W PRL-u był receptą na brak mięsa, zdrowszy od ryb. Dziś zapomniany, choć jest superzdrowy
Aktualnie w polskiej kuchni ten niewielkich rozmiarów skorupiak jest niemalże zapomniany, więc wiele osób będzie zaskoczonych faktem, że w PRL-u był bardzo popularnym produktem. Dziś coraz częściej pojawia się na stołach. Kryl, bo o nim mowa, cieszy nie tylko wyjątkowym smakiem, ale także prozdrowotnymi właściwościami. Dlaczego warto go jeść? Dowiesz się z tego artykułu.
W PRL-u półki sklepowe świeciły pustkami, a mięso było towarem deficytowym - ten fakt wszyscy znamy. Polacy musieli więc kombinować i sięgać na przykład po mniej oczywiste źródła białka - jednym z nich był antarktyczny kryl. W tamtych czasach uważany za symbol kulinarnej zaradności, lansowany jako niedrogie wysokobiałkowe pożywienie, nie tylko smaczne, ale także wartościowe z punktu widzenia zdrowia.
Z uwagi na ograniczone możliwości zakupu różnorodnych produktów, wielu Polaków sięgało po kryl z konieczności, ale dziś wiadomo, że był znacznie zdrowszy niż chociażby dostępne wówczas ryby.
Wraz z nadejściem transformacji ustrojowej kryl zniknął z talerzy, wyparty przez łatwiej dostępne mięso oraz większy wybór produktów importowanych. Dziś znowu pojawia się w naszych kuchniach.
Dlaczego warto jeść tego skorupiaka, jakie właściwości prozdrowotne ma kryl? Okazuje się, że ten niepozorny, popularny kilkadziesiąt lat temu w Polsce produkt, może naprawdę wiele zdziałać dla dobra naszego organizmu.
Pierwszy i najważniejszy z punktu widzenia wielu osób fakt to to, że kryl jest doskonałym źródłem pełnowartościowego białka, pełniącego istotną rolę w regeneracji oraz budowie tkanek. Na wagę złota w naszej diecie są także kwasy omega-3 - je również znajdziemy w krylu.
Niewielkich rozmiarów skorupiak jest również źródłem witaminy A, która odgrywa istotną rolę jeżeli chodzi o zdrowie wzroku, skóry, włosów czy paznokci. Na uwagę zasługuje także obecność witaminy D wspierającej układ odpornościowy, mającej dobroczynny wpływ m.in. na pracę mózgu czy serca. Nie można zapomnieć również o witaminie E, która uchodzi za silny antyoksydant, ma działanie regeneracyjne i korzystnie wpływa na płodność.
Kryl zawiera także jod, dzięki czemu wspiera zdrowie tarczycy, pozytywnie wpływa również na zdolność koncentracji i zapamiętywania. Kolejnym pierwiastkiem jest selen, również poprawiający kondycję włosów i paznokci, płodność oraz odporność.
Pozostaje pytanie - jak jeść kryl? W końcu to składnik słabo znany we współczesnej kuchni polskiej. Należy traktować go po prostu jak inne drobne owoce morza - bywa zresztą nazywany "miniaturową krewetką". W smaku także nieco ją przypomina, choć jest nieco subtelniejszy i chrupki. Najczęściej jest dostępny do kupienia w postaci już przetworzonej, np. jako pasta.
W PRL-u był składnikiem sycących past kanapkowych (np. w połączeniu z jajkami i twarogiem), ta wersja wciąż wydaje się dobrym pomysłem. W tamtych czasach opcji było wiele - powstawały m.in. klopsiki z kryla w sosie pomidorowym, kiełbaski rybne, kotlety, zupa z pulpetami krylowymi, paszteciki i pierożki krylowe, masło krylowe pikantne i o smaku czosnkowym.
Inne opcje to dodanie krylu do sałatki, dań makaronowych czy risotto - ilość taką, jaka ci odpowiada.
Z kolei olej z kryla jest istotnym elementem suplementacji, zwłaszcza w przypadku osób mających problemy z sercem czy koncentracją.
Źródło: terazgotuje.pl
Zobacz też:
Mało kto wie, że odkwaszają organizm i działają moczopędnie. Na dietę i przemęczenie pierwszorzędne
To naturalne źródło energii i wspomagacz trawienia. Poprawia wzrok, wzmacnia stawy i serce