Smakuje jak połączenie grejpfruta z winogronami. Soczysty miąższ ma dużo witaminy A, jedz, gdy masz migreny
Wyglądem przypomina niewielki cytrus, smakiem łączy delikatną kwasowość grejpfruta ze słodyczą winogron. Słodliwka pospolita, znana w Azji jako lanzones lub duku, dostarcza witaminy A oraz witamin z grupy B, w tym ryboflawiny istotnej dla układu nerwowego. Wyjaśniamy, co naprawdę kryje się w jej soczystym miąższu i w jaki sposób wspiera organizm w okresach nasilonych bólów głowy.
Słodliwka pospolita (Lansium domesticum) to tropikalne drzewo z rodziny meliowatych, spokrewnione między innymi z mahoniem, naturalnie rosnące w Azji Południowo Wschodniej, zwłaszcza na Półwyspie Malajskim oraz w krajach takich jak Indonezja i Filipiny. W handlu funkcjonuje pod kilkoma nazwami, najczęściej jako langsat, duku albo longkong, przy czym ten ostatni jest opisywany jako wariant słodszy i często z mniejszą liczbą pestek. Owoce zwykle wyrastają w kiściach, są niewielkie, mają jasną, żółtawą skórkę i półprzezroczysty miąższ podzielony na segmenty, dlatego po obraniu kojarzą się z miniaturowymi cytrusami.
W Polsce nadal uchodzi za owoc niszowy i pojawia się głównie w specjalistycznych sklepach ze zdrową żywnością oraz w sprzedaży internetowej. Najczęściej spotyka się oferty pod nazwą longkong lub duku langsat, rzadziej jako samo lanzones, co wynika z tego, jak importerzy i hurtownie opisują towar w europejskich kanałach dystrybucji. Ceny są wypadkową sezonu, kosztów transportu i strat w chłodzeniu, dlatego potrafią istotnie się różnić, ale w ofertach często pojawia się pułap rzędu 150 zł za kilogram świeżego owocu. To dlatego słodliwka często jest sprzedawana w małych gramaturach, co pokazuje, że częściej trafia do koszyka jako produkt do przetestowania niż jako stały element domowych zakupów.
Przeczytaj też: W sklepach mamy pod dostatkiem, a jadamy od święta. Owoc na poprawę pracy serca, stawy i stany zapalne
Do spożycia przeznaczony jest wyłącznie miąższ, który znajduje się pod cienką, jasną skórką i dzieli się zwykle na pięć lub sześć wyraźnych segmentów. Po naciśnięciu owoc pęka stosunkowo łatwo, a oddzielone cząstki można wyjąć palcami, usuwając przy tym pestki. Smak przypomina połączenie delikatnej, grejpfrutowej kwasowości z winogronową słodyczą, co dobrze oddaje równowagę między świeżością a deserowym charakterem. Warto jednak zaznaczyć, że ostateczny profil zależy od odmiany i stopnia dojrzałości, dlatego jedne owoce są wyraźnie łagodniejsze, a inne mają mocniej zaznaczoną, kwaskowatą nutę.
O atrakcyjności słodliwki decyduje również konsystencja, ponieważ miąższ jest soczysty, półprzezroczysty i miękki, ale mniej sprężysty niż w przypadku liczi, co dla wielu osób oznacza przyjemniejsze wrażenie podczas jedzenia. Trzeba przy tym zachować ostrożność przy segmentach zawierających pestki, gdyż ich przypadkowe nadgryzienie może zaburzyć odbiór całej porcji i pozostawić niepożądaną gorycz.
Przeczytaj też: Śliwka z niezwykłą historią i niepowtarzalnym smakiem. Jedz na dobrą pracę jelit i zdrowe kości
W 100 gramach świeżej słodliwki znajduje się średnio około 66 kcal oraz około 15 g węglowodanów, przy minimalnej zawartości tłuszczu, na poziomie około 0,1 g, i niewielkiej ilości białka, zwykle poniżej 1 g. Owoc dostarcza także umiarkowaną porcję błonnika, szacowaną najczęściej na 0,3-1 g, który wspiera pracę jelit. Wśród składników mineralnych obecne są między innymi fosfor (35 mg), wapń (5 mg) oraz żelazo (0,7 mg). Słodliwka zawiera również witaminę C, przeciętnie około 40-50 mg w 100 g, a ponadto niewielkie ilości witaminy A w postaci karotenoidów oraz witaminy z grupy B, w tym około 0,02 mg ryboflawiny (B2), 0,08 mg tiaminy (B1) i około 0,1 mg niacyny (B3).
Taki skład sprawia, że słodliwka wspiera odporność, kondycję skóry i prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. W kontekście migren zwraca się uwagę przede wszystkim na obecność ryboflawiny, która uczestniczy w procesach energetycznych komórek nerwowych. Największą zaletą słodliwki pozostaje niska kaloryczność, wysoka zawartość wody oraz naturalne antyoksydanty, które pomagają ograniczać stres oksydacyjny. Należy przy tym pamiętać, że pestki działają drażniąco na przewód pokarmowy.
Przeczytaj też: Chrup, gdy przychodzi ochota na słodycze. Mają niewiele kalorii, dużo błonnika i witamin, dbają o zdrowe kości
Najprostszy sposób to spożycie na surowo, po obraniu i usunięciu pestek, jednak słodliwka sprawdza się także jako składnik deserów, w których potrzebna jest delikatna słodycz bez intensywnej kwasowości. Segmenty można dodać do sałatek owocowych, jogurtu naturalnego, owsianki czy lekkich kremów na bazie twarogu lub mascarpone, ponieważ zachowują kształt i nie rozpadają się przy krótkim mieszaniu. Miąższ nadaje się również do miksowania, po przetarciu przez sito można połączyć go z sokiem z cytrusów, granatu lub liczi, tworząc napój o wyraźnym, ale zrównoważonym profilu smakowym. W warunkach domowych łatwo przygotować także prosty sorbet: wystarczy rozdrobniony miąższ, odrobina soku z cytryny i niewielka ilość cukru lub miodu, a następnie zamrażanie z kilkukrotnym przemieszaniem dla uzyskania jednolitej konsystencji.
W daniach wytrawnych słodliwka pełni funkcję owocowego akcentu, podobnie jak winogrona czy cząstki pomarańczy, ale bez ostrej kwasowości, dlatego pasuje do sałatek z ogórkiem, tofu, sezamem i sosem sojowym. Może być także dodatkiem do dań z ryżem, lekkich curry z mlekiem kokosowym lub potraw z pikantnymi pastami, gdzie krótka obróbka cieplna podkreśla jej naturalną słodycz. Ciekawym rozwiązaniem jest marynowanie segmentów w soku z limonki z dodatkiem soli i chili, a następnie łączenie ich z ziołami i warzywami, co pozwala zrównoważyć ostre smaki bez nadmiernej ilości cukru.
Źródło: terazgotuje.pl
Zobacz też:
Chudsze i zdrowsze od wieprzowiny. To mięso ma moc żelaza i białka, ale trzeba je marynować