Spis treści:
- Wartości odżywcze natki pietruszki
- Natka pietruszki - co z niej zrobić?
- Dlaczego warto dodawać natkę na samym końcu gotowania?
Mit, że witaminy C trzeba szukać w cytrynach i czarnej porzeczce, ginie w starciu z polskimi badaniami nad warzywami liściastymi. Sto gramów świeżej natki pietruszki dostarcza około 130 do 180 miligramów kwasu askorbinowego, czyli ponad trzykrotnie więcej niż taka sama porcja cytryny. Łyżka stołowa posiekanej zieleniny pokrywa nawet połowę dziennego zapotrzebowania dorosłej osoby, a do tego wnosi do organizmu zestaw mikroelementów, których w cytrusach nie znajdziesz.
Poniżej wyjaśniamy, co dokładnie kryje się w drobnych listkach pietruszki, w jakich zastosowaniach kuchennych jej potencjał wykorzystasz najlepiej oraz dlaczego doświadczeni kucharze nigdy nie wrzucają natki na początku gotowania. Znajdziesz tu również prosty przepis na pesto pietruszkowe, które zachowuje maksimum wartości odżywczych świeżej zieleniny.
Wartości odżywcze natki pietruszki
Natka pietruszki to bezdyskusyjnie jedno z najbogatszych odżywczo warzyw liściastych dostępnych w polskiej kuchni. W stu gramach mieści się 133 miligramy witaminy C (norma RDA wynosi 75 do 90 miligramów dla dorosłych), 1640 mikrogramów witaminy K (kilkukrotne pokrycie dziennej dawki) oraz solidna porcja beta-karotenu, kwasu foliowego, żelaza i wapnia. Charakterystyczny zapach pochodzi z olejków eterycznych, głównie apiolu i mirystycyny, które dodatkowo wykazują działanie moczopędne i wspierają pracę nerek.
Tak zsumowane wartości odżywcze natki pietruszki sprawiają, że uchodzi ona za naturalny multiwitaminowy koncentrat. Witamina C wzmacnia odporność i bierze udział w syntezie kolagenu, stąd korzyści dla cery, włosów i paznokci, a w połączeniu z chlorofilem oraz flawonoidami (apigeniną i luteoliną) działa silnie antyoksydacyjnie. Łyżka świeżej, drobno posiekanej zieleniny dosypana do twarogu, zupy lub kanapki to dawka, którą organizm wykorzystuje znacznie lepiej niż syntetyczne tabletki.
Sprawdź także: Koktajl z natki pietruszki - przepis ze Smaker.pl
Natka pietruszki - co z niej zrobić?
Większość Polaków używa natki w jednym celu, posypuje nią ziemniaki i rosół. Tymczasem repertuar zastosowań jest znacznie szerszy. Zblendowana z oliwą, czosnkiem, orzechami i parmezanem tworzy pesto pietruszkowe, które świetnie sprawdza się do makaronu, na kanapkę lub jako marynata do mięs. W połączeniu z miękkim masłem, czosnkiem i sokiem z cytryny daje masło ziołowe podawane do steków i grillowanych warzyw. Argentyńskie chimichurri w swojej bazie to również posiekana natka z oliwą, octem winnym i ostrą papryką.
Pytanie brzmi, natka pietruszki - co z niej zrobić, gdy w lodówce leżą dwa duże pęczki, a połowa zaczyna już lekko więdnąć? Możesz zmiksować ją z jabłkiem, ogórkiem i sokiem z cytryny w zielony koktajl, dodać do tabbouleh z bulgurem, wkomponować w gremolatę z czosnkiem i skórką cytryny albo po prostu zamrozić w foremce na lód zalewaną oliwą. Gotowe kostki dosypujesz wprost do gorącej zupy lub sosu, a aromat zostaje praktycznie identyczny jak ze świeżego pęczka.
Dlaczego warto dodawać natkę na samym końcu gotowania?
Witamina C jest wyjątkowo wrażliwa na temperaturę. Już w temperaturze 70 stopni Celsjusza zaczyna się jej rozkład, a po pięciu minutach gotowania natka traci od 30 do 50 procent zawartości kwasu askorbinowego. Po piętnastu minutach intensywnego gotowania zostają praktycznie same włókna bez właściwości prozdrowotnych. Podobnie zachowują się lotne olejki eteryczne odpowiedzialne za charakterystyczny aromat, apiol, mirystycyna i alfa-pinen odparowują razem z parą wodną, dlatego natka po długim gotowaniu pachnie jedynie cieniem swojego oryginalnego zapachu.
Kucharze tłumaczą, dlaczego warto dodawać natkę na samym końcu gotowania, jeszcze jednym argumentem - kolorem. Chlorofil w wysokiej temperaturze utlenia się i zmienia barwę liści z intensywnej zieleni na szarobrązową. Talerz przestaje wyglądać apetycznie, mimo że smak technicznie pozostał ten sam. Profesjonalna zasada brzmi prosto, natkę dosypujesz wprost na talerzu lub w ostatnich 30 sekundach przed zdjęciem garnka z palnika.
Pesto pietruszkowe na każdą okazję
Składniki
- duży pęczek natki pietruszki (około 100 g),
- garść orzechów włoskich, lekko podprażonych na suchej patelni,
- 2 ząbki czosnku,
- 50 g startego parmezanu,
- 100 ml oliwy z oliwek extra vergine,
- sok z połowy cytryny,
- sól,
- świeżo mielony pieprz.
Przygotowanie:
Liście natki oderwij od grubszych łodyg i dobrze osusz papierowym ręcznikiem, ponieważ mokra zielenina zmieni pesto w wodnistą papkę. Wszystkie składniki włóż do blendera i pulsuj krótkimi impulsami przez 30 sekund, aż uzyskasz konsystencję grubo zmiażdżonej pasty. Dopraw solą i pieprzem dopiero na końcu, miksując dodatkowo kilka sekund. Przełóż do słoika, zalej cienką warstwą oliwy i przechowuj w lodówce do pięciu dni.
Natka pietruszki przestaje być wtedy ozdobą półmiska, a staje się pełnoprawnym składnikiem prozdrowotnej kuchni. Łyżka świeżej, posiekanej zieleniny zjedzona codziennie daje organizmowi tyle witaminy C, ile szklanka soku pomarańczowego, plus zestaw mikroelementów, których w pomarańczach nie znajdziesz. Zasada jest prosta, dosypuj na surowo, dodawaj na sam koniec gotowania, a nadmiar mroź w kostkach z oliwą na zapas.
Źródło: terazgotuje.pl


