Spis treści:
- Historia sera korycińskiego
- Czym jest ser koryciński i dlaczego warto nim zastąpić klasyczny twaróg?
- Ser koryciński w kuchni - do czego go używać i z czym smakuje najlepiej?
- Czy ser koryciński z Podlasia jest zdrowy?
Historia sera korycińskiego
Przepis na ser koryciński znany jest od wielu lat, szacuje się, że zaczęto go przygotowywać już w XVII wieku. W czasach potopu szwedzkiego na terenach Podlasia rozgrywały się starcia pomiędzy armią polsko-litewską a wojskami szwedzkimi. Polskie oddziały wspierane były między innymi przez najemnych rycerzy szwajcarskich. Jak głosi legenda, ranni w bitwach wojacy trafiali na rekonwalescencję do znajdującego się niedaleko Korycina folwarku Kumiała. Podczas pobytu podzielili się sekretem wytwarzania wyjątkowego sera podpuszczkowego, do którego produkcji używano sproszkowanych, suszonych żołądków cielęcych. Ważne było także miejsce przechowywania gotowego sera, podobno składowano go w kamiennych piwnicach na warstwie żytniej słomy.
Czym jest ser koryciński i dlaczego warto nim zastąpić klasyczny twaróg?
Ser koryciński produkowany jest na Podlasiu, jak wskazuje nazwa, pochodzi z gminy Korycin nieopodal Białegostoku. Produkt ten od lat wytwarzany jest tradycyjnymi metodami, w 2005 roku doczekał się wpisu na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Współcześnie nazywany jest serem "Swojskim". Obecne receptury nie uwzględniają jednak szwajcarskiego patentu z legendy z dodaniem sproszkowanych, suszonych żołądków cielęcych, zamiast nich używana jest podpuszczka mleczarska. Do wytworzenia specjału używa się także niepasteryzowanego mleka krowiego i soli. Na jeden kilogram sera zużywa się ponad 10 litrów mleka. Ser ma kulisty, nieco spłaszczony kształt. Występuje w różnych rozmiarach, jednak jego średnica nie przekracza zazwyczaj 30 centymetrów. Gotowa masa odciskana jest w specjalnych formach, które zapewniają charakterystyczną fakturę imitującą durszlak, do którego dawniej odkładano serową masę.
Do sera korycińskiego można dorzucić przeróżne składniki, na przykład zioła, takie jak bazylia, kozieradka, czosnek niedźwiedzi czy czarnuszka, a także wyrazisty czosnek, oliwki czy pomidory. Można znaleźć również wersje ze słodką suszoną żurawiną czy orzechami włoskimi.
Smak i konsystencja sera korycińskiego różnią się w zależności od tego, jak długo leżakuje. Po dwóch do czterech dniach jest dość delikatny, śmietankowy, raczej miękki, biały o lekko kwaśnym posmaku. Natomiast po pięciu do piętnastu dniach jego kolor zmienia się na lekko żółty, staje się również twardszy z charakterystycznymi dziurkami, ma także bardziej wyrazisty smak.
Ser koryciński w kuchni - do czego go używać i z czym smakuje najlepiej?
Zastosowanie sera korycińskiego jest szerokie i uniwersalne. Sprawdzi się świetnie do świeżego pieczywa, jako składnik kanapek. Może być również elementem sałatek czy dipów do warzyw. Połącz go z różnego rodzaju sałatami, oliwą z oliwek, oliwkami czy suszonymi pomidorami. Doskonale pasować będzie także do deski serów, podaj go wraz z orzechami włoskimi.
Gdzie kupić ser koryciński? Pojawia się w lodówkach w popularnych supermarketach, bez trudu znajdziesz go także w sklepach internetowych.
Czy ser koryciński z Podlasia jest zdrowy?
Ser koryciński może być elementem zdrowej diety. Zawiera sporo białka, które jest podstawowym składnikiem budulcowym organizmu, wspierającym pracę i regenerację mięśni. Ponadto ten makroskładnik uczestniczy w wielu procesach metabolicznych zachodzących w organizmie. Produkty bogate w białko pomagają również dłużej czuć się najedzonym.
Obecny jest tu również wapń, który świetnie wzmacnia kości i zęby, przyczyniając się do zapobiegania osteoporozie i próchnicy. Warto dodać, że w porównaniu do na przykład serów żółtych ma mniej tłuszczu oraz soli. Będzie więc dobrym wyborem dla osób chcących zadbać o układ krążenia, prawidłowe ciśnienie i poziom cholesterolu we krwi. Sprawdzi się świetnie także u osób, które chcą stracić nieco zbędnych kilogramów. Ponadto nie zawiera zbędnych składników polepszających smak czy substancji konserwujących.
Źródła: terazgotuje.pl, ekologia.pl



