Spis treści:
- Jak działają mykotoksyny w przetworach?
- Nalot z krystalizującego się cukru a prawdziwa pleśń - jak ocenić stan dżemu i konfitury?
- Jak zapobiegać powstawaniu pleśni w przetworach domowych?
Domowe przetwory od lat goszczą w polskich spiżarniach. I nic w tym dziwnego - dżemy, konfitury, powidła czy marmolady pozwalają zachować smak sezonowych owoców na długi czas. Warto jednak mieć świadomość, że nawet najlepiej przygotowane produkty mogą z czasem zmienić swój wygląd - a jedną z najczęstszych sytuacji jest pojawienie się białego nalotu na ich powierzchni. Wiele osób zastanawia się wtedy, czy jest to zwykły skrystalizowany cukier, czy może rozwijająca się pleśń. Z tego artykułu dowiesz się, w jaki sposób to rozpoznać i jak zapobiegać powstawaniu pleśni w przetworach domowych.
Jak działają mykotoksyny w przetworach?
Czy można jeść dżem, który miał tylko oczko z pleśni? Odpowiedź brzmi nie - nie wystarczy usunąć widocznego nalotu i zjeść pozostałej zawartości słoika, a to wszystko za sprawą ryzyka obecności mykotoksyn. Jak działają mykotoksyny w przetworach?
Mykotoksyny to niewidoczne substancje, które mogą przenikać do głębszych warstw produktu. Nie każda pleśń je produkuje, jednak w warunkach domowych nie da się ocenić, z jakim gatunkiem grzyba ma się do czynienia. Z tego powodu specjaliści zajmujący się bezpieczeństwem żywności zalecają wyrzucenie całego słoika.
Dodatkowo są odporne na wysoką temperaturę, co oznacza, że ponowne zagotowanie dżemu nie sprawi, że produkt stanie się bezpieczny. Co prawda zjedzenie niewielkiej ilości spleśniałego przetworu nie zawsze prowadzi do zatrucia, jednak nie warto ryzykować, zwłaszcza w przypadku dzieci, seniorów, kobiet w ciąży i osób z osłabioną odpornością.
Nalot z krystalizującego się cukru a prawdziwa pleśń - jak ocenić stan dżemu i konfitury?
Przede wszystkim należy podkreślić, że nie każdy biały osad oznacza rozwój pleśni. W przetworach zawierających większą ilość cukru może dochodzić do jego krystalizacji. Wówczas na powierzchni lub przy brzegach słoika pojawiają się drobne, błyszczące kryształki. Taki nalot jest twardy, nie ma puszystej struktury i zwykle nie zmienia koloru.
Pleśń wygląda nieco inaczej. Najczęściej tworzy miękki lub puszysty nalot o białym, zielonym, szarym, niebieskim lub czarnym zabarwieniu. Z czasem może się powiększać i zajmować coraz większą powierzchnię. Często towarzyszy jej nieprzyjemny, stęchły zapach.
Warto również zwrócić uwagę na wieczko słoika. Jeśli jest wybrzuszone, słychać syk po otwarciu lub zawartość wyraźnie fermentuje, przetwór należy wyrzucić, nawet jeśli na jego powierzchni nie widać żadnych zmian.
Jak zapobiegać powstawaniu pleśni w przetworach domowych?
Zastanawiasz się, co zrobić, żeby przetwory nie pleśniały? Wiedz, że ryzyko jej rozwoju można ograniczyć już na początkowym etapie. Podstawą jest używanie dojrzałych owoców bez oznak zepsucia. Nawet niewielkie ogniska pleśni na owocach mogą zwiększać prawdopodobieństwo zanieczyszczenia całego produktu.
Bardzo ważne jest także dokładne mycie i wyparzanie słoików oraz zakrętek. Naczynia powinny być czyste i nieuszkodzone, a zakrętki muszą szczelnie przylegać do słoików. Ponadto w wielu przypadkach zaleca się przeprowadzić pasteryzację zgodnie z przepisem.
Gotowe przetwory najlepiej przechowywać w chłodnym, suchym i zacienionym miejscu. Po otwarciu słoika należy trzymać go w lodówce i zużyć jego zawartość w możliwie krótkim czasie.
Nie wkładaj do dżemu ani konfitury brudnej lub mokrej łyżeczki, ponieważ może to przyspieszyć rozwój drobnoustrojów. Przed spożyciem zawsze oglądaj zawartość słoika. Jeśli wygląd, zapach lub konsystencja budzą jakiekolwiek wątpliwości, bezpieczniej jest zrezygnować z jedzenia.
Źródło: Smaker.pl, doz.pl, zielonyogrodek.pl



