Reklama
Reklama

Nazwa tej zupy bawi, ale mało kto wie, że jest superzdrowa. Syci na długo, wzmacnia odporność i oczyszcza jelita

Choć brzmi nieco żartobliwie, to od lat uchodzi za regionalny specjał. Parzybroda to polska zupa, która syci, rozgrzewa, wzmacnia odporność i wspiera prawidłową pracę jelit. Przy tym jest tania i prosta do ugotowania. Skąd wzięła się jej osobliwa nazwa i dlaczego warto włączyć ją do codziennego menu?

Polska kuchnia regionalna jest pełna potraw, które dawniej miały nakarmić, ogrzać i dać siłę do pracy. Parzybroda idealnie się w to wpisuje, bo to prosta i konkretna zupa z kapusty, warzyw i wędzonki. Choć przez lata była kojarzona z biedniejszą kuchnią, dziś wraca do zdrowej, zbilansowanej, codziennej diety. Wiele osób docenia jej skład, wartości odżywcze i to, że wspaniale syci.

Parzybroda - skąd taka nazwa?

Parzybroda to regionalna zupa kapuściana, bardzo bliska klasycznemu kapuśniakowi, ale z kilkoma różnicami. Jej podstawą jest biała lub włoska kapusta. Dodaje się do niej także ziemniaki, marchew, pietruszkę, cebulę oraz wędzony boczek (lub słoninę), które nadają potrawie głębszego aromatu. Całość doprawiana jest solą, pieprzem, liśćmi laurowymi i zielem angielskim. W niektórych domach do garnka trafiają też grzyby, zwłaszcza w wersji postnej.

Reklama

Zupa ta jest wpisana na listę produktów tradycyjnych województwa wielkopolskiego i to właśnie z tym regionem bywa najczęściej kojarzona. Nie oznacza to jednak, że była jedzona wyłącznie tam. Parzybroda od pokoleń gotowana była również na Kielecczyźnie, gdzie stanowiła solidny, codzienny obiad. Była tania, sycąca i łatwa do przygotowania, co w czasach skromniejszych zasobów miało ogromne znaczenie.

Najciekawsze jest jednak pochodzenie nazwy. Parzybroda to dosłowne określenie. Gotowana kapusta bywała bardzo gorąca, a podczas jedzenia zupy przyklejała się do brody i faktycznie mogła ją poparzyć. Stąd ludowe, żartobliwe określenie, które przetrwało do dziś. 

Parzybroda była typowym daniem jednogarnkowym. Gotowało się ją raz na kilka dni, często w większych ilościach. Z każdym kolejnym podgrzewaniem zupa zyskiwała jeszcze więcej smaku, a jej składniki stawały się miększe. Choć zupa nie uchodziła za wyszukaną, wystarczała na treściwy posiłek.

Parzybroda - przepis

Parzybroda doskonale sprawdzi się jako pełny obiad. Jest gęsta, sycąca i rozgrzewająca, szczególnie w chłodniejsze dni. Dzięki połączeniu kapusty, warzyw i wędzonego boczku na długo daje uczucie sytości, bez potrzeby podawania drugiego dania. Jej przygotowanie nie wymaga dużego kulinarnego doświadczenia ani kilkugodzinnego stania przy kuchence. To potrawa, którą można przygotować dla całej rodziny i która świetnie smakuje także następnego dnia

Parzybroda - przepis

Składniki:

  • 1/2 główki kapusty białej (ewentualnie włoskiej),
  • 300 g wędzonego boczku,
  • cebula,
  • 2 marchewki,
  • 3 ziemniaki,
  • pietruszka,
  • 3 liście laurowe,
  • 4 ziarenka ziela angielskiego,
  • sól,
  • pieprz,
  • łyżka oleju roślinnego do smażenia.

Sposób wykonania:

1. Obierz cebulę i pokrój ją w kostkę. W głębokim garnku rozgrzej łyżkę oleju i podsmaż na nim cebulę, na złoty kolor.

2.  Obierz marchewki i pietruszkę. Warzywa zetrzyj na grubych oczkach tarki. Dorzuć do garnka i zalej 2 litrami wody. Wrzuć liście laurowe i ziele angielskie. Przemieszaj.

3. Kapustę obierz z zewnętrznych liści. Wszystkie pozostałe umyj i poszatkuj drobno. Wrzuć do garnka, przemieszaj i całość gotuj około 30 minut.

4. W międzyczasie obierz ziemniaki. Pokrój je w drobną kostkę i po upływie właściwego czasu, dosyp do gotującej zupy.

5. Boczek pokrój w plasterki, a następnie cienkie paski i również dodaj do parzybrody. Przemieszaj składniki.

6. Całość gotuj jeszcze ok. 20-30 minut. Zupę dopraw solą i pieprzem, według uznania. 

7. Gorącą zupę nałóż do misek. Parzybrodę możesz podać z pajdą świeżego chleba, żeby była jeszcze bardziej sycąca.

Właściwości prozdrowotne zupy parzybroda

Najważniejszym składnikiem parzybrody jest kapusta - biała lub włoska. To warzywo o stosunkowo niskiej kaloryczności, a jednocześnie bogate w błonnik pokarmowy, który wspiera pracę jelit i daje uczucie sytości na długo. Regularne jedzenie potraw z kapusty sprzyja lepszemu trawieniu i może pomagać w naturalnym oczyszczaniu układu pokarmowego. Kapusta jest także źródłem witaminy C, witaminy K i związków siarkowych, które wspierają odporność organizmu.

Marchew, pietruszka i cebula uzupełniają zupę o dodatkowe witaminy i minerały. Marchew dostarcza beta-karotenu, który wpływa korzystnie na wzrok i skórę. Pietruszka to dobre źródło witaminy C i potasu, a cebula zawiera naturalne związki o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwzapalnym. Taki zestaw warzyw sprawia, że parzybroda nie jest jedynie kalorycznym "zapychaczem", a wartościowym posiłkiem.

Ziemniaki odpowiadają za sytość i stabilny poziom energii. Są lekkostrawne, a przy tym zawierają potas, który wspiera pracę mięśni i układu nerwowego. W połączeniu z błonnikiem z kapusty sprawiają, że zupa zaspokaja głód na wiele godzin. 

Wędzony boczek, choć bardziej kaloryczny, również pełni ważną funkcję. Dostarcza trochę tłuszczu, który poprawia wchłanianie witamin w nim rozpuszczalnych i nadaje zupie intensywny smak. Spożywany z umiarem nie musi być wadą - w tradycyjnej kuchni był cennym źródłem energii, szczególnie zimą.

Liść laurowy i ziele angielskie wspomagają trawienie, a pieprz delikatnie pobudza metabolizm. Jeśli do parzybrody dodaje się grzyby, zupa zyskuje dodatkowe walory - zarówno aromatyczne, jak i odżywcze, w tym związki wspierające odporność. 

Pod względem kaloryczności parzybroda nie jest dietetyczna, ale też nie przytłacza nadmiarem kalorii. To przykład zupy, która doskonale wpisuje się w potrzeby osób szukających sycącego, rozgrzewającego i naturalnego posiłku, bez wysokoprzetworzonych dodatków. 

Czasem najlepsze receptury można odnaleźć w babcinych zeszytach kuchennych, by zjeść to, co jadało się dawniej. Parzybroda to zupa łącząca tradycję, smak i wartości odżywcze. Bazuje na prostym składzie, syci na długo, wspiera jelita i odporność. Warto wrócić od czasu do czasu do tej regionalnej potrawy, szczególnie chłodną zimą. 

Źródło: terazgotuje.pl, gov.pl, smaker.pl

Zobacz też:

Pączki twarogowe na tłusty czwartek i karnawał. Puszysta słodycz to hit 2026 roku

Do miski wsypuję budyń, jogurt i jajka. Te mini pączusie to hit nie tylko na tłusty czwartek

Zapomniany napój energetyczny, który pili już starożytni. Poprawia pracę jelit, tarczycy i trzustki

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: zupa | kapusta | kuchnia polska