W Japonii stulatkowie jedzą codziennie. W Polsce jeszcze wciąż mało znana
W Japonii uchodzi za jeden z sekretów długiego życia. Ma intensywny smak, jest produktem fermentowanym i kryje w sobie dużo cennych składników. Śliwka umeboshi od wieków gości na japońskich stołach, a naukowcy coraz częściej przyglądają się jej właściwościom prozdrowotnym. W Polsce nie jest popularna, choć zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Polacy kochają śliwki w każdej postaci - zajadają je świeże, suszone, w powidłach i ciastach. Mało kto jednak słyszał o śliwce umeboshi, która w Japonii jest prawdziwym kulinarnym skarbem. To niewielki owoc poddawany fermentacji, znany z intensywnego smaku i licznych właściwości prozdrowotnych. W azjatyckiej kuchni jest obecny od setek lat i coraz częściej pojawia się także w Europie.
Umeboshi to tradycyjny japoński produkt powstający z owoców drzewa ume, które przypominają niewielkie morele lub zielone śliwki. Po zbiorach owoce są solone, a następnie fermentowane przez wiele miesięcy, często razem z czerwonymi liśćmi shiso. Dzięki temu nabierają charakterystycznego czerwonego koloru i bardzo wyrazistego smaku. Nazywane są kwaśnymi śliwkami.
Same owoce są niewielkie, pomarszczone i miękkie. Ich smak potrafi zaskoczyć - jest jednocześnie bardzo słony i kwaśny. Dla wielu osób pierwszy kontakt z umeboshi bywa nieco szokującym doświadczeniem kulinarnym. W kuchni japońskiej traktuje się je jednak jak przyprawę lub dodatek, który podkreśla smak innych potraw.
Umeboshi od wieków są ważnym elementem japońskiej tradycji kulinarnej. Dodaje się je do ryżu, zup, sosów, a nawet do herbaty. W Japonii uważa się je również za naturalny sposób na poprawę samopoczucia, dlatego często sięga się po nie rano lub w czasie zmęczenia.
Szczególną popularnością owoce cieszą się także na wyspie Okinawa. To właśnie tam mieszka wyjątkowo dużo osób, które dożywają stu lat. Region ten należy do tzw. niebieskich stref - miejsc na świecie, w których ludzie żyją najdłużej i cieszą się dobrym zdrowiem. Stulatkowie z Okinawy często podkreślają, że ich styl życia opiera się na kilku prostych zasadach - codziennej aktywności fizycznej, pielęgnowaniu silnych więzi społecznych oraz spokojnym tempie życia.
Ogromne znaczenie ma dla nich też dieta. Jest ona bogata w warzywa, ryż, owoce i produkty fermentowane, w tym właśnie śliwki umeboshi. Dla wielu mieszkańców wyspy to mały, ale ważny element codziennego jadłospisu, który od pokoleń uznawany jest za jeden z sekretów długowieczności.
Śliwki umeboshi to produkt skoncentrowany - zawiera niewiele kalorii (30-40 kcal w 100 g), ale jednocześnie sporo cennych składników. Owoce są źródłem minerałów, takich jak potas, wapń i żelazo. Zawierają również związki organiczne powstające w trakcie fermentacji, które mogą korzystnie wpływać na organizm.
Owoce wspierają prawidłowe funkcjonowanie wątroby, która odpowiada za detoksykację i metabolizowaniu tłuszczów. Mogą także pomóc w leczeniu i zapobieganiu schorzeniom tego organu, w tym stłuszczenie wątroby lub jej marskość. Ze względu na zawartość błonnika, dbają o zdrowie układu pokarmowego. Śliwki wykazują naturalne działanie przeczyszczające, dlatego powinny po nie sięgać osoby z zaparciami.
To także bogate źródło antyoksydantów, które przeciwdziałają stresowi oksydacyjnemu i hamują starzenie się organizmu. Właśnie dlatego regularne jedzenie azjatyckich śliwek może wesprzeć zdrowie kości i zmniejszać ryzyko wystąpienia osteoporozy.
Naukowcy zwracają też uwagę na potencjalne właściwości przeciwnowotworowe tych owoców. Badanie z 2007 roku, opublikowane w czasopiśmie "Hepato-Gastroenterology" wykazało, że ekstrakt z umeboshi hamuje wzrost komórek nowotworowych, w tym komórek raka wątroby. Z kolei badanie z 2013 roku, zamieszczone w dzienniku naukowym "Tumori" sugerowało, że ekstrakt z owoców może zatrzymać i eliminować komórki raka trzustki, jednocześnie nie uszkadzając zdrowych komórek.
Jedną z najczęściej wskazywanych właściwości umeboshi jest ich wpływ na poziom cukru we krwi. Badanie z 2013 roku, opublikowane w czasopiśmie naukowym "Food Chemistry", wykazało, że składniki zawarte w owocach oddziałują na specyficzny recepor odpowiedzialny za zwiększenie wychwytu glukozy w organizmie. Dzięki temu komórki mogą transportować i wykorzystywać więcej glukozy, co może pomagać w stabilizowaniu poziomu cukru we krwi.
Warto jednak pamiętać, że umeboshi są bardzo słone, ponieważ w procesie produkcji używa się dużych ilości soli. Z tego powodu najlepiej traktować je jako dodatek do diety, podobnie jak przyprawę. Już niewielka porcja potrafi nadać potrawom wyrazisty charakter i wzbogacić codzienne menu.
Najprostszym sposobem jedzenia umeboshi jest dodanie ich do ryżu. W Japonii często wkłada się jedną śliwkę do porcji ryżu, tworząc charakterystyczne danie, przypominające japońską flagę. Owoce można też drobno posiekać i wymieszać z ryżem lub makaronem. To świetny składnik sushi lub onigiri (czyli trójkątnej przekąski z ryżu, zawiniętej w nori).
Umeboshi dobrze sprawdzają się również jako dodatek do sosów i dressingów. Ich kwaśno-słony smak świetnie podkreśla aromat warzyw, sałatek czy marynat. Wystarczy niewielki kawałek owocu rozgnieść i połączyć z oliwą, sosem sojowym albo miodem.
Śliwki można także dodawać do zup, potraw z ryżu, dań warzywnych czy potraw inspirowanych kuchnią azjatycką. W niektórych przepisach wykorzystuje się je także w daniach poddawanych obróbce termicznej, choć najczęściej dodaje się je już na końcu gotowania, aby zachować ich intensywny smak.
Ciekawym pomysłem jest również przygotowanie pasty umeboshi. Wystarczy zmiksować owoce na gładką masę i używać ich jako przyprawy do kanapek, kasz lub warzyw. Dzięki temu nawet niewielka ilość nada potrawie charakterystyczny aromat.
Choć w Polsce śliwki umeboshi wciąż nie są tak popularne jak w Japonii, coraz łatwiej je znaleźć. Można je kupić w sklepach z żywnością azjatycką, delikatesach oraz w wielu sklepach internetowych. Jeśli lubisz odkrywać nowe smaki, warto dać im szansę - to niewielki owoc o naprawdę wyjątkowym charakterze.
Źródło: terazgotuje.pl, draxe.com, PubMed
Zobacz też:
Od wiosny jemy niemal codziennie. Mało kto wie, że dobrze działa na wątrobę i pomaga na skoki cukru
To "najczystszy" owoc, jaki możemy kupić. Niemal wolny od pestycydów, wspomaga trawienie
Cenne niczym złoto. Regulują trawienie i cukier, pomagają schudnąć, dodawaj do zup lub sałatek