Spis treści:
- Zakwas nie tylko na barszcz. Cenny napój dla organizmu
- Zakwas na barszcz z 1884 r. - staropolska receptura
Piękny kolor, ciekawy smak i zastrzyk wartości odżywczych. Zakwas buraczany w kuchni to przydatny produkt, który warto docenić. Dowiedz się, jak przygotowywano go w XIX wieku.
Zakwas nie tylko na barszcz. Cenny napój dla organizmu
Zakwas z buraków to bogactwo składników odżywczych. Przede wszystkim znajdziemy w nim bakterie probiotyczne, które wspierają zdrowie układu pokarmowego, poprawiają trawienie oraz pomagają w zachowaniu prawidłowej mikroflory bakteryjnej jelit.
W jego składzie są również antyoksydanty oraz azotany, które wykazują działanie przeciwzapalne. Dodatkowo wspierają układ krążenia. Dzięki temu zakwas chroni przed szkodliwym działaniem wolnych rodników oraz spowalnia proces starzenia się organizmu.
Regularne przyjmowanie zakwasu z buraków wzmacnia cały organizm i pozwala uzupełnić niedobory takich składników odżywczych, jak witamina A, E, K, C, witaminy z grupy B czy minerały, jak wapń, potas, magnez, cynk i mangan. Pomoże szczególnie jesienią i zimą, ponieważ wspiera także układ odpornościowy.
Zakwas buraczany doskonale sprawdza się w przygotowaniu pysznego barszczu. Jednak coraz więcej osób decyduje się pić go codziennie, aby wspierać swoje zdrowie. Ten naturalny napój to prawdziwe remedium na wiele dolegliwości, dlatego warto wprowadzić go do swojej diety, czerpiąc z jego korzyści zdrowotnych.
Sprawdź także: Sałatka z buraczków do mielonych. Taka jak u babci
Zakwas na barszcz z 1884 r. - staropolska receptura
Przepis na tradycyjny zakwas znajdziemy w książce kucharskiej autorstwa Lucyny Ćwierczakiewiczowej "Praktyczna Kucharka" wydanej w 1884 roku. To prosta receptura, które nie zawiera żadnych dodatkowych składników, w postaci soli, czosnku czy przypraw. Jak ją przygotować? Oto fragment książki z zachowaną oryginalną pisownią:
Dobroć barszczu zależy głównie na świeżem kwasie burakowym. I tak: chcąc mieć dobry kwas domowy, bierze się pewna ilość ćwikłowych buraków, płócze, obiera najstaranniej, większe przekrawa na połowę, kładzie w dzieżkę, lub garnek gliniany duży i nalewa przegotowaną, ostudzoną zaledwie wolną, miękką wodą. Postawić to w ciepłem miejscu, naprzykład w kuchni nad kominem, a cztery dni najdaléj, barszcz będzie zdatny do użycia, wtedy należy go zaraz wynieść do piwnicy, żeby daléj nie fermentował i dłużéj w zimnie zachował swą świeżość.
Autorka zaleca, aby buraki ćwikłowe dokładnie umyć, obrać, a większe sztuki przekroić na pół. Należy włożyć je do kamionki, zalać przegotowaną, ostudzoną wodą, tak aby były całkowicie przykryte. Następnie odstawia się je w ciepłe miejsce i po czterech dniach zakwas jest gotowy do spożycia. Po tym czasie Ćwierczakiewiczowa radzi, aby odstawić go do chłodnej, zaciemnionej piwnicy, aby zatrzymać proces fermentacji. W ten sposób zakwas dłużej zachowa świeżość.
Źródło: smaker.pl, terazgotuje.pl

