Naturalna słodycz w królewskim wydaniu. Jedz zamiast przekąsek, by wspomóc serce i mieć energię
Garść rodzynek waży niewiele, a działa na nasz organizm jak paliwo - dostarcza błonnik, potas i związki roślinne, ważne zwłaszcza w diecie osób aktywnych i zabieganych. Te składniki znajdziesz nie tylko w czarnych, ale też w złotych rodzynkach. To eksplozja słodyczy, którą warto sobie zafundować.
Rodzynki - niezależnie od koloru - to po prostu suszone winogrona. Różnice zaczynają się na etapie przetwarzania. Złote rodzynki (czasem na opakowaniach spotkasz nazwy typu "golden", "jumbo", "smyrneńskie") powstają zazwyczaj z jasnych, bezpestkowych winogron, które są suszone w kontrolowanych warunkach, najczęściej z użyciem ciepłego powietrza.
Istotnym etapem jest utrwalenie jasnej barwy: owoce są poddawane procesowi siarkowania, czyli kontaktowi z dwutlenkiem siarki (E220) lub siarczynami, aby ograniczyć brązowienie podczas suszenia i zachować złoty kolor. Wygląda to tak:
- winogrona są przygotowywane do suszenia (mogą być krótko płukane/namaczane w zależności od technologii),
- następnie utrwala się kolor, by owoce pozostały jasne,
- potem suszy się je szybciej niż w przypadku metod tradycyjnych - często w okolicach doby, bo proces jest przyspieszony przez kontrolowaną temperaturę i obieg powietrza (to różni je od rodzynek suszonych w pełnym słońcu przez dłuższy czas).
Czy to źle? Niekoniecznie. To po prostu inna technologia. Dla większości osób siarczyny w żywności są bezpieczne w typowych ilościach, ale u części osób mogą wywoływać reakcje nadwrażliwości (np. objawy ze strony układu oddechowego lub pokarmowego). EFSA wprost wskazuje, że część konsumentów może być wrażliwa na siarczyny, dlatego u alergików i osób z nietolerancjami trzeba zachować czujność.
Przeczytaj też: 5 sycących dań z pieczarkami. Mięso nie będzie potrzebne
Różnice można ująć w czterech punktach: technologia, smak, wygląd.
Technologia i skład
- Czarne rodzynki są najczęściej suszone bardziej tradycyjnie (np. na słońcu, wolniej). Taki proces sprzyja ciemnieniu skórki - to naturalny efekt utleniania i koncentracji cukrów w trakcie suszenia.
- Złote rodzynki zwykle zachowują jasny kolor dzięki siarkowaniu (E220/siarczyny) i szybszemu suszeniu w kontrolowanych warunkach.
Jeśli chcesz ograniczać dodatki technologiczne, czytaj etykiety: złote rodzynki częściej zawierają informację o siarczynach. To nie jest "wadą z definicji", ale jest istotne dla osób wrażliwych.
Smak i konsystencja
W odczuciu wielu osób złote rodzynki bywają bardziej miękkie, soczyste i "czystsze" w słodyczy, a czarne - bardziej karmelowe, z głębszą nutą suszonych owoców. To efekt zarówno odmiany winogron, jak i tempa suszenia.
Wartości odżywcze
Pod względem odżywczym różnice są zwykle niewielkie. Rodzynki (jako kategoria) mają podobny profil: sporo węglowodanów, w tym naturalnych cukrów, trochę błonnika, niewiele tłuszczu oraz minerały - szczególnie potas. Dla przykładu w 100 g rodzynek podaje się ok. 299 kcal, 79 g węglowodanów (ok. 59 g cukrów), 3,7 g błonnika i ok. 749 mg potasu.
Rodzynki są smaczną, wartościową przekąską, którą z powodzeniem można włączyć do codziennej diety. Jedz solo albo w połączeniu np. z owsianką, zwłaszcza gdy:
- chcesz zamienić słodycze "z cukrem dodanym" na coś prostszego,
- potrzebujesz energii między posiłkami,
- chcesz podbić podaż błonnika i potasu w diecie,
- zależy ci na wygodzie (nie psują się szybko, łatwo je zabrać do pracy, szkoły, auta).
Zyskujesz w ten sposób zastrzyk energii (nie jednorazowy, ale długofalowy), więc rodzynki dobrze sprawdzają się przed treningiem, w trakcie długiego dnia w biegu albo jako dodatek do śniadania. Dostarczasz też organizmowi potasu ważnego dla utrzymania prawidłowego ciśnienia i pracy mięśni. Rodzynki potrafią dostarczać go zauważalnie dużo w małej porcji (w 100 g ok. 749 mg). Podobnie jak błonnika (100 g jest ok. 3,7 g błonnika.)
Ile rodzynek dziennie ma sens? Nie ma jednej porcji idealnej dla każdego, bo to zależy od całej diety, aktywności i masy ciała. Ale w realnym, codziennym użyciu dobrze sprawdza się zasada porcji:
- 20-30 g dziennie (mniej więcej mała garść) jako przekąska lub dodatek do posiłku,
- albo ok. 28 g - taka porcja często występuje w małych pudełkach i ułatwia kontrolę ilości.
Jeśli jesz rodzynki "z ręki", łatwo przesadzić, bo są małe i słodkie. Warto więc traktować je jak składnik: odmierz porcję do miseczki albo dodaj do konkretnego posiłku.
Źródło: terazgotuje.pl
Zobacz też:
Trudno wypowiedzieć nazwę, ale jeść powinniśmy często. Są skarbnica białka i zdrowych kwasów omega3
Kiedyś było powszednie, dziś to rarytas. Lekkostrawne, chude mięso, które dba o serce
W Azji dodają nawet do rosołu, bo to owoc "długowieczności". To miód na serce i wątrobę