Reklama
Reklama

Dziś zapomniane, a w PRL-u było przysmakiem. I słusznie, bo to warzywo to witaminowa bomba

Jedni często wkładają ją do sklepowego koszyka, inni zapomnieli już o warzywie, które w czasach PRL-u było prawdziwym przysmakiem. Mowa o kalarepie, niepozornym warzywie, które skrywa w sobie mnóstwo prozdrowotnych właściwości. Jak ją jeść i co zrobić z kalarepy? Podpowiadamy.

Latem, kiedy za oknami panuje skwar, warto sięgnąć po lekkie dania pełne warzyw i owoców. Co więcej, takie posiłki będę doskonałą opcją dla osób, które chcą zadbać o linię i cieszyć się płaskim brzuchem. Doskonale sprawdzi się tu kalarepa, można jeść ją jako samodzielną przekąskę, lub przygotować z niej przeróżne sałatki i surówki. Sprawdź, do czego jeszcze dodać kalarepę.

Sprawdź także: Przepis na prozdrowotną surówkę od doktora dietetyki. Baza to niezastąpiony burak

Zapomniane warzywo pełne witamin

Jakie właściwości ma kalarepa? Warzywo to jest niskokaloryczne, w 100 g jest zaledwie 27 kcal, dlatego świetnie sprawdzi się dla osób, które chcą zrzucić nadprogramowe kilogramy. Bez obaw mogą spożywać ją także cukrzycy, ponieważ ma niski indeks glikemiczny.

Kalarepa jest dobrym źródłem błonnika pokarmowego, który wspiera trawienie, pomaga dbać o pracę jelit, pomaga pozbyć się wzdęć i zaparć, a także wpływa na sytość posiłku. Dodatkowo produkty bogate w błonnik pomagają zbadać o prawidłowy poziom cukru oraz cholesterolu we krwi.

Zawiera witaminę A, która ma działanie przeciwutleniające i wspiera zdrowie oczu, witaminy z grupy B, które między innymi wspierają układ nerwowy, przemianę materii, oraz uczestniczą w procesach krwiotwórczych, a witamina C, która wspiera odporność organizmu, oraz ma właściwości antyoksydacyjne.

Obecny jest w niej także kompleks minerałów: wapń, który wzmacnia kości; potas, który reguluje ciśnienie krwi, żelazo, który pomaga zapobiegać anemii, czy magnez, wspierający układ nerwowy, krążenia i mięśniowy. Kalarepa wykazuje działanie antyoksydacyjne, znajdują się tu także substancje takie jak: izotiocyjaniany, czy sulforafan, które pomagają chronić organizm przed nowotworami.

Dlaczego warto jeść kalarepę?

Kalarepa, tak jak inne warzywa z rodziny kapustowatych (kalafior, kapusta, brukselka, czy brokuły) jest świetnym wyborem dietetycznym. Syci, przyspiesza przemianę materii, dostarcza cennego błonnika, dzięki czemu pomaga zadbać o jelita. To także bomba witamin i minerałów. Będzie świetna także dla osób, które chcą zadbać o układ sercowo-naczyniowy.

Co zrobić z kalarepy?

Świeża kalarepa jest chrupiąca, ma przyjemny, lekko słodkawy smak, dlatego świetnie sprawdzi się w letnich sałatkach i surówkach. Można także pałaszować ją na surowo, niektórzy jedzą ją jak jabłko. Możesz także przygotować talerz zdrowych przekąsek, świetnie smakować będzie pokrojona w plastry lub paski, w towarzystwie pokrojonej marchewki, ogórka, selera naciowego, czy papryki. Świetnie pasować będzie tu hummus, lub jogurtowo-ziołowy dip. Kalarepa sprawdzi się także jako dodatek do zupy jarzynowej.

Surówka z kalarepy

Składniki:

  • 1 kalarepę,
  • 1/2 główki młodej kapusty,
  • 1 marchewkę,
  • 1 jabłko,
  • ½ pęczka koperki,
  • ½ pęczka szczypiorku,
  • 2 łyżki jogurtu greckiego,
  • 1 łyżka oliwy z oliwek,
  • sok z połówki cytryny,
  • sól i pieprz.

Warzywa umyj, obierz i zetrzyj na tarce. Koperek i szczypiorek posiekaj. Wszystko przełóż do miski. Dodaj jogurt grecki, wlej sok z cytryny, dopraw solą i pieprzem do smaku i gotowe.

Letnia sałatka z kalarepą

Składniki:

  • ½ opakowania szpinaku baby,
  • 1 kalarepa,
  • 1 gruszka,
  • garść orzechów włoskich,
  • 100 g sera blue,
  • 1 łyżeczka miodu,
  • 1 łyżeczka musztardy,
  • 1 łyżka oliwy,
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • 1 łyżka masła orzechowego,
  • sól i pieprz.

Na talerz wyłóż szpinak baby, dodaj pokrojoną w plasterki kalarepę i gruszkę. Dodaj pokruszony ser. Dorzuć orzechy podprażone na suchej patelni. W miseczce zmieszaj miód, musztardę, masło orzechowe, sok z cytryny, sól i pieprz. Sałatkę polej dressingiem.


Źródła: dietetycy.org.pl, terazgotuje.pl

Zobacz też:

Pierwszy raz spróbowałam na Sycylii, teraz robię regularnie. To najlepsze pesto jakie jadłam

Do zupy z botwinki dorzuciłam garść greckiego przysmaku. Najlepszy kucharz by się nie powstydził tego przepisu

To jedna z najzdrowszych przypraw. Robię z niej olej na odporność i dobre trawienie

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: warzywa