Spis treści:
- Jakie odmiany śliwek są najlepsze na gęste powidła?
- Pieczenie powideł śliwkowych w piekarniku
- Czy powidła śliwkowe bez cukru trzeba pasteryzować?
- Jak sprawdzić, czy powidła są wystarczająco gęste?
Tradycyjne smażenie powideł zajmowało dawniej całe dnie. Gospodynie stały przy piecu, mieszając masę drewnianą kopystką i pilnując, żeby nie przywarła do dna. Dziś nie ma na to czasu ani cierpliwości, ale to wcale nie znaczy, że musisz rezygnować z domowych zapasów. Piekarnik przejmie rolę pieca chlebowego i wykona za ciebie całą robotę. Do tego bez mieszania, bez pilnowania i bez opryskanej kuchni. Poniżej znajdziesz zestaw wskazówek, dzięki którym uda ci się każda partia.
Jakie odmiany śliwek są najlepsze na gęste powidła?
Nie każdy gatunek nadaje się do wielogodzinnego zagęszczania. Nasze babcie zwykle sięgały po śliwki węgierki. Ta ciemnofioletowa śliwka o wydłużonym kształcie zawiera mało wody, dużo cukru i sporo pektyn, które odpowiadają za konsystencję przetworu. Miąższ łatwo odchodzi od pestki, więc drylowanie idzie jak z płatka. Renklody i mirabelki są za słodkie i za wodniste. Z nich lepiej zrobić dżem lub kompot.
Ważny jest też stopień dojrzałości owoców. Im bardziej przejrzałe śliwki, tym gęstsze powidła. Owoce, które lekko marszczą się na powierzchni i uginają pod palcem, to egzemplarze idealne. Właśnie takie zwykle leżą na targach pod koniec sierpnia. Sprzedawcy sprzedają je za grosze, bo nikt nie chce ich jeść na surowo. To idealny moment na zakupy i domowe przetwórstwo na zimę.
Pieczenie powideł śliwkowych w piekarniku
Cały trik polega na tym, żeby zamiast garnka użyć głębokiej brytfanny lub żaroodpornego naczynia. Pieczenie powideł śliwkowych w piekarniku działa jak wolna łaźnia parowa. Masa zagęszcza się równomiernie, bez ryzyka przypalenia.
Wydrylowane śliwki wsyp do naczynia, wstaw do piekarnika nagrzanego do 160 stopni Celsjusza i zapomnij o nich na kilka godzin. Co jakiś czas otwórz drzwiczki i przemieszaj masę drewnianą łyżką. To jedyna praca do wykonania. Woda odparowuje, śliwki się rozpadają, a kolor z fioletowego zmienia się w głęboko brązowy.
Po sześciu albo siedmiu godzinach możesz cieszyć się masą o konsystencji plasteliny, pachnącą karmelem i śliwkowym sadem. A to wszystko bez potrzeby wzbogacania przetworu o cukier, konserwanty czy sztuczne barwniki.
Czy powidła śliwkowe bez cukru trzeba pasteryzować?
Proces pasteryzacji jest jeszcze ważniejszy niż w przypadku słodzonych przetworów. W tradycyjnym przepisie pełnił on rolę naturalnego konserwantu. Jego brak oznacza, że przysmak ma krótszy termin ważności i większe ryzyko rozwoju pleśni.
Pasteryzacja daje pewność, że słoiki przetrwają do zimy. Gorące powidła przełóż do wyparzonych słoików, wytrzyj brzegi do czysta i od razu zakręć. Ustaw je w garnku wyłożonym ściereczką, zalej wodą do dwóch trzecich wysokości i gotuj przez piętnaście minut od momentu, gdy woda zacznie bulgotać. Wyjmij, ustaw wieczkiem do dołu i pozostaw do wystygnięcia. Tak przygotowany słoik przetrwa w piwnicy nawet rok.
Jak sprawdzić, czy powidła są wystarczająco gęste?
Metoda, którą stosowały nasze prababcie, jest bezbłędna i nie wymaga termometru ani specjalistycznych przyrządów. Nabierz łyżeczkę masy i przełóż na talerzyk schłodzony wcześniej w zamrażalniku. Odczekaj pół minuty, a potem przeciągnij przez środek kropli palcem. Jeśli brzegi nie spływają z powrotem i zostaje po nich wyraźna ścieżka, powidła są gotowe.
Drugi test to spływanie z drewnianej łyżki. Dobre powidła opadają grubą wstęgą, a nie ciekną jak kompot. Trzeci sposób jest równie prosty. Jeśli po odstawieniu miski na kilka minut na powierzchni tworzy się błyszcząca skorupka, masz pewność, że wszystko poszło zgodnie z planem. Za rzadkie muszą wrócić do piekarnika na kolejną godzinę, a za gęste bez trudu rozrzedzisz łyżką wody.
Źródła: terazgotuje.pl, smaker.pl



