Spis treści:
- Casu marzu - "żywy" ser prosto z Sardynii
- Jak jeść casu marzu, żeby się nie zatruć?
- Unia zakazuje sera z larwami
Na świecie występuje ponad 5000 rodzajów sera. Jednym z nich jest casu marzu, który był wytwarzany w Sardynii już 500 lat temu. Uznawano go za rarytas, jednak 20 lat temu Unia Europejska zakazała jego produkcji. Zyskał miano najniebezpieczniejszego sera na świecie, dlatego w tej kategorii wpisał się również do księgi rekordów Guinnessa.
Casu marzu - "żywy" ser prosto z Sardynii
Casu marzu możemy nazwać "żywym" serem. Żeby zrozumieć tę nazwę, należy przyjrzeć się procesowi jego powstawania. Z czego zatem powstaje ten wyrób?
Casu marzu powstaje z mleka owczego. Dodatkowo wprowadza się do niego muchówki sernicy pospolitej. Owady te składają w produkcie swoje jaja, z których wylęgają się larwy. W trakcie ich żerowania dochodzi do przemiany związków organicznych.
"Żywy" ser zyskuje wtedy charakterystyczny smak i zapach. Wiele osób porównuje go do gorgonzoli.
Sprawdź także: Czym się różni burrata od mozzarelli?
Jak jeść casu marzu, żeby się nie zatruć?
Casu marzu powinniśmy jeść z żywymi larwami muchówki sernicy pospolitej. Martwe larwy na serze są znakiem, że wyrób jest nieświeży, a podczas jego produkcji coś poszło nie tak. W tym przypadku możemy być pewni zatrucia.
Niestety do zatrucia mogłoby dojść, nawet jeśli jedlibyśmy ser według powyższych zaleceń. Właśnie dlatego jego produkcja została zakazana.
Unia zakazuje sera z larwami
Produkcję sera z larwami zakazano już w 1962 roku, a w XXI wieku taką decyzję podjęła również Unia Europejska. Dlaczego?
Zjedzenie casu marzu może spowodować poważne problemy zdrowotne. Mowa o wymiotach, bólach brzucha, a nawet krwawych biegunkach lub niebezpiecznej chorobie pasożytniczej.
Źródło: terazgotuje.pl


