Reklama
Reklama

Napar na odporność i przeziębienie. Pity regularnie działa na skórę jak kolagen

Forsycja to krzew o intensywnie żółtych kwiatach. Zachwyca dekoracyjnością i właściwościami, które mogą wspierać nasze zdrowie. Gdy na gałązkach pojawiają się jej kwiaty, zwiastują wiosnę, a zarazem przypominają o naparze, który wzmacnia odporność, łagodzi objawy przeziębienia, a przy regularnym stosowaniu korzystnie wpływa na skórę. Przyjrzyjmy się, dlaczego warto sięgnąć po forsycję i jak zbierać jej jadalne kwiaty.

Przegląd badań opublikowany w 2017 r. w czasopiśmie Molecules wykazał, że suszone owoce forsycji mają działanie antybakteryjne, skutecznie zwalczając gronkowca złocistego, bakterie E. coli oraz paciorkowce. Z kolei badanie z 2013 r. w Integrative Biology dowiodło, że forsycja, podobnie jak wiciokrzew japoński, wykazuje właściwości przeciwwirusowe - hamuje namnażanie wirusa grypy, w tym H1N1, i wzmacnia komórki odpornościowe.

Natomiast badania na myszach opisane w Journal of Ethnopharmacology wskazały, że roślina łagodzi stany zapalne jelit, w tym wrzodziejące zapalenie jelita grubego, dzięki związkom o działaniu przeciwzapalnym.

Reklama

Forsycja to nie tylko ozdoba ogrodu

Wczesną wiosną jaskrawożółte kwiaty forsycji rozświetlają szarość kończącej się zimy. Dla wielu to jedynie estetyczny akcent, ale miłośnicy naturalnych metod wiedzą, że kryje się w niej znacznie więcej. Jadalne kwiaty forsycji są bogate w witaminę C, która wspiera układ odpornościowy, saponiny o działaniu przeciwzapalnym, a także flawonoidy - w tym rutynę i kwercetynę - oraz lignany, które wspólnie wykazują właściwości przeciwutleniające.

Badania opublikowane w artykule Phytochemistry, pharmacology, quality control and future research of Forsythia suspensa w serwisie Pubmed wskazują, że rutyna wzmacnia naczynia krwionośne. Zatem systematycznie stosowanie naparów z forsycji może opóźniać procesy starzenia skóry.

Zobacz również: Włosi kochają, w polskiej kuchni nieczęsto stosujemy. Zapobiega wzdęciom, ma właściwości przeciwzapalne

Zawartość rutyny w kwiatach wynosi przeciętnie około 1%, choć w niektórych odmianach może sięgać nawet 3%, co czyni forsycję jednym z bogatszych roślinnych źródeł tego związku. Kwiaty najlepiej pozyskiwać w suchy, słoneczny dzień, przed południem, gdy są w pełni rozwinięte, ale wolne od porannej rosy. Ważne, by wybierać miejsca z dala od ruchliwych dróg. Po zbiorze należy je delikatnie wysuszyć w ciemnym, przewiewnym miejscu lub w suszarce o niskiej temperaturze. Wówczas zatrzymamy zarówno aromat, jak i cenne składniki bioaktywne.

Co zrobić z kwiatów forsycji?

Kwiaty forsycji wnoszą do letnich sałatek nie tylko żywy, żółty kolor, ale także antyoksydanty, które wspierają metabolizm i chronią organizm przed stresem oksydacyjnym. Charakteryzują się delikatnie gorzkawym, orzechowym smakiem z lekką nutą słodyczy, dlatego doskonale komponują się z sałatą, rukolą i szpinakiem. Można dodać je do mieszanki liści z odrobiną oliwy i cytryny, tworząc prostą przekąskę. Świetnie sprawdzą się też jako jadalna dekoracja na deserach - posypane na jogurt z miodem lub owoce z bitą śmietaną.

Tonik przygotowany z kwiatów forsycji może być stosowany do przemywania twarzy. Wystarczy zalać je ciepłą wodą (około 80°C) i odstawić na 20-30 minut. Dzięki zawartości rutyny preparat pomaga neutralizować wolne rodniki, które przyspieszają starzenie skóry. Rutyna nie stymuluje produkcji kolagenu, ale chroni jego istniejące włókna przed degradacją, co przekłada się na lepszą elastyczność i jędrność cery. Efekty są zauważalne po kilku tygodniach regularnego stosowania - zarówno gdy aplikujemy napar wacikiem na skórę, jak i pijemy go, wspierając organizm od wewnątrz. Dla dodatkowego nawilżenia można połączyć napar z łyżeczką miodu lub kroplą oleju arganowego, tworząc prostą maseczkę.

Kolejnym sposobem wykorzystania kwiatów forsycji jest przygotowanie nalewek. Aby zrobić nalewkę, świeże lub suszone kwiaty (około 50 g) zalewa się 200 ml spirytusu (40-50% stężenia) i odstawia w ciemne miejsce na 2-3 tygodnie, od czasu do czasu potrząsając słoikiem. Po przecedzeniu otrzymujemy płyn o złocistym odcieniu. W małych dawkach (np. łyżeczka rozcieńczona w wodzie) może wspierać organizm przy przeziębieniach, łagodzić stany zapalne gardła i poprawiać krążenie. Pamiętajmy, że takie preparaty nie zastąpią leków, a ich działanie jest raczej wspomagające. Przed użyciem należy upewnić się, że nie ma przeciwwskazań, np. alergii na roślinę.

Napar z forsycji

Wybierz świeże lub dobrze wysuszone kwiaty - ich jakość decyduje o zawartości składników aktywnych. Aby wydobyć maksimum rutyny, można je lekko zwilżyć spirytusem, a po kilku minutach zalać wodą o temperaturze około 80°C. Wyższe wartości mogłyby uszkodzić delikatne związki. Przykryj naczynie i odstaw na 40 minut - w tym czasie napar zyska złocisty odcień i kwiatowy aromat. Po przecedzeniu przez sitko lub gazę pij go powoli w ciągu dnia.

Zewnętrznie napar sprawdzi się przy zapaleniu spojówek lub drobnych podrażnieniach skóry. Wystarczy ostudzonym płynem nasączyć gazę i delikatnie przyłożyć do zmienionego miejsca, by wspomóc regenerację i ukoić stan zapalny.

Źródła: terazgotuje.pl, pubmed

Zobacz też:

Zapomniane, choć bardzo zdrowe warzywo. Poprawia pamięć, na stłuszczoną wątrobę działa jak balsam

Niepowtarzalny aromat zamknięty w ziarnach. Podbija smak potraw i przyspiesza spalanie tłuszczu

W Skandynawii się zajadają, u nas karmi się zwierzęta. Dobrze działa na serce, odporność i jelita

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: napoje | dodatki | zdrowie