydzięgiel to roślina o wyjątkowo szerokim spektrum działania. Zawarte w nim olejki eteryczne, kumaryny i flawonoidy wspierają pracę układu pokarmowego, łagodzą wzdęcia i pobudzają wydzielanie soków trawiennych. Właśnie dlatego tak często poleca się go po ciężkich, tłustych posiłkach.

Jeśli chodzi o to, jakie właściwości ma arcydzięgiel, warto wspomnieć również o jego działaniu przeciwzapalnym i wzmacniającym odporność. Może delikatnie rozgrzewać organizm, poprawiać krążenie i wspierać naturalne mechanizmy obronne. Tradycyjnie stosowano go także przy napięciu nerwowym i zmęczeniu, ponieważ działa lekko uspokajająco, a jednocześnie tonizująco. 

Do czego używać arcydzięgla w kuchni?

Arcydzięgiel ma wyrazisty smak, który doskonale odnajduje się zarówno w kuchni słodkiej, jak i wytrawnej. Właśnie dlatego coraz częściej pojawia się pytanie, do czego używać arcydzięgla w kuchni, aby w pełni wykorzystać jego potencjał. Najczęściej stosuje się jego łodygi, korzeń oraz nasiona.

Kandyzowane łodygi arcydzięgla to klasyczny dodatek do deserów, ciast i wypieków (szczególnie popularny w kuchni francuskiej i skandynawskiej). Korzeń bywa używany do aromatyzowania nalewek, syropów i likierów, a także jako przyprawa do mięs, duszonych warzyw i zup. Nasiona arcydzięgla sprawdzą się w marynatach, kiszonkach oraz domowych mieszankach przypraw, nadając potrawom lekko korzenny, świeży aromat.

To zioło, które wymaga umiaru, ale w niewielkich ilościach potrafi nadać potrawom charakter i jednocześnie wesprzeć trawienie – dokładnie tak, jak przed wiekami. 

Kiedy warto zachować ostrożność z arcydzięglem?

Choć arcydzięgiel ma wiele cennych właściwości, warto pamiętać, że jest to roślina o silnym działaniu i nie należy stosować jej bezrefleksyjnie. Zawarte w nim olejki eteryczne i związki aktywne mogą wpływać na układ trawienny i krążenie, dlatego najlepiej sięgać po niego w umiarkowanych ilościach. 

Szczególną ostrożność powinny zachować kobiety w ciąży oraz osoby przyjmujące leki rozrzedzające krew – w takich przypadkach arcydzięgiel lepiej traktować wyłącznie jako przyprawę, a nie składnik naparów czy nalewek. W kuchni wystarczy niewielki dodatek, by wydobyć jego aromat i właściwości, bez ryzyka nadmiernego działania. 

Źródło: terazgotuje.pl

Zobacz też:

Ulubione warzywo Polaków sekretem długowieczności. Oczyszcza organizm i przyspiesza metabolizm

Zielony skarb na odchudzanie i odporność. Na serce i stłuszczoną wątrobę działa jak balsam

We Włoszech robią z nich herbatkę i piją na lepsze trawienie. Zmniejszają też napięcie i wyczerpanie

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przyprawy