Reklama
Reklama

Nazywana jest wiśnią z Barbadosu. Ma 30 razy więcej witaminy C niż cytryna i wspiera produkcję kolagenu

Acerola to owoc pochodzący z Ameryki Środkowej i Południowej. Wygląda jak niewielka, intensywnie czerwona wiśnia. W smaku jest kwaśna, ale za tą kwaśnością kryje się... nawet 30 razy więcej witaminy C niż w cytrynie. Jednak to nie wszystko, ponieważ wiśnia z Barbadosu zawiera też witaminy z grupy B, witaminę A, antyoksydanty i składniki mineralne.

Wiśnia z Barbadosu 

Najczęściej acerolę znajdziemy w sklepach w postaci sproszkowanej, jako suszony ekstrakt w kapsułkach, tabletki do ssania albo dodatek do soków i shotów witaminowych. Jest owocem o bardzo delikatnej strukturze, szybko się psuje, dlatego rzadko trafia do sprzedaży w naturalnej formie. Można ją kupić w aptekach, sklepach zielarskich i w sklepach ze zdrową żywnością, także online. Coraz częściej pojawia się jako składnik naturalnych suplementów wspierających odporność. 

Wersja w proszku to jedna z najpopularniejszych opcji. Łatwo dodać ją do koktajlu, jogurtu czy owsianki. W kapsułkach sprawdzi się u osób, które nie przepadają za kwaśnym smakiem. Istnieją ponadto soki z aceroli, zazwyczaj łączone z innymi owocami, by złagodzić intensywność smaku. Warto jednak zwrócić uwagę na skład: im krótszy i prostszy, tym lepiej. Najlepiej, gdy produkt zawiera standaryzowaną ilość naturalnej witaminy C, bez zbędnych dodatków. 

Reklama

Jakie właściwości mają owoce aceroli? 

Największą siłą aceroli jest witamina C. Dodajmy: w naturalnej i łatwo przyswajalnej formie. To ona wspiera odporność, skraca czas trwania infekcji i pomaga organizmowi szybciej wrócić do formy. Witamina C działa także jako silny antyoksydant, a więc neutralizuje wolne rodniki, które przyspieszają proces starzenia i uszkadzają komórki. W praktyce oznacza to wsparcie nie tylko dla układu odpornościowego, lecz także dla skóry i naczyń krwionośnych. 

Acerola wspiera produkcję kolagenu - białka odpowiadającego za jędrność skóry, elastyczność naczyń krwionośnych i kondycję stawów. Do tego dochodzi wsparcie wchłaniania żelaza, co ma znaczenie przy anemii i przewlekłym zmęczeniu. 

Świeża a suszona acerola 

Świeża acerola zawiera najwięcej witaminy C, ale jej dostępność jest dość mocno ograniczona. Dlaczego? Ponieważ to owoc niezwykle wrażliwy na transport oraz przechowywanie i już po kilku dniach od zbioru traci część swoich właściwości. Suszona acerola - najczęściej liofilizowana lub sproszkowana - ma dłuższy termin przydatności i jest wygodniejsza w użyciu. Proces suszenia pozwala zachować dużą część witaminy C i antyoksydantów. Różnica polega zatem głównie na koncentracji. W proszku składniki są bardziej zagęszczone, dlatego stosuje się mniejsze porcje. 

Jak jeść acerolę? 

Najprościej włączyć ją do codziennej diety w formie proszku. Wystarczy pół łyżeczki dodanej do koktajlu owocowego lub warzywnego. Kwaśny smak dobrze komponuje się z bananem, mango czy pomarańczą. Można też dodać ją do wody z miodem, tworząc naturalny napój wspierający odporność. Ważne, by nie zalewać jej wrzątkiem. Wysoka temperatura obniża bowiem zawartość witaminy C. Jeśli natomiast wybieramy kapsułki lub tabletki, należy trzymać się zaleceń producenta. 

Warto przy tym pamiętać, że więcej witaminy C nie znaczy lepiej. Otóż jej nadmiar może powodować dolegliwości żołądkowe. Acerolę najlepiej spożywać w pierwszej części dnia, ponieważ u niektórych działa lekko pobudzająco. Regularność ma większe znaczenie niż jednorazowa, wysoka dawka. 

Acerola to przykład na to, że siła często kryje się w małych rzeczach. Ten niewielki owoc z tropików może realnie wesprzeć odporność, kondycję skóry i ogólną witalność, udowadniając, że natura wciąż ma wiele do zaoferowania. Tym bardziej że czasem wystarczy niewielka zmiana w codziennych nawykach, by poczuć różnicę. Może więc zamiast kolejnej cytryny do herbaty warto dla odmiany dać szansę wiśni z Barbadosu? 

Źródła: terazgotuje.pl 

Zobacz też:

Możesz chrupać na surowo lub jeść zamiast ziemniaków. Odpowiedni serca, poprawia trawienie i wygląd skóry

Warzywo pełne tajemnic i słabo doceniane w kuchni. Na kotlety, frytki, do sałatek

Są zdrowsze od klasycznych, w smaku z nutą malin i mango. Regulują trawienie i chronią oczy

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: owoce