Spis treści:
- Śliwka węgierka na przetwory - nie tylko na słodko
- Chutney ze śliwek węgierek z imbirem - przepis do słoika
- Do czego podawać chutney śliwkowy?
Chutney nie ma jednej ustalonej receptury. W kuchni indyjskiej pod tą nazwą kryją się zarówno świeże, intensywne pasty, jak i sosy przygotowywane z owoców lub warzyw. Gęsta, słodko-korzenna wersja ze śliwek upowszechniła się później za sprawą kuchni brytyjskiej. Polska węgierka pasuje do niej wyjątkowo dobrze, ponieważ jej naturalna kwasowość równoważy słodycz i podkreśla pikantne nuty.
Śliwka węgierka na przetwory - nie tylko na słodko
Węgierki świetnie nadają się na chutney, ponieważ mają zwarty miąższ, łatwo odchodzącą pestkę oraz naturalną kwasowość, która równoważy cukier, rodzynki i duszoną cebulę. Podczas gotowania stopniowo puszczają sok, a obecne w owocach pektyny pomagają uzyskać gęstą, lekko marmoladową konsystencję bez dodatku mąki czy skrobi.
Najlepszy rezultat uzyskamy z połączenia śliwek o różnym stopniu dojrzałości. Miękkie szybko się rozpadną i stworzą aksamitną bazę sosu, z kolei jędrniejsze pozostawią w nim niewielkie kawałki miąższu.
Owoców przeznaczonych na chutney nie warto obierać. Skórka odpowiada za ciemny kolor oraz delikatnie cierpki posmak przetworu. Ten akcent przydaje się zwłaszcza w recepturach z brązowym cukrem lub słodkimi rodzynkami, ponieważ przełamuje ich ciężką, karmelową nutę.
Jeśli śliwki są zdrowe, lecz jeszcze dość twarde, można zostawić je na kilka dni w temperaturze pokojowej. W tym czasie dojrzeją, zyskają pełniejszy aromat i szybciej rozpadną się podczas podgrzewania.
Chutney najlepiej przygotować w szerokim rondlu z grubym dnem. Duża powierzchnia naczynia przyspiesza odparowanie wody, więc sos gęstnieje szybciej i nie wymaga wielogodzinnego prażenia.
Ma to znaczenie również dla koloru. Purpurowe barwniki śliwek są wrażliwe na długie ogrzewanie, dlatego owoce należy gotować bez pokrywki, na umiarkowanym ogniu, do chwili, gdy masa przestanie szybko rozpływać się po przeciągnięciu łopatką po dnie. Chutney zachowa wówczas głęboki odcień, wyrazisty smak i przyjemną strukturę, zamiast zmienić się w jednolitą masę przypominającą powidła.
Chutney ze śliwek węgierek z imbirem - przepis do słoika
Chutney ma indyjskie korzenie, a pod tą nazwą kryją się zarówno świeże pasty, jak i gęste sosy owocowe. W tej wersji słodycz węgierek przełamują cebula, świeży imbir i lekko korzenna nuta.
Składniki
- 800 g śliwek węgierek,
- 2 czerwone cebule,
- około 3 cm świeżego korzenia imbiru,
- 5 łyżek cukru trzcinowego lub ksylitolu,
- 4 łyżki oliwy,
- sól.
Przygotowanie:
- Śliwki umyj, dokładnie osusz, przekrój na pół i usuń pestki. Większe owoce pokrój na ćwiartki.
- Czerwoną cebulę pokrój w drobną kostkę. Imbir obierz cienką warstwą i bardzo drobno posiekaj.
- W szerokim rondlu z grubym dnem rozgrzej oliwę. Powinna stać się ciepła, lecz nie może dymić.
- Dodaj cebulę, imbir i szczyptę soli. Duś przez około 8-10 minut na małym ogniu, aż cebula zmięknie i stanie się szklista. Nie dopuszczaj do mocnego zrumienienia, ponieważ chutney mógłby nabrać gorzkawego posmaku.
- Do rondla włóż śliwki i wsyp cukier trzcinowy lub ksylitol. Wymieszaj, po czym podgrzewaj przez kilka minut, aż owoce puszczą sok.
- Gotuj bez pokrywki przez około 30-45 minut. Początkowo mieszaj od czasu do czasu, a po zgęstnieniu sosu rób to częściej, szczególnie przy dnie.
- Chutney jest gotowy, gdy po przeciągnięciu łopatką po dnie rondla pozostaje ślad, który znika dopiero po chwili. Sos dodatkowo zgęstnieje podczas studzenia.
- Spróbuj i w razie potrzeby dodaj niewielką ilość soli lub cukru. Gorący chutney przełóż do czystych, wyparzonych słoików i od razu je zakręć. Po ostudzeniu wstaw do lodówki.
Po ostudzeniu chutney przechowuj w szczelnie zamkniętym słoiku, w najchłodniejszej części lodówki, najlepiej w temperaturze do 4°C. Ponieważ przepis nie zawiera octu i nie został przeznaczony do pasteryzacji, sos najlepiej zużyć w ciągu 7-10 dni. Za każdym razem nabieraj go czystą, suchą łyżką, ponieważ resztki jedzenia i wilgoć przyspieszają psucie.
Jeśli pojawi się pleśń, nietypowy zapach, piana lub oznaki fermentacji, wyrzuć całą zawartość słoika. Nadmiar sosu warto zabezpieczyć wcześniej. Podziel świeży chutney na małe porcje i zamroź, zanim zacznie tracić jakość.
Do czego podawać chutney śliwkowy?
Chutney śliwkowy najlepiej smakuje z produktami o wyraźnym, słonym lub tłustszym charakterze. Podaj go do deski serów, zwłaszcza cheddara, oscypka, sera koziego, bursztynu albo gorgonzoli. Owocowa słodycz łagodzi ich ostrość i słoność, a imbir pozostawia przyjemnie rozgrzewający finisz. Na początek wystarczy jedna lub dwie łyżeczki sosu na porcję sera. Większa ilość mogłaby przytłoczyć jego smak.
Chutney może być również dodatkiem do krakersów i pieczywa albo składnikiem szybkiej pasty. Wystarczy wymieszać go z serkiem śmietankowym, ricottą lub twarogiem.
Słodko-pikantny sos ze śliwek pasuje również do pieczonej kaczki, wieprzowiny, pasztetu, grillowanej kiełbasy i burgerów. Można podać go obok gotowego dania, rozsmarować cienką warstwą na kanapce albo dodać do sosu pozostałego po pieczeniu mięsa.
Sprawdzi się też jako glazura, ale należy posmarować nią mięso dopiero pod koniec obróbki. Cukier obecny w chutneyu szybko się karmelizuje, a w wysokiej temperaturze może się przypalić i nabrać gorzkiego posmaku. Ten sam dodatek dobrze wypada przy pieczonej dyni, bakłażanie, kalafiorze, ciecierzycy oraz plackach ziemniaczanych. Chutney tradycyjnie wykorzystuje się również jako smarowidło do kanapek, dip i składnik codziennych dań.
Ze śliwkowego chutneyu łatwo przygotować sos do sałatki lub dip. Jedną jego część wystarczy wymieszać z trzema częściami jogurtu naturalnego, aby uzyskać kremową konsystencję. Do dressingu lepiej połączyć łyżkę chutneyu z dwiema łyżkami oliwy oraz niewielką ilością octu jabłkowego albo soku z cytryny. Taki sos pasuje do sałatek z kaszą, pieczonymi warzywami i serem.
Chutney warto dodawać stopniowo. Ma intensywny smak, więc nawet niewielka porcja potrafi ożywić proste danie, nie zagłuszając pozostałych składników.
Źródła: terazgotuje.pl



