Klasyczne mielone to nuda. Teraz dodaję superzdrowe warzywo, wychodzą soczyste jak nigdy
Kotlety mielone to klasyk tradycyjnej, polskiej kuchni. Przypominają rodzinne obiady u babci, gdy w całym domu unosił się zapach podsmażanej cebulki. Choć tradycyjnemu przepisowi niczego nie brakuje, czasem warto go urozmaicić, żeby w kuchni nie było nudy. Wystarczy jeden sprytny dodatek, żeby znane danie nabrało zupełnie nowego charakteru.
Bardzo lubię robić kotlety mielone. To szybki i sprawdzony obiad, który smakuje całej rodzinie. Jednocześnie nie wyobrażam sobie gotować wciąż tego samego, dlatego co jakiś czas urozmaicam klasyczne mielone. Dodaję do nich np. pokruszoną fetę, starty kalafior albo posiekaną natkę pietruszki. Kiedyś został mi w lodówce brokuł i nie chciałam, żeby się zmarnował. Dodałam go więc do masy mięsnej i tak powstały kotlety mielone z brokułem. Wychodzą miękkie, soczyste i naprawdę smaczne.
Suche kotlety mielone to problem, który przydarza się nawet doświadczonym kucharzom. Z zewnątrz wyglądają już na rumiane i apetyczne, ale po przekrojeniu okazują się zbite i twarde. Najczęściej winne są niewłaściwe proporcje składników albo wybór zbyt chudego mięsa.
Pierwszy błąd to użycie bardzo chudego mięsa mielonego, np. z samej łopatki drobiowej czy chudej szynki wieprzowej. Tłuszcz w mięsie pełni ważną funkcję - odpowiada za soczystość i delikatność kotleta. Gdy jest go zbyt mało, masa mięsna po usmażeniu staje się sucha i krucha. Najlepiej wybierać mięso z niewielką, ale widoczną zawartością tłuszczu albo łączyć dwa jego rodzaje, np. wieprzowinę z odrobiną wołowiny.
Drugi powód to złe proporcje dodatków. Zbyt dużo bułki tartej, jajek lub innych dodatków może sprawić, że kotlety będą twarde i zbite. Klasycznie do mielonych dodaje się namoczoną w mleku bułkę - jej zadaniem jest zatrzymanie wilgoci w środku. Jeśli jednak przesadzimy z ilością suchej bułki tartej albo całkowicie pominiemy składnik nawilżający, efekt będzie odwrotny.
Kolejna kwestia to zbyt długie wyrabianie masy. Oczywiście trzeba dokładnie połączyć składniki, ale nadmierne ugniatanie powoduje, że mięso traci swoje napowietrzenie i staje się zwarte. W efekcie po usmażeniu kotlety są ciężkie i twarde. Warto też pamiętać o czasie smażenia - zbyt długie trzymanie na patelni, zwłaszcza na małym ogniu powoduje nadmierne odparowanie soków.
Nie bez znaczenia jest także temperatura smażenia. Jeśli patelnia jest za mało rozgrzana, kotlety puszczają sok i duszą się zamiast smażyć. Gdy ogień jest zbyt mocny, szybko rumienią się z zewnątrz, ale w środku tracą wilgoć.
W tym przepisie na kotlety mielone z brokułem nie używam klasycznej bułki namoczonej w mleku. Zamiast tego dodaję odrobinę bulionu warzywnego. Dzięki temu mięsna masa jest bardziej wilgotna, a kotlety po usmażeniu pozostają miękkie i soczyste. Dodatkowo drobno starty brokuł oddaje podczas obróbki nieco wilgoci, co także wpływa na strukturę i smak dania.
Kotlety mielone z brokułem przygotowuje się bardzo podobnie jak te klasyczne. Różnica polega na dodaniu startego brokułu do masy mięsnej. Cały proces - mieszanie, formowanie i smażenie - wygląda niemal identycznie. W efekcie powstają pachnące i rumiane kotlety, które są bardzo soczyste i mają delikatnie warzywny aromat.
Składniki:
- 300 g mięsa mielonego (z łopatki wieprzowej),
- głąb brokuła,
- jajko w rozmiarze L,
- 50 g sera gorgonzola,
- 2 ząbki czosnku,
- 50 ml bulionu warzywnego,
- bułka tarta (1/2 szklanki + do obtoczenia),
- sól i pieprz do smaku,
- olej do smażenia.
Sposób wykonania:
1. Brokuł umyj dokładnie i osusz. Podziel na mniejsze różyczki i zetrzyj na tarce do jarzyn.
2. Do głębokiej miski przełóż mięso mielone. Dodaj starty brokuł, ser, bułkę tartą (1/2 szklanki, czyli ok. 55 g) i wbij jajko. Obierz ząbki czosnku i przeciśnij przez praskę. Dopraw do smaku solą i pieprzem. Zalej bulionem.
3. Wyrabiaj dobrze masę - tak, aby składniki się połączyły. Jeśli jest za rzadka, dodaj więcej bułki tartej.
4. Uformuj kotlety o grubości ok. 2 cm. Obtocz w bułce tartej.
5. Na patelni rozgrzej większą ilość oleju. Na gorącym smaż kotlety z obu stron do zarumienienia. Podawaj ciepłe.
Warto pomyśleć jeszcze, z czym podawać kotlety mielone z brokułem. Rewelacyjnie smakują z tradycyjnymi ziemniakami z wody i odrobiną masła. Pasują też do kaszy jęczmiennej lub gryczanej. Jako dodatek sprawdzi się chrupiąca surówka z białej kapusty, sałatka z tartej marchewki z jabłkiem albo klasyczny ogórek kiszony. To prosty obiad, który łączy domową tradycję z odrobiną kulinarnych eksperymentów.
Źródło: terazgotuje.pl
Zobacz też:
Zapiekanka ziemniaczana, która zawsze się udaje. Dzięki temu składnikowi ma więcej smaku
Wilgotne, delikatne jak puch ciasto pomarańczowe. Na Wielkanoc robię zamiast babki cytrynowej
Keselicę pierwszy raz jadłam w Bieszczadach. Teraz robię regularnie, rodzina uwielbia