Soczyste mielone bez bułki tartej? Dodaj ten jeden składnik, a będą puszyste jak chmurka
Mielone to danie, które wiele osób robi od lat według tego samego przepisu i od zawsze zastanawia się, czemu są zbyt suche i bez wyrazu. Na szczęście trik na puszyste mielone istnieje i jest zaskakująco prosty. Jeden składnik, którego pewnie w ogóle nie kojarzysz z kotletami, robi całą robotę.
Mielone goszczą na polskich stołach od pokoleń i chyba nikt nie wyobraża sobie bez nich niedzielnego obiadu. Problem w tym, że podstawowy przepis często kończy się niezadowalającym efektem. Takie kotlety są trochę za suche, trochę za zbite i trochę bez wyrazu. A przecież mielony może być prawdziwą przyjemnością - lekki, wilgotny, puszysty w środku i z apetyczną skórką na zewnątrz. Wystarczy jeden składnik, żeby przepis, który znasz od lat, nabrał zupełnie nowego i świeżego charakteru.
To pytanie zadaje sobie mnóstwo osób, które wychodzą z kuchni z egzemplarzem, który jest zjadliwy, ale daleko mu do ideału. Aby znacząco poprawić jego wygląd i smak, wystarczy przestrzegać kilku podstawowych zasad.
Zacznijmy od mięsa. Najlepiej sprawdza się połączenie wieprzowiny z wołowiną w proporcji mniej więcej dwa do jednego. Sama wieprzowina bywa zbyt tłusta, natomiast sama wołowina zbyt zbita. Razem tworzą idealny balans.
Kolejna sprawa to temperatura składników. Zimne mięso prosto z lodówki łączy się gorzej i nierównomiernie, dlatego warto wyjąć je wcześniej. Ważne jest też dokładne, ale niezbyt długie wyrabianie. Im dłużej jest ono gniecione, tym gęstsze i twardsze staje się po usmażeniu.
I jeszcze jedna rzecz: kotlety należy smażyć na średnim ogniu, a nie na maksymalnym. Zbyt wysoka temperatura przypala zewnętrzną warstwę, zanim wnętrze zdąży się ogrzać. W takim przypadku nie można spodziewać się niczego innego jak suchego środka i przypalonej skórki.
Brzmi zaskakująco? To zrozumiałe - biały ser i mięso to połączenie, które na pierwszy rzut oka wydaje się dziwaczne. Kotlety mielone z twarogiem
to jednak jeden z tych trików, które po pierwszym razie stają się twoją sekretną bronią.
Twaróg działa zupełnie inaczej niż tradycyjna bułka tarta. Zamiast chłonąć wilgoć z mięsa, oddaje ją stopniowo podczas obróbki termicznej, dzięki czemu kotlet pozostaje soczysty nawet po kilku minutach na patelni.
Do pół kilograma mięsa wystarczy około 100 gramów półtłustego i dobrze odciśniętego twarogu. Masa staje się wtedy delikatnie kremowa, łatwa do formowania i zaskakująco lekka. Warto także wspomnieć o tym, że potrawa zyskuje na smaku, który staje się subtelny i lekko mleczny.
Do masy można dorzucić drobno posiekaną cebulę, czosnek, sól, pieprz i ulubione zioła, na przykład natkę pietruszki albo tymianek. Kotlety formuj mokrymi dłońmi, żeby masa się nie kleiła, i od razu wkładaj je na rozgrzaną patelnię.
Jest jeszcze jeden sposób, który sprawdza się doskonale. Trik na puszyste mielone polega na dodaniu do masy tartej cukinii lub tartego ziemniaka. Brzmi jak kuchenna herezja? Spokojnie - żadne z tych warzyw nie zmienia smaku kotleta w warzywny placek.
Cukinię zetrzyj na drobnych oczkach i dokładnie odciśnij z wody. To kluczowy krok, bo nadmiar płynu rozrzedzi masę. Na pół kilograma mięsa wystarczy jedna nieduża cukinia. Tarty ziemniak działa podobnie, a dodatkowo lekko skleja masę, dzięki czemu kotlety trzymają formę nawet bez jajka.
Ten trik na puszyste mielone sprawdza się szczególnie dobrze w przypadku drobiu - kotlety z mielonego kurczaka czy indyka mają tendencję do wysychania, a warzywo skutecznie temu zapobiega.
Źródło: terazgotuje.pl
Zobacz też:
Najlepszy sposób na przechowywanie czosnku. Długo pozostaje jędrny i nie traci cennych wartości
Używaj zamiast białego cukru, jest o wiele zdrowszy. Możesz zrobić w domu, kawa smakuje wyśmienicie
Wołowina jest twarda i łykowata? Chińczycy rozmiękczają ją w nietypowy sposób