Reklama
Reklama

Koleżanka stosuje od kilku tygodni "dziki kardamon". Waga poleciała, cukier się unormował

Ostatnio moja koleżanka zrzuciła sporo kilogramów, a gdy spytałam ją o sekret przemiany, odpowiedziała, że to zasługa "dzikiego kardamonu". Jak wiadomo, przyprawy to popularny i chętnie stosowany spalacz tłuszczu, ale o tym słyszałam pierwszy raz. Gdy usłyszałam, że dodatkowo zbija cukier, od razu kupiłam paczkę przyprawy.

"Dziki kardamon" to tak naprawdę potoczna nazwa galgantu chińskiego, który nazywany jest także alpinią lekarską. Ta roślina z rodziny imbirowatych charakteryzuje się smakiem przypominającym imbir, ale jest on bardziej gorzki i pieprzny. Ze względu na swoje cenne właściwości uprawiana jest w Indiach, Japonii i Antylach.

Co kryje w sobie “dziki kardamon”? Właściwości galgantu chińskiego

Galgant swoje właściwości zawdzięcza związkowi takiemu jak galangina. Jest on antyoksydantem z grupy flawonoidów. Do tego w jego skład wchodzi witamina A, C, żelazo, cynk, sód i fosfor.

Przyjmowanie "dzikiego kardamonu" będzie więc hamować działanie wolnych rodników. To oznacza działanie przeciwnowotworowe i przeciwzapalne. Dodatkowo zapobiegną rozwojowi chorób neurodegeneracyjnych jak np. choroba Alzheimera, Parkinsona. Spowolni również procesy starzenia.

Według niektórych badań przeciwzapalne działanie galgantu chińskiego jest tak silne, że mógłby on zastąpić leki o działaniu przeciwzapalnym. Przyprawa wzmocni odporność organizmu, jest bakteriobójcza i zmniejszy ilość wszelkich rozwijających się chorób.

Galgant chiński wesprze układ trawienny. Pobudzi metabolizm i poprawi procesy trawienne, poprzez zwiększenie wydzielania soku żołądkowego. Z tego powodu przyprawa powinna być dodawana do ciężkostrawnych potraw. Wpłynie rozkurczowo, złagodzi mdłości i wzdęcia.

Czy “dziki kardamon” jest dobry na odchudzanie?

Przyjmowanie "dzikiego kardamonu" do organizmu może znacząco przyspieszyć proces odchudzania. To za sprawą tego, że związki w przyprawie hamują aktywność lipazy trzustkowej. W ten sposób przyczynia się on do skuteczniejszego spalania tkanki tłuszczowej.

W dodatku odchudzaniu będzie towarzyszyć obniżony poziom cholesterolu. Unormuje się zarówno poziom cholesterolu całkowitego, "złego" cholesterolu LDL, jak i "dobrego" cholesterolu HDL. Co więcej, poprawi się wynik trójglicerydów.

Zarazem regularnie spożywany "dziki kardamon" obniży poziom cukru, dzięki swoim hipoglikemicznym właściwościom. To pozwoli na uchronienie się przede wszystkim od rozwoju cukrzycy, ale też miażdżycy czy udaru mózgu.

Jak używać “dzikiego kardamonu”?

Galgant chiński stosowany jest w kuchni jak przyprawa. Jego aromat przypominający imbir, ale nieco ostrzejszy i gorzkawy sprawia, że najlepiej sprawdzi się w kuchniach azjatyckich. Szczególnie chętnie używany jest w kuchni tajskiej, wietnamskiej, indonezyjskiej.

Nie znaczy to jednak, że tylko do takich dań go wykorzystamy. "Dziki kardamon" świetnie podkręci smak dań takich jak gulasz, zupa, sos pieczeniowy czy samej pieczeni. Jeśli chodzi o mięsa, najlepiej skomponuje się z wołowiną i wszelkimi rybami.

Źródło: fit.poradnikzdrowie.pl, smaker.pl, terazgotuje.pl

Zobacz też:

Gdy zobaczysz na półce, kup na zapas. Świetnie reguluje cukier i hamuje apetyt

Dostarcza wodę i chłodzi. Do tego syci na długo i pomaga zrzucić zbędne kilogramy

Sprawdzony trik najlepszych kucharzy. Wystarczy łyżka przyprawy, by podbić smak rosołu

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: przyprawy | dodatki | kuchnia azjatycka