Spis treści:
- Tradycja kiszenia w Turcji - czym różni się turecka kiszonka od polskiej?
- Kapusta kiszona po turecku - oryginalna receptura
- Najczęstsze błędy podczas kiszenia kapusty
Tureckie turşu różni się od polskiej kiszonej kapusty przede wszystkim większą liczbą dodatków. Do słoja trafiają m.in. czosnek, papryka, marchew i twarde zielone pomidory, które nadają całości bardziej wyrazisty smak i pomagają zachować zróżnicowaną strukturę warzyw. Podczas kiszenia kluczowe są właściwe proporcje soli, dobrej jakości składniki oraz utrzymanie wszystkich składników pod powierzchnią zalewy.
Tradycja kiszenia w Turcji - czym różni się turecka kiszonka od polskiej?
Tureckie turşu to znacznie szersza kategoria niż polska kiszona kapusta. W Turcji od stuleci konserwuje się w ten sposób nie tylko kapustę, ale też ogórki, paprykę, marchew, cebulę, czosnek, bakłażany, a nawet winogrona czy zielone pomidory. Taka różnorodność ma źródła jeszcze w kuchni osmańskiej, która korzystała z produktów pochodzących z wielu regionów imperium. Dlatego zamiast jednego dominującego przepisu powstało wiele lokalnych odmian turşu, często przygotowywanych z kilku warzyw jednocześnie.
Różnice dotyczą również samej techniki. W Polsce kapustę zwykle drobno się szatkuje, miesza z solą i ubija, aby puściła własny sok, natomiast w Turcji częściej kroi się ją na większe kawałki i zalewa przygotowaną osobno solanką. Do słoja mogą trafiać również czosnek, ostre papryki, ocet winogronowy, sok z cytryny czy twarde zielone pomidory. Dzięki temu gotowa kiszonka nie ma tak jednolitej struktury jak polska kapusta - poszczególne warzywa pozostają wyraźnie wyczuwalne, a pomidory dodają większej kwasowości i złożonego smaku.
Kapusta kiszona po turecku - oryginalna receptura
Przepis na turecką kiszoną kapustę różni się znacząco od polskiej receptury, ale warto próbować innych smaków i eksperymentować w kuchni. Co będzie potrzebne do przygotowania kiszonej kapusty w tureckim stylu?
Składniki
- 1 kg białej kapusty.
- 400-500 g twardych zielonych pomidorów.
- 2 marchewki.
- 1 czerwona papryka.
- 1-2 ostre zielone papryczki.
- 8-10 ząbków czosnku.
- 1,5 l wody.
- 45 g soli kamiennej niejodowanej.
- 200 ml octu winogronowego 5 proc.
- 1-2 łyżki soku z cytryny.
- Opcjonalnie: 1 łyżka suchej ciecierzycy.
Sposób przygotowania:
- Kapustę oczyścić i pokroić na większe kawałki. Marchew pokroić w plastry, paprykę w paski, a większe pomidory na połówki lub ćwiartki.
- Warzywa układać warstwami w wyparzonym słoju, przekładając je czosnkiem i ostrą papryką. Na tym etapie można też dodać także łyżkę suchej ciecierzycy.
- W zagotowanej i ostudzonej wodzie rozpuścić sól, następnie dodać ocet winogronowy oraz sok z cytryny.
- Zalać warzywa tak, aby wszystkie znalazły się pod powierzchnią płynu. W razie potrzeby docisnąć je czystym obciążnikiem do kiszenia.
- Słój odstawić w chłodne i zacienione miejsce. Przy temperaturze około 18-20°C kiszonkę można spróbować po 7-10 dniach, a po uzyskaniu odpowiedniej kwaśności przenieść ją do lodówki.
Najczęstsze błędy podczas kiszenia kapusty
Jednym z najczęstszych błędów jest niewłaściwa ilość soli. Zbyt mała może zaburzyć przebieg fermentacji i pogorszyć trwałość kiszonki, natomiast nadmiar wyraźnie spowalnia proces i daje zbyt słony efekt. W przypadku klasycznej kapusty sól najlepiej odmierzać w stosunku do masy warzywa, a przy kiszeniu w solance trzymać się sprawdzonej proporcji soli do wody. Nie warto zmniejszać jej ilości "na oko", ponieważ sól wpływa nie tylko na smak, ale też na strukturę kapusty i warunki, w których rozwijają się bakterie kwasu mlekowego.
Równie ważna jest jakość warzyw i sposób prowadzenia fermentacji. Do słoja powinny trafiać jędrne, zdrowe składniki bez śladów gnicia, a cała zawartość musi pozostawać pod powierzchnią zalewy, ponieważ fragmenty wystające ponad płyn są bardziej narażone na pleśń. Kiszonki nie powinny też stać w gorącym miejscu ani w pełnym słońcu, bo zbyt szybka fermentacja sprzyja mięknięciu warzyw i pogorszeniu smaku. Lepiej również ograniczyć częste otwieranie naczynia i wkładanie do niego używanych sztućców, ponieważ zwiększa to ryzyko zanieczyszczenia zawartości.
Źródło: terazgotuje.pl



