Spis treści:
- Dlaczego kawa nie pobudza tak, jak ci się wydaje?
- Objawy odwodnienia organizmu - zmęczenie, którego źródła nie szukasz tam, gdzie trzeba
- Domowy izotonik - przepis, który działa lepiej niż trzecia kawa
- Co daje każdy składnik domowego izotoniku?
Dlaczego kawa tak naprawdę nie dodaje energii i jaki jeden błąd sprawia, że kofeina obraca się przeciwko tobie? No i skąd bierze się pokofeionowy zjazd? Lekarstwem na to wszystko może być domowy izotonik, który naprawdę stawia na nogi.
Dlaczego kawa nie pobudza tak, jak ci się wydaje?
Kofeina nie wytwarza energii. Brzmi jak herezja, ale to czysty fakt. Kofeina nie dostarcza kalorii, nie produkuje glukozy i nie pobudza organizmu w taki sposób, jak robi to jedzenie czy ruch. Całe jej działanie opiera się na jednej sztuczce: blokowaniu receptorów adenozynowych w mózgu. Adenozyna to substancja, która gromadzi się w organizmie w ciągu dnia i odpowiada za narastające uczucie senności. Im dłużej nie śpisz, tym więcej adenozyny i tym mocniej ciągnie cię do poduszki. Kofeina wchodzi w te same receptory co adenozyna i blokuje je, przez co mózg po prostu nie odbiera sygnału, że jest zmęczony.
To właśnie tłumaczy, dlaczego kawa nie pobudza tak, jak nam się wydaje. Adenozyna nie znika. Dalej się gromadzi, tyle że mózg jej nie widzi, dopóki kofeina zajmuje receptory. Po kilku godzinach wątroba rozkłada kofeinę i receptory się uwalniają. Wtedy cała nagromadzona adenozyna zalewa mózg naraz. Można to porównać do tamy: przez kilka godzin piętrzyła wodę, a teraz nagle pęka. Zmęczenie, które po tym następuje, jest znacznie silniejsze niż to sprzed kawy. Tak działa tak zwany crash po kofeinie, czyli gwałtowny spadek formy po wygaśnięciu działania kawy.
Co najważniejsze, kofeina jest silnym środkiem moczopędnym. Każdy kubek kawy sprawia, że organizm traci więcej wody, niż przyjął wraz z naparem. Jeśli po kawie nie pijemy dodatkowej wody, to kolejna filiżanka pogłębia odwodnienie. A odwodnienie to jeden z najczęstszych i najbardziej niedocenianych powodów przewlekłego zmęczenia. Właśnie tu kryje się ten jeden błąd: pijemy kawę, ale zapominamy o wodzie. W efekcie kofeina, zamiast dodawać wigoru, krok po kroku nas odwadnia.
Objawy odwodnienia organizmu - zmęczenie, którego źródła nie szukasz tam, gdzie trzeba
Odwodnienie kojarzy się z upałem, maratonem albo zatruciem pokarmowym. Tymczasem łagodne, przewlekłe odwodnienie to stan, w którym żyje ogromna część społeczeństwa, zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy. Wystarczy, że organizm straci dwa procent wody (przy wadze siedemdziesięciu kilogramów to zaledwie półtora litra), żeby pojawiły się wyraźne objawy.
Objawy odwodnienia organizmu są podstępne, bo łatwo je pomylić z innymi dolegliwościami. Krew osoby odwodnionej jest gęstsza, serce musi pracować ciężej, żeby dostarczyć tlen do tkanek, a mózg dostaje go mniej. Stąd ciągła senność, brak sił i wrażenie, że przeciągamy się przez dzień na samej sile woli.
Mózg składa się w trzech czwartych z wody. Nawet niewielki spadek nawodnienia powoduje, że tkanka mózgowa lekko się kurczy i podrażnia opony mózgowe. Zanim sięgniesz po tabletkę przeciwbólową, wypij powoli dwie szklanki wody i odczekaj dwadzieścia minut. Naukowcy z University of Connecticut wykazali, że już przy półtoraprocentowym odwodnieniu wyraźnie spada pamięć krótkotrwała i zdolność skupienia uwagi. Zamiast kolejnej kawy na zebraniu, często wystarczy szklanka wody z elektrolitami, które odpowiadają za prawidłową pracę mięśni i serca. Kiedy ich brakuje, pojawiają się bolesne skurcze, drżenie powiek i uczucie przyspieszonego bicia serca.
I właśnie elektrolity są tu kluczowe. Sama woda to za mało, bo organizm potrzebuje minerałów, żeby prawidłowo wchłaniać płyny do komórek. Można pić litrami czystą wodę, a i tak nie ugasić pragnienia, jeśli brakuje sodu i potasu. To trochę jak lejek bez otworu: woda przepływa, ale nic nie zostaje. Dlatego coraz więcej dietetyków zaleca wodę z elektrolitami jako pierwszy napój dnia, szczególnie przed kawą lub po niej.
Domowy izotonik - przepis, który działa lepiej niż trzecia kawa
Zamiast sięgać po kolejną filiżankę, która tylko odroczy zjazd o godzinę, można przygotować domowy izotonik, który uzupełnij elektrolity, nawodni organizm i doda energii. Przepis jest banalny, kosztuje grosze, a efekt potrafi zaskoczyć.
Składniki
- pół litra wody niegazowanej w temperaturze pokojowej
- sok wyciśnięty z jednej cytryny
- jedna łyżka naturalnego miodu
- ćwierć łyżeczki nierafinowanej soli kamiennej (np. kłodawskiej)
Sposób przygotowania:
- Wodę przelej do butelki lub słoika.
- Wyciśnij sok z cytryny, dodaj miód i sól kłodawską.
- Zamknij i potrząśnij, aż miód i sól się rozpuszczą.
- Pij małymi łykami przez całe przedpołudnie, najlepiej, zanim sięgniesz po kawę.
Co daje każdy składnik domowego izotoniku?
Nierafinowana sól kamienna, która w odróżnieniu od zwykłej soli kuchennej zawiera ponad osiemdziesiąt minerałów śladowych: sód, potas, magnez, wapń i żelazo. Sód jest niezbędny, bo to on odpowiada za transport wody do wnętrza komórek. Bez niego można wypijać litry wody, a organizm i tak ich prawidłowo nie wchłonie. Ćwierć łyżeczki wystarczy, żeby zapewnić działanie elektrolitowe, a jednocześnie nie sprawi, że napój smakuje słono.
Cytryna dostarczy witaminy C, która wspiera pracę nadnerczy, odpowiedzialnych za reakcję organizmu na stres i produkcję kortyzolu. Przy przewlekłym zmęczeniu nadnercza często pracują na najwyższych obrotach i potrzebują wsparcia. Poza tym sok z cytryny nadaje napojowi przyjemny, odświeżający smak.
Miód to naturalne połączenie glukozy i fruktozy w proporcjach, które organizm wchłania łagodnie, bez gwałtownego skoku cukru. Jedna łyżka rozpuszczona w pół litrze wody daje minimalną, ale wystarczającą ilość węglowodanów, żeby wesprzeć transport elektrolitów i dodać odrobinę naturalnej słodyczy. Dokładnie na tej samej zasadzie działają gotowe napoje izotoniczne ze sklepu, tyle że te z półki kosztują kilka złotych i zawierają chemiczne barwniki, aromaty i konserwanty.
Najlepszy moment na ten napój to rano, zanim sięgniesz po kawę, i po południu, kiedy czujesz spadek formy. Kawa nie jest wrogiem, ale warto wiedzieć, że nie dodaje energii, a jedynie maskuje zmęczenie na kilka godzin. A jeśli pijemy ją bez odpowiedniego nawodnienia, to każdy kolejny łyk tylko pogłębia odwodnienie. Wyjście jest proste: zacznij dzień od szklanki wody z elektrolitami, zanim sięgniesz po kawę. Domowy izotonik kosztuje grosze, robi się w minutę, a różnica w samopoczuciu bywa większa, niż można się spodziewać.
Źródło: Terazgotuje.pl





