Spis treści:
- Szparagówka z sosem bolońskim zamiast z bułka tartą
- Fasolka szparagowa po bolońsku - przepis
Fasolkę szparagową po bolońsku przygotowuję, gdy klasyczna wersja z bułką tartą zaczyna mi się nudzić. Łączę strąki z mięsnym sosem pomidorowym i podaję jako samodzielne danie.
Szparagówka z sosem bolońskim zamiast z bułka tartą
Fasolka szparagowa otulona masłem i delikatnie zrumienioną bułką tartą to jeden z najbardziej charakterystycznych smaków lata. Warto jednak spojrzeć na nią z innej perspektywy i przygotować w znacznie bardziej wyrazistej odsłonie. W połączeniu z sosem bolońskim z powodzeniem zastępuje makaron, stając się bazą sycącego i pełnego aromatów obiadu. Jej jędrne strąki doskonale zatrzymują gęsty, pomidorowy sos, a jednocześnie pozostają sprężyste i zachowują swój naturalny, lekko warzywny smak.
Do fasolki po bolońsku nadają się zarówno żółte, jak i zielone strąki, choć efekt będzie nieco inny. Żółta fasolka jest delikatniejsza, mięknie szybciej i dobrze pasuje do łagodnego sosu przygotowanego z mięsa drobiowego. Zielona ma mocniejszy, bardziej roślinny smak, więc lepiej równoważy wyrazisty sos z wołowiną lub wieprzowiną. Można też połączyć oba rodzaje. Danie zyska wtedy ciekawszy smak i więcej koloru.
Fasolka szparagowa po bolońsku - przepis
Podane proporcje wystarczą na cztery solidne porcje. Danie podaję też z kromką pieczywa albo niewielką porcją ryżu. Fasolka po bolońsku broni się jednak również samodzielnie.
Poniżej znajdziesz składniki na 4 porcje dania.
Składniki
- 800 g żółtej lub zielonej fasolki szparagowej,
- 450 g mięsa mielonego z indyka, wieprzowiny albo wołowiny,
- 1 duża cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 500 ml passaty pomidorowej albo 600-700 g świeżych, dojrzałych pomidorów,
- 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego,
- 2 łyżki oliwy lub oleju rzepakowego,
- 1 łyżeczka suszonego oregano,
- ½ łyżeczki suszonej bazylii,
- ½ łyżeczki słodkiej papryki,
- sól,
- świeżo mielony pieprz,
- szczypta cukru, jeśli passata jest wyraźnie kwaśna,
- 30-40 g startego parmezanu lub sera grana padano,
- natka pietruszki albo świeża bazylia do podania.
Przygotowanie:
- Myję fasolkę szparagową i odcinam końcówki. Dłuższe strąki przekrawam na pół, aby później łatwiej połączyć je z sosem. Wrzucam fasolkę do lekko osolonego wrzątku i gotuję przez 6-10 minut. Młode, cienkie strąki wyjmuję wcześniej, a grubsze pozostawiam w garnku nieco dłużej. Pilnuję, aby fasolka zmiękła, ale się nie rozpadała.
- Przed odcedzeniem zachowuję około pół szklanki wody z gotowania. Przyda mi się, jeśli sos pomidorowy wyjdzie zbyt gęsty. Fasolkę dokładnie odcedzam i odstawiam.
- Na dużej, szerokiej patelni rozgrzewam oliwę lub olej. Dodaję cebulę pokrojoną w drobną kostkę i smażę ją przez 3-4 minuty. Kiedy zmięknie i lekko się zeszkli, dorzucam posiekany czosnek. Podgrzewam go przez około 20-30 sekund i uważam, aby się nie przypalił.
- Zwiększam ogień i przekładam na patelnię mięso mielone. Rozdrabniam je łopatką i smażę bez przykrycia, aż uwolniony płyn odparuje, a niewielkie kawałki zaczną się rumienić. Nie mieszam mięsa bez przerwy. Pozostawione przez chwilę na mocno rozgrzanej patelni nabiera wyrazistszego smaku.
- Odsuwam mięso na bok patelni, a w wolnym miejscu umieszczam koncentrat pomidorowy. Podgrzewam go przez około 30 sekund, a następnie dokładnie łączę z mięsem. Po przesmażeniu koncentrat traci surowy posmak, a przygotowany z niego sos ma intensywniejszy kolor i aromat.
- Dodaję oregano, bazylię oraz słodką paprykę, po czym wlewam passatę. Zastępuję ją też świeżymi, dojrzałymi pomidorami. Nacinam ich skórkę, parzę wrzątkiem, obieram i kroję w kostkę. Świeże pomidory zawierają więcej wody, więc sos gotuję nieco dłużej, aż wyraźnie zgęstnieje. Doprawiam całość solą i świeżo mielonym pieprzem. Gotuję sos bez pokrywki przez 8-12 minut, od czasu do czasu mieszając. Czekam, aż wyraźnie zgęstnieje i będzie dobrze trzymał się strąków. Jeśli odparuje zbyt mocno, dolewam 2-3 łyżki zachowanej wody.
- Ugotowaną fasolkę przekładam na patelnię i ostrożnie mieszam z sosem. Podgrzewam całość przez kolejne 2-3 minuty. Na koniec próbuję potrawy. Jeżeli pomidory są wyraźnie kwaśne, dodaję szczyptę cukru. Nie robię tego wcześniej, ponieważ słodycz podsmażonej cebuli często wystarcza, aby złagodzić smak sosu.
- Gotową fasolkę po bolońsku rozkładam na talerzach. Posypuję ją startym parmezanem oraz posiekaną natką pietruszki albo świeżą bazylią.
Pozostałą fasolkę przekładam do szczelnie zamykanego pojemnika i przechowuję w lodówce do dwóch dni. Podgrzewam ją na patelni na małym ogniu, dodając łyżkę lub dwie wody. Sos ponownie stanie się aksamitny, a strąki nie przywrą do dna. Potrawę można też podgrzać w kuchence mikrofalowej, najlepiej pod przykryciem.
Źródło: terazgotuje.pl



