Babcie zawsze wrzucały kawałek do rosołu. Bulion był klarowny, złocisty i miał wyrazisty smak
Nasze babcie miały wiele kuchennych tipów, które okazywały się niezmiernie pomocne przy gotowaniu. Niektóre z babcinych sposobów przetrwały do dziś. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że niegdyś wiele gospodyń dodawało do zup jabłko. Po co to robiono i jaki efekt da uzupełnienie rosołu tym owocem?
Obecnie, dla wielu osób dodawanie jabłek do zupy wydaje się niedorzeczne. Okazuje się jednak, że nasze babcie bardzo często korzystały z tego kuchennego tipu. Do dziś niektóre gospodynie domowe stosują ten trik.
Wrzucenie owocu do garnka miało na celu nadanie subtelnej kwasowości oraz słodyczy. Sposobu używano także w przypadku tłustszych zup – jabłko mogło wówczas pomóc w zmniejszeniu uczucia tłustości w ustach. Jeśli bulion wyszedł zbyt słony, to wtedy także stosowano ten owoc, by sól nie była aż tak wyczuwalna, choć należy podkreślić, że jabłko nie zniweluje całkowicie słonego posmaku.
Dodatek jabłka w rosole podkreślał jego smak, a także mógł bardzo subtelnie zmienić jego strukturę. Składnik ten można wrzucić do garnka w całości, razem ze skórką i gotować razem z innymi warzywami. Co ważne – jeżeli w rosole znajduje się sporo marchwi, to wtedy lepiej zrezygnować z dodawania jabłka. Wynika to bowiem z faktu, że dodatkowy owoc w bulionie z dużą ilością marchewek mółby sprawić, że zupa stanie się po prostu za słodka. Co więcej, jeśli chcemy uzyskać wyrazisty smak oraz odpowiednią klarowność – owoc należy odpowiednio wcześniej wyjąć z bulionu. Prezencja rosołu może ucierpieć, jeśli jabłko się rozpadnie.
Przeczytaj też: Zagęszczają gulasz lepiej niż mąka i śmietana. Jest zdrowszy i smakuje wyjątkowo
Jeśli przygotowujemy rosół drobiowy, z kurczaka lub kaczki, to wtedy jabłko może podkręcić smak mięsa. To doskonałe rozwiązanie, jeśli chcemy spożytkować mięsne składniki po ugotowaniu rosołu – na przykład szykując z nich galert, potrawkę, sałatkę, pasztet lub farsz do pierogów.
Rosół to niejedyna zupa, którą można uzupełnić jabłkiem. Owoc możemy dodać do pomidorówki (np. ścierając go na tarce i dodając zamiast cukru) – to doskonały sposób na zrównoważenie kwasowości pomidorów i dodanie delikatnej nuty naturalnej słodyczy. W tym przypadku trzeba pamiętać o wyborze odpowiedniej odmiany. Jeżeli nasza zupa jest zbyt słodka, użyjmy antonówki. Jeśli zaś zbyt kwaśna – wybierzmy galę lub jonagold.
Jabłko możemy dodać także do zup krem. Świetnie sprawdzi się w kremie z białych warzyw czy kremie z dyni. Niektórzy dodają ten składnik także do barszczu. W tym ostatnim przypadku najlepiej użyć szarej lub złotej renety bądź antonówki.
Co ciekawe, z jabłek można ugotować tradycyjną, polską jabłczankę. Jest to zupa owocowa, która idealnie sprawdzi się na lekki, aromatyczny obiad.
Źródło: terazgotuje.pl, sita.sk
Zobacz też:
Herbata z dwoma nietypowymi dodatkami. Daje kopa energii i podkręca metabolizm
Genialny patent na nadziewanie pączków. Nie wypłynie nawet gram słodkiego wnętrza