Spis treści:
- Dlaczego warto włączyć do diety ziarna kozieradki?
- Jak stosować kozieradkę w kuchni?
- Herbata z kozieradki na problemy z jelitami i nie tylko
Kozieradka pospolita, znana również jako koniczyna grecka lub boża trawka, to roślina z rodziny bobowatych, którą uprawia się na całym świecie. Nasiona chętnie dodaję do wielu dań, gdyż stanowią dobre źródło antyoksydantów, witamin oraz śluzu roślinnego. Roślina ta m.in. wspiera układ trawienny, pomaga osłaniać żołądek oraz redukuje stany zapalne.
Dlaczego warto włączyć do diety ziarna kozieradki?
Włączam kozieradkę do diety, ponieważ bardzo dobre źródło witamin z grupy B (B1, B2, B3 oraz B9) i witaminy C, a także cennych minerałów: potasu, żelaza, magnezu, wapnia, fosforu i cynku. Zawierają kwasy tłuszczowe (linolowy, oleinowy), substancje aktywne - saponiny steroidowe (jak diosgenina) i alkaloidy (jak trygonelina) - a także flawonoidy i liczne antyoksydanty.
Dlaczego to ziarno zajmuje ważne miejsce w mojej kuchni? Kozieradka hamuje wchłanianie węglowodanów, stymuluje wydzielanie insuliny i zwiększa wrażliwość tkanek na jej działanie. W licznych badaniach udowodniono, że obniża poziom glukozy na czczo oraz poziom hemoglobiny glikowanej. Ponadto hamuje enzym odpowiedzialny za produkcję cholesterolu w wątrobie (HMG-CoA) oraz wspiera jego usuwanie z tkanek. Zawarte w niej saponiny przyspieszają metabolizm cholesterolu, a wysoka zawartość potasu chroni układ sercowo-naczyniowy przed chorobami.
Co więcej, ziarna te tworzą fizyczną warstwę ochronną na błonie śluzowej żołądka, co osłania ją przy chorobie wrzodowej i zgadze. Pobudza wydzielanie soku żołądkowego, reguluje perystaltykę jelit i działa prebiotycznie na mikroflorę. Ma również właściwości żółciopędne i rozkurczowe, eliminuje wzdęcia i wspiera pracę wątroby.
Saponiny i polisacharydy wykazują działanie immunomodulujące. Kozieradka bezpośrednio uszkadza błony komórkowe bakterii (m.in. Staphylococcus aureus czy E. coli) oraz hamuje wydzielanie cytokin zapalnych. Dodatkowo działa antyoksydacyjnie, neutralizując wolne rodniki, co opóźnia procesy starzenia. Kozieradka znajduje zastosowanie również jako naturalny afrodyzjak poprawiający krążenie, a także w celach kosmetycznych - m.in. w postaci wcierek wzmacniających włosy czy ujędrniających okładów na skórę.
Mimo iż kozieradka jest bardzo zdrowia i sama chętnie po nią sięgam, to nie jest ona dla wszystkich. Przede wszystkim nie powinny włączać jej do diety kobiety w ciąży. Kozieradka może wywołać skurcze macicy, co grozi poronieniem lub przedwczesnym porodem. Poza tym ostrożność muszą zachować osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe. Nasiona mogą wchodzić w interakcje z substancjami w preparatach i zaburzać ich działanie w organizmie.
Jak stosować kozieradkę w kuchni?
Kozieradkę stosuję w kuchni na dwa sposoby - sięgam po suszone lub świeże liście oraz po nasiona, które wykorzystuję w całości, mielone albo prażone. Mają one charakterystyczny smak z wyraźną orzechową nutą.
Do jakich potraw ją dodaję? Chętnie doprawiam nią dania mięsne - szczególnie dobrze podkręca smak kurczaka i cielęciny. Świetnie pasuje też do ryb, takich jak makrela czy tuńczyk. Poza tym wrzucam ją do zup, sosów, warzywnych zapiekanek oraz sałatek. Jest dla mnie obowiązkowym dodatkiem do hummusu.
Kozieradkę stosują także jako bazę do dań z makaronem, ryżem czy warzywami, inspirując się głównie kuchnią indyjską. Od czasu do czasu dodaję odrobinę nasion do konfitur lub miodu, bo ich orzechowy posmak dobrze przełamuje słodycz. W przypadku liści po prostu posypuję gotowe dania kozieradką bezpośrednio przed podaniem.
Herbata z kozieradki na problemy z jelitami i nie tylko
Ten naturalny napar, sprawdza się przy łagodzeniu dolegliwości ze strony układu pokarmowego, ale zapewnia też znacznie szersze wsparcie dla zdrowia. Jego regularne picie pomaga mi redukować stany zapalne oraz wspomaga organizm w walce z infekcjami górnych dróg oddechowych. Do przygotowania tego napoju używam jedynie nasion kozieradki i wody.
Jak ją robię? Do kubka wsypuję 1-2 łyżeczki nasion, zalewam wrzątkiem i zaparzam pod przykryciem przez kwadrans. Wypijam na ciepło lub po przestudzeniu. Ważne jest, aby nie przekraczać czterech szklanek dziennie. Najlepiej dostosować częstotliwość przygotowywania herbatki do bieżących problemów trawiennych czy infekcji. Profilaktycznie wystarczy jedna szklanka. Kiedy mierzę się m.in. z infekcjami, to sięgam po 2-3 szklanki dziennie.
Źródło: terazgotuje.pl, auraherbals.pl



