Pij, jeśli dopadła cię supergrypa lub inny wirus. Łagodzi kaszel i podrażnienia dróg oddechowych
Początek sezonu infekcji wirusowych ponownie skłania do sięgania po proste metody łagodzenia pierwszych objawów choroby. Kaszel, podrażnione gardło i wyraźne osłabienie zwykle wymagają wsparcia, które można wprowadzić od razu i bez dodatkowego obciążenia organizmu. W takich sytuacjach od lat wykorzystywany jest wzmacniający napój, oparty na naturalnych związkach roślinnych.
Zanim leki zwalczające objawy przeziębienia i grypy stały się powszechnie dostępne, wiele domów opierało się na tym, co udało się przygotować wcześniej i przechować na gorsze miesiące. Spiżarnia była miejscem, w którym obok mąki, konfitur i suszonych owoców leżały także zioła zbierane z myślą o zdrowiu. Wśród nich szczególne miejsce zajmowała lipa, bo kwitnie krótko i tylko raz w roku można pozyskać z niej surowiec, którego nie da się uzupełnić zimą. Na przełomie czerwca i lipca zbierano całe kwiatostany, często razem z jasną podsadką, gdy miały najbardziej intensywny zapach i nie zdążyły jeszcze stracić barwy.
Po letnich zbiorach zaczynał się etap, który decydował o możliwości długiego przechowywania. Kwiaty suszono powoli, w cieniu i przewiewie, rozkładając je cienką warstwą na papierze lub sitach, aby zachowały aromat i nie chłonęły wilgoci. Dopiero gdy susz stawał się wyraźnie kruchy, trafiał do słoików albo papierowych toreb przechowywanych z dala od światła i źródeł ciepła. Taki zapas w wielu domach stanowił pierwszą i najłatwiej dostępną pomoc przy kaszlu, podrażnionym gardle i innych objawach infekcji.
Przeczytaj też: Zimowe przeziębienie? Zrób tę domową miksturę, a szybko staniesz na nogi
Składniki:
- 1 pełna łyżka suszonych kwiatostanów lipy.
- 250 ml gorącej wody, najlepiej tuż po zagotowaniu i krótkim przestudzeniu.
- Opcjonalnie: 1 łyżeczka miodu, dodawana dopiero do letniego naparu.
- Opcjonalnie: plaster cytryny lub 1 łyżeczka soku z cytryny.
- Opcjonalnie: 1 łyżka suszonych malin albo odrobina suszonej dzikiej róży.
Sposób przygotowania:
- Susz trafia do kubka lub małego czajniczka, po czym zalewa się go gorącą wodą.
- Naczynie warto przykryć, żeby ograniczyć ulatnianie się lotnych składników, a napar pozostawić na 10 do 15 minut.
- Po zaparzeniu napój należy przecedzić, a dodatki smakowe wprowadzać dopiero po lekkim przestudzeniu, szczególnie miód.
- Porcję 250 ml stosować kilka razy dziennie w okresie zwiększonej podatności na infekcje.
Przeczytaj też: Mniej znana siostra yerba mate. Działa przeciwzapalnie i pobudza bez nagłego spadku energii
Herbata z lipy jest najczęściej wybierana przy przeziębieniu i infekcjach wirusowych, gdy pojawia się kaszel, chrypka i pieczenie w gardle. Polisacharydy obecne w kwiatach delikatnie powlekają śluzówkę gardła, dzięki czemu zmniejszają jej podrażnienie i ograniczają odruch suchego kaszlu. W naparze znajdują się także flawonoidy, w tym kwercetyna, oraz garbniki, które wspierają naturalne mechanizmy obronne organizmu i pomagają złagodzić stan zapalny górnych dróg oddechowych. W praktyce oznacza to ulgę przy drapaniu w gardle i większy komfort oddychania w trakcie infekcji.
Po herbatę z lipy sięga się również wtedy, gdy chorobie towarzyszy gorączka i wyraźne osłabienie. Ciepły napar sprzyja poceniu, co od dawna było wykorzystywane jako sposób na łagodniejsze przechodzenie stanów gorączkowych. Lipa ma także opinię rośliny działającej lekko uspokajająco, dlatego jej picie bywa pomocne wieczorem, gdy infekcja utrudnia odpoczynek i sen. Jednocześnie warto pamiętać, że w przypadku nasilonych objawów, duszności lub długo utrzymującej się gorączki napar z lipy powinien pozostać jedynie wsparciem, a nie alternatywą dla porady lekarskiej.
Źródło: terazgotuje.pl
Zobacz też:
Obłędnie maślane i pikantne, na imprezie znikają w mig. Kąski piwne idealne na karnawał
To ciasto nie wymaga pieczenia. Jeśli lubisz napoleonkę, zrób je na deser
Regionalny specjał z Podkarpacia. Miska takiej treściwej zupy wystarcza za cały obiad