Reklama
Reklama

Drobne ziarenka szczególnie polecane seniorom. Poprawiają pamięć i dodają sił, w odchudzaniu też pomogą

Z wiekiem rośnie znaczenie produktów, które jednocześnie wspierają sprawność fizyczną i umysłową. Nasiona wiesiołka, choć wciąż mało znane, łączą w sobie wysoki udział błonnika z cennymi kwasami tłuszczowymi, które dobrze wpisują się w dietę osób starszych. Wyjaśniamy, dlaczego te drobne ziarenka wspierają pamięć, dodają energii i ułatwiają kontrolę masy ciała.

Znamy olej, o ziarnach mało się mówi

Olej z wiesiołka jest dziś już całkiem znanym produktem, obecnym zarówno w suplementach diety, jak i w kosmetykach. Jego popularność opiera się na zawartości kwasu linolowego i gamma-linolenowego, czyli kluczowych frakcji omega-6, które wspierają gospodarkę lipidową i kondycję skóry. Surowiec zbiera się zwykle pod koniec lata i na początku jesieni, gdy roślina wysycha, a kapsuły pękają i oddają ziarno, które potem jest dosuszane, czyszczone i tłoczone na zimno, aby nie zniszczyć wrażliwych kwasów tłuszczowych. Taki sposób produkcji daje tłuszcz dobrej jakości, ale jednocześnie sprawia, że produkt ma krótszą trwałość i musi być przechowywany z dala od światła i ciepła.

Reklama

Nasiona wiesiołka są drobne, ciemne i twarde, przez co nie występują w kuchni tak często, jak siemię lniane czy nasiona chia, choć można je stosować w podobny sposób. Mają delikatny, lekko orzechowy smak i wyraźną chrupkość, co sprawdza się w jogurtach, owsiankach czy sałatkach. Całe ziarna są trudniejsze do strawienia, dlatego częściej zaleca się ich mielenie tuż przed użyciem, aby organizm mógł lepiej wykorzystać zawarte w nich składniki. Nasiona można kupić w sklepach zielarskich, ze zdrową żywnością i w internecie, a ceny są znacznie niższe niż w przypadku oleju: pół kilograma kosztuje zwykle około 18-20 zł, a kilogram około 35-40 zł.

Przeczytaj też: Napój z siemienia lnianego na zdrowe jelita. Wreszcie wejdziesz w stare spodnie

Jakie właściwości prozdrowotne mają nasiona wiesiołka?

W 100 g nasion znajduje się około 435 kcal, 22 g tłuszczu, 18 g białka, 44,6 g węglowodanów i aż 44 g błonnika. Warto przy tym pamiętać, że typowa porcja w kuchni to łyżeczka ważąca około 5 g, czyli nieco ponad 20 kcal, co pozwala traktować wiesiołek jako dodatek poprawiający skład posiłku, a nie jego energetyczną bazę. Szczególnie istotny jest wysoki udział błonnika, który wspiera perystaltykę jelit, pomaga w utrzymaniu regularności wypróżnień i wydłuża uczucie sytości, co jest istotne szczególnie u seniorów zmagających się z problemami układu pokarmowego.

Znajdziemy w nich również wielonienasycone kwasy tłuszczowe z rodziny omega-6, przede wszystkim kwas linolowy. Składnik ten przyczynia się do utrzymania prawidłowego poziomu cholesterolu we krwi oraz wspiera kondycję serca i układu krwionośnego. Taki profil lipidowy pośrednio sprzyja także pracy mózgu, który jest silnie uzależniony od sprawnego krążenia i dobrej kondycji naczyń. Dodatkowo obecność witaminy E działa ochronnie na komórki, ograniczając wpływ stresu oksydacyjnego, który przyspiesza procesy starzenia. W nasionach obecne są także minerały, takie jak magnez i cynk, wspierające pracę mięśni, układu nerwowego i odporności.

Przeczytaj też: Znany jako ozdoba ogrodu, tymczasem jego nasiona to kopalnia witamin. Zdrowsze od owsianki

Do czego dodawać nasiona wiesiołka?

Wiesiołek najłatwiej włączyć do codziennego jadłospisu tam, gdzie i tak pojawiają się dodatki sypkie, czyli do śniadań i lekkich posiłków. Nasiona można wsypywać do jogurtu naturalnego, kefiru, owsianki, musli albo koktajlu, dzięki czemu rośnie zawartość błonnika i tłuszczów roślinnych, a smak potrawy pozostaje w dużej mierze niezmieniony. Efekt jest widoczny głównie w konsystencji, bo pojawia się lekka chrupkość, oraz w sytości, bo taki posiłek dłużej się trawi. W praktyce lepiej sięgać po nasiona świeżo zmielone, na przykład w młynku do kawy, i przygotowywać porcję na jeden dzień, bo po rozdrobnieniu szybko utleniają się zawarte w nich tłuszcze.

Nasiona wiesiołka dobrze sprawdzają się także w daniach wytrawnych, gdy celem jest podniesienie wartości odżywczej bez zmiany charakteru potrawy. Zmielone można dodać do sosu jogurtowo-ziołowego, wmieszać do zupy już po zdjęciu jej z ognia albo użyć jako posypki do sałatki zamiast pestek dyni czy słonecznika, co zmienia skład tłuszczów i wyraźnie zwiększa ilość błonnika. Dla osób, które nie lubią wyczuwalnych ziaren, istnieje wariant w postaci naparu: łyżeczkę nasion zalewa się gorącą wodą, odstawia na kilkanaście minut, a następnie wypija płyn razem z rozmiękczonym osadem, bez konieczności gryzienia twardych cząstek.

Źródło: terazgotuje.pl

Zobacz też:

Jest go teraz tak dużo, jak mandarynek, ale rzadziej kupujemy. Pomaga w odchudzaniu, dobry dla diabetyków

Lubimy, ale rzadko pijemy. Szkoda, bo zapobiega utracie pamięci, poprawia koncentrację i wzrok

Wybrano najbardziej trującą roślinę 2026 roku. Polacy nie dowierzają, bo to nasz narodowy przysmak

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: nasiona | kuchnia | dieta