Spis treści:
- Kiedy i jak zbierać kwiaty czarnego bzu?
- Kwiaty bzu w cieście naleśnikowym
- Jak jeszcze wykorzystać kwiaty czarnego bzu w kuchni?
- Ekspresowe placki z kwiatów bzu
Poniżej wyjaśniamy, kiedy ruszać po kwiaty, jak wygląda klasyczne ciasto naleśnikowe na bzowe placki i co jeszcze można zrobić z baldachów oprócz smażenia. Na końcu prosty przepis na partię gotową w kwadrans.
Kiedy i jak zbierać kwiaty czarnego bzu?
Sezon na kwiaty bzu trwa od końca maja do połowy czerwca, w zależności od regionu i pogody. W cieplejszych latach baldachy są gotowe nawet wcześniej. Wybieraj te w pełni rozwinięte, kremowobiałe i intensywnie pachnące, ale jeszcze nie żółknące, bo wtedy aromat zamienia się w nieprzyjemną nutę kociego moczu.
Najlepiej zbierać w słoneczny dzień, rano po obeschnięciu rosy, kiedy olejków eterycznych w kwiatach jest najwięcej. Bzy rosnące przy ruchliwych drogach i polach uprawnych odpuść, bo chłoną metale ciężkie i pozostałości oprysków. Najpewniejsze są krzewy z polany, leśnego skraju albo własnego ogrodu.
Pytanie, kiedy i jak zbierać kwiaty czarnego bzu, sprowadza się więc do jednego: świeże, otwarte, pachnące, z czystego stanowiska. Cały baldach odcinaj nożyczkami tuż pod nasadą i wkładaj do koszyka albo płóciennego woreczka. Folia zaparza kwiaty i odbiera im aromat.
Kwiaty bzu w cieście naleśnikowym
Najprostszy patent na świeże baldachy to oblanie ich cienkim ciastem naleśnikowym i krótkie smażenie na klarowanym maśle albo neutralnym oleju. Ciasto powinno być lejące, ale na tyle gęste, żeby trzymało się kwiatów. Klasyczna proporcja to szklanka mąki, szklanka mleka, jajko, łyżka cukru i szczypta soli, bez nadmiaru przypraw, żeby nie zagłuszyć kwiatowego aromatu.
Na patelnię wlej trochę tłuszczu i rozgrzej do średniej temperatury. Baldachy chwytaj za łodyżki, zanurzaj w cieście tak, żeby wszystkie kwiatuszki się oblepiły, i kładź na patelnię. Kwiaty bzu w cieście naleśnikowym smażą się dosłownie chwilę: 30-60 sekund z każdej strony, do złotego koloru. Po wyjęciu układaj je na ręczniku papierowym, posyp cukrem pudrem albo skrop syropem klonowym. Najlepiej smakują od razu, póki są ciepłe i chrupiące.
Jak jeszcze wykorzystać kwiaty czarnego bzu w kuchni?
Klasyka to syrop z bzu z cytryną i kwaskiem cytrynowym, który po rozcieńczeniu wodą gazowaną staje się letnim napojem trudnym do podrobienia. Z bzu robi się też galaretkę, octy aromatyzowane, likier (włoski Sambuca powstaje właśnie z tych kwiatów) i nalewkę na spirytusie.
Suszone kwiaty trafiają do mieszanek herbacianych, gdzie działają napotnie i wspierają odporność. Świeżymi baldachami można aromatyzować cukier: wsyp warstwę cukru, warstwę kwiatów, znowu cukier, zakręć słoik i odstaw na dwa tygodnie. Powstanie wonny dodatek do ciast i kremów.
Ekspresowe placki z kwiatów bzu
Składniki
- 10–12 świeżych baldachów czarnego bzu
- szklanka mąki pszennej
- szklanka mleka
- jajko
- łyżka cukru
- szczypta soli
- 2 łyżki klarowanego masła do smażenia
- cukier puder do posypania
Sposób przygotowania:
- Przesiej mąkę do miski, dodaj cukier i sól. W osobnym naczyniu rozbij jajko z mlekiem, a potem stopniowo dolewaj do mąki, ciągle ubijając trzepaczką, żeby nie powstały grudki. Odstaw ciasto na 10 minut.
- W tym czasie sprawdź baldachy: otrzep z ewentualnych owadów i przejrzyj pod światło. Nie myj pod kranem, bo woda spłucze pyłek odpowiedzialny za aromat.
- Rozgrzej klarowane masło na patelni na średnim ogniu. Złap baldach za łodyżkę, zanurz w cieście, krótko otrzep z nadmiaru i połóż na patelnię. Smaż 30-60 sekund z każdej strony, do złotego koloru.
- Wyjmij na ręcznik papierowy, odetnij grubszą łodyżkę nożyczkami i hojnie posyp cukrem pudrem. Podawaj od razu, póki są ciepłe i chrupiące.
Źródło: Terazgotuje.pl


