Reklama
Reklama

Zdrowsza od zielonej. Herbata, która wspiera serce i przyspiesza metabolizm

Herbata ooolong ma w Polsce dłuższą tradycję, niż się wydaje. W czasach PRL-u była dostępna dzięki wymianie handlowej z Chinami. Jej oficjalna nazwa brzmiała "ulung" i miała opinię produktu z wyższej półki. Mało kto jednak wtedy znał jej prozdrowotne właściwości. Dziś oolong wraca do łask w zupełnie nowym kontekście.

Herbata oolong bywa nazywana błędnie czerwoną, choć w świetle dzisiejszej klasyfikacji ma to niewiele sensu. Tak naprawdę zaliczana jest do napojów niebieskich. Błędną nazwę zawdzięcza głębokiej purpurze, której nabiera po zaparzeniu. Warto ją pić, bo jest nawet zdrowsza niż znana ze swych właściwości herbata zielona.

Herbata oolong i jej rodzaje

Herbata oolong powstaje z tych samych liści, co zielona czy czarna, jednak różni się stopniem fermentacji. W jej przypadku wynosi on od kilku do nawet kilkudziesięciu procent. To właśnie półfermentacja nadaje jej wyjątkowy charakter, który wyróżnia jej poszczególne odmiany. Znajdziemy wśród nich lekkie i kwiatowe, przez średnio fermentowane o nieco owocowym aromacie, aż po ciemniejsze, bardziej esencjonalne Te ostatnie są najbardziej zbliżone smakiem do czarnych herbat. Wśród miłośników największą renomę ma odmiana Ti Kuan Yin, kremowa i elegancka, nazywana królową oolongów. 

Reklama

W sklepach można znaleźć wiele wariantów, ale nie wszystkie oferują taką samą jakość. Dobry oolong powinien mieć duże, zwinięte liście, które po zalaniu wodą wyraźnie się rozwijają. Jeśli w opakowaniu jest dużo pyłu i połamanych drobinek, to znak, że herbata może być niższej jakości lub była przechowywana w nieodpowiednich warunkach. Zwróć też uwagę na kolor liści. Jaśniejsze świadczą o lekkiej fermentacji i delikatniejszym smaku, podczas gdy ciemniejsze sugerują mocniejszy, bardziej intensywny aromat. Dobrze, jeśli producent podaje region pochodzenia, a nawet konkretną plantację, bo oolongi z Tajwanu, południowych Chin czy górskich terenów Fujian mają odmienne profile, które wpływają na smak naparu

Na co pomaga picie herbaty oolong?

Oolong od lat bada się pod kątem wpływu na metabolizm i pracę układu krążenia. To napar bogaty w polifenole odpowiedzialne za przyspieszanie spalania tłuszczu, stąd często jest polecany jako herbatka na odchudzanie. W liściach nie brakuje też związków, które pomagają w obniżaniu poziomu cholesterolu. Wiele analiz pokazuje, że regularne picie oolong wpływa na lepszą pracę serca i wspiera krążenie. Jest to szczególnie ważne dla osób dbających o profilaktykę zdrowotną. 

Osoby pijące tę herbatę zauważają, że stają się pobudzone w sposób łagodniejszy niż po kawie, jednak bardziej skoncentrowane niż po zielonej herbacie. Wynika to z tego, że oolong ma mniej kofeiny niż kawa, ale więcej niż herbata zielona. Napar pomaga też w utrzymaniu stabilnego poziomu cukru we krwi, co ma duże znaczenie zwłaszcza u osób z insulinoopornością. Nic dziwnego, że w krajach Azji Wschodniej oolong od lat uchodzi za napój wspierający długowieczność i ogólną równowagę organizmu. 

Jak parzyć herbatę oolong? 

Parzenie oolongów jest proste, ale wymaga delikatnego podejścia. Najważniejsza jest odpowiednia temperatura wody - zbyt gorąca może sprawić, że liście stracą swoje subtelne aromaty, a napar stanie się gorzki. Optymalna temperatura to 85-95°C, a czas zaparzania to 2-4 minut, jest to jednak wersja ludzi Zachodu

Chińczycy robią ją zupełnie inaczej - pierwsze parzenie jest zaledwie zalaniem liści i trwa zwykle około 3 sekund. Woda z tego zalania jest wylewana i dopiero wtedy dochodzi od parzenia właściwego, które trwa do 30 sekund. Każde kolejne parzenie jest dłuższe od poprzedniego o 10 sekund. W Azji utrzymuje się, że każde kolejne zaparzenie wydobywa z oolonga więcej mocy, jedne liście parzy się od 6 do 10 razy. 

Oolong rozwija się najlepiej, gdy ma dużo miejsca na rozłożenie się, dlatego najlepiej użyć naczynia, które pozwoli liściom swobodnie pływać. Nie dla niego druciane, maleńkie zaparzacze, które pomagają pozbyć się fusów z innych napojów. W przypadku naparów z liści fermentowanych najlepszy będzie zaparzacz typu gaiwan, w którym liście będą miały dużo miejsca. W tego typu naczyniu herbatę można parzyć wielokrotnie z tych samych liści i za każdym razem będzie miała nieco inny smak.

Dobrze wybrany oolong wymaga też odpowiedniego przechowywania, bo to właśnie świeżość decyduje o jego aromacie. Najlepiej trzymać go w szczelnym, nieprzezroczystym opakowaniu, z dala od światła, wilgoci i zapachów kuchennych, które liście potrafią błyskawicznie pochłaniać. Idealne są metalowe puszki z wieczkiem albo szklane słoiczki przechowywane w zamkniętej szafce. Szczególnie te jaśniejsze i delikatniejsze rodzaje lubią stabilną temperaturę i suche otoczenie. Dzięki temu nawet po kilku tygodniach zachowują głębię smaku i elastyczność liści, którą docenia się podczas kolejnych parzeń. 

Źródło: terazgotuje.pl 

Zobacz też:

To nieocenione źródło kolagenu, a my w sklepie je omijamy. W PRL-u robiło się w każdym domu

Jedni uwielbiają, inni nawet nie patrzą w jego stronę. Ten owoc pomaga trzymać wagę w ryzach i dba o gładką skórę

Te suszone owoce warto dodać do jogurtu lub owsianki. Chronią wątrobę i poprawiają pamięć

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: napoje | kuchnia chińska