Nie unikaj tej ryby, ma bardzo dużo żelaza i witaminy D3. Robię z niej wybitną pastę do kanapek
Zdania na temat tej ryby są podzielone. Nie brakuje opinii odnośnie tego, że jest tłusta i zawiera rtęć, ale wiele osób uważa ją także za bardzo zdrową i wartościową. Kto ma rację? W tym tekście przyglądamy się wędzonej makreli - poznaj fakty i mity na temat popularnego produktu.
Makrela jest jedną z najczęściej wybieranych przez Polaków ryb. Nic w tym dziwnego, ponieważ jej smak umie naprawdę zachwycić, a do tego jest łatwo dostępna. Wokół tego produktu narosło jednak sporo kontrowersji, którym warto przyjrzeć się bliżej.
Wędzona makrela cieszy się w Polsce ogromną popularnością - w związku z tym wokół tego produktu narosło też sporo mitów. O wielu z nich na pewno słyszałeś. Sprawdzamy, jak jest naprawdę.
1. Tłusta, więc niezdrowa?
Makrela faktycznie jest rybą tłustą - w zaledwie 100 g znajduje się około 260 kcal i nawet 24 g tłuszczu. Każdy, kto interesuje się zdrowym żywieniem wie jednak doskonale o tym, że nie każdy tłuszcz jest zły. W tym przypadku mowa głównie o zdrowych tłuszczach - kwasy omega-3 to doskonałe wsparcie dla serca, mózgu i układu odpornościowego.
2. To nie jest produkt dobry na redukcji?
Czy, jeżeli chcesz zgubić nadprogramowe kilogramy, musisz unikać makreli? Właśnie tak myśli wiele osób, ale to oczywisty błąd. Rzeczywiście mamy w tym przypadku do czynienia z produktem wysokokalorycznym, ale każdy, kto liczy kalorie, wie, że wystarczy wliczyć go w codzienny bilans. Wędzona makrela jak najbardziej może być elementem zdrowej, zbilansowanej diety i nie zakłócić procesu odchudzania.
3. Co z tą rtęcią?
Makrela rzeczywiście jest rybą z tendencją do gromadzenia w sobie związków rtęci. Dzieje się tak przede wszystkim z uwagi na to, że żywi się mniejszymi zwierzętami, które pochłaniają metylortęć. Jeżeli chcesz wybrać najlepszą makrelę pod tym kątem, postaw na atlantycką. Gorzej sprawy mają się z makrelą królewską i hiszpańską. Badania dowodzą jednak, że nie musimy się obawiać, jeżeli jemy tę rybę z umiarem. Należy jednak pamiętać, że nie jest zalecana kobietom w ciąży oraz karmiącym.
No dobrze, skoro już wyjaśniliśmy sobie nurtujące wiele osób kwestie, przejdźmy do istotnego pytania - jakie właściwości ma wędzona makrela? Dlaczego właściwie warto ją jeść? Okazuje się, że powodów jest naprawdę sporo.
Przede wszystkim jest to bardzo dobre źródło wartościowego białka. Ponadto nie brakuje w niej witamin - A, z grupy B, a także witaminy D, szczególnie cennej w okresie jesienno-zimowym. Takie zestawienie witamin m.in. wspiera wzrok, kości, mięśnie oraz układ odpornościowy.
Ryba ta jest również doskonałym źródłem selenu - pierwiastka, który odgrywa kluczową rolę we wsparciu tarczycy, wzmacnia także m.in. odporność oraz zdrowie włosów, skóry i paznokci. Co ciekawe, w 100 g makreli znajduje się aż 80% dziennego zapotrzebowania na ten składnik.
Ponadto to także bogactwo minerałów takich jak:
- magnez,
- żelazo,
- potas,
- fosfor.
Dzięki nim regularne jedzenie wędzonej makreli może przyczynić się m.in. do zdrowia serca oraz układu nerwowego. Warto wiedzieć także o tym, że makrela to produkt z niskim indeksem glikemicznym, a więc jedzona z umiarem jest dobrą opcją w jadłospisie cukrzyków.
Pomimo wielu zalet, jest to produkt, w przypadku którego sporo osób powinno uważać. Kto nie może jeść makreli wędzonej? Jest ona niewskazana nie tylko w przypadku kobiet w ciąży i w okresie karmienia piersią, ale nie powinno także podawać się jej małym dzieciom do 3 roku życia (z uwagi na wysoką zawartość soli i sam proces wędzenia), także dorośli zmagający się z nadciśnieniem tętniczym powinni jej unikać - ze względu na wysokie stężenie sodu.
Jeżeli masz ochotę przygotować pyszną domową pastę z makreli wędzonej, sprawdź ten przepis.
Lista składników:
- 1 sporych rozmiarów makrela wędzona,
- 7 jajek ugotowanych na twardo,
- 250 g pieczarek,
- 2 ogórki kiszone,
- 3 łyżki majonezu,
- 2 łyżki musztardy francuskiej,
- łyżka masła,
- pęczek koperku,
- papryka słodka i ostra,
- sól i pieprz.
Jajka ugotuj na twardo, obierz.
Makrelę oczyść ze skóry i ości.
Pieczarki posiekaj drobno, podsmaż na maśle aż uzyskają złoty kolor.
Makrelę i jajka przełóż do miski, rozgnieć widelcem jak najdrobniej, dodaj majonez oraz przyprawy.
Dodaj pokrojone w kostkę ogórki kiszone, podsmażone pieczarki, musztardę oraz posiekany koperek.
Wymieszaj. Podawaj z ulubionym pieczywem.
Źródło: smaker.pl, terazgotuje.pl, pietrzykwedzarnie.eu
Zobacz też:
Warzywny obiad, a znika od razu z talerzy. Ten patent zmienia wszystko
Szybka do zrobienia zupa, która pomoże oczyścić organizm. Warzywno-owocowe połączenie to jej sekret
Owoc uwielbiamy, a sok mało kto pije. Świetny na wzrok i cerę, troszczy się o serce