Spis treści:
- Przepis na francuskie clafoutis z czereśniami
- Czy można piec ciasto z czereśniami z pestkami?
Lato to czas, gdy czereśnie kuszą z każdego straganu, a po kilku dniach miska tych owoców zaczyna wołać o pomstę do nieba. Zamiast patrzeć, jak więdną, możesz zamienić je w deser, przy którym nie spędzisz w kuchni więcej niż kwadrans. Clafoutis to francuska klasyka rodem z wiejskich domów - rzadkie ciasto zalewające owoce, które w piekarniku zmienia się w coś pomiędzy plackiem a budyniem. Bez miksera, bez wałka, bez cukierniczych ceregieli. Sprawdź, jak je upiec i co zrobić z pestkami, które budzą tyle emocji.
Przepis na francuskie clafoutis z czereśniami
Zacznijmy od tego, że to jeden z najmniej wymagających deserów, jakie możesz sobie wyobrazić. Przepis na francuskie clafoutis z czereśniami opiera się na rzadkim cieście, które przypomina to naleśnikowe - mące, jajkach, mleku, cukrze i odrobinie wanilii. Na pół kilo owoców wystarczy szklanka mleka, trzy jajka, niecała szklanka mąki i kilka łyżek cukru.
Najpierw umyj czereśnie i osusz je papierowym ręcznikiem. Ułóż owoce na dnie wysmarowanej masłem i oprószonej cukrem formy, najlepiej ceramicznej lub żeliwnej, tak żeby leżały gęsto jeden przy drugim. To one mają grać tutaj pierwsze skrzypce, więc nie żałuj ich sobie.
W misce roztrzep jajka z cukrem, dodaj mąkę, mleko i ziarenka wydłubane z laski wanilii. Wymieszaj trzepaczką do gładkości, choć kilka grudek nikomu krzywdy nie zrobi. Ciasto powinno być lejące, rzadsze niż na racuchy - gdy podniesiesz trzepaczkę, ma spływać szerokim, gładkim strumieniem. Szczypta soli ładnie podkręci słodycz owoców.
Zalej owoce ciastem i wstaw formę do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piecz przez około czterdzieści minut, aż wierzch się zarumieni i lekko spuchnie niczym suflet. Po wyjęciu deser trochę opadnie - tak ma być, nie panikuj. Sprawdź patyczkiem, czy środek się ściął. Powinien wyjść suchy.
Podawaj clafoutis ciepłe albo lekko przestudzone, oprószone cukrem pudrem tuż przed podaniem. Świetnie smakuje samo, ale gałka lodów waniliowych albo łyżka bitej śmietany zamieniają je w deser, którego nie powstydziłaby się żadna francuska kawiarnia.
Gdy sezon na czereśnie minie, ten sam przepis pasuje do innych owoców. Śliwki, jagody, morele czy maliny wskakują do formy równie chętnie - ciekawostka: wersję z owocami innymi niż czereśnie Francuzi nazywają wtedy flaugnarde, a nie clafoutis. Drobiazg, a robi wrażenie przy stole.
Czy można piec ciasto z czereśniami z pestkami?
I tu dochodzimy do kwestii, która dzieli kucharzy na dwa obozy. Czy można piec ciasto z czereśniami z pestkami? We Francji tradycja mówi jasno: tak, i to właśnie pestki są tu sednem całej sprawy.
Podczas pieczenia pestki uwalniają delikatny, migdałowy aromat, który przenika całe ciasto i nadaje mu charakterystyczną nutę przypominającą amaretto. Owoce z pestkami trzymają też lepiej kształt i puszczają mniej soku, więc spód nie robi się rozmoczony. Purystów ten argument przekonuje od ręki.
Jest jednak druga strona medalu. Jedzenie deseru najeżonego pestkami bywa kłopotliwe, zwłaszcza gdy przy stole siedzą dzieci albo starsi goście. Tu liczy się zdrowy rozsądek - nikt nie marzy o wizycie u dentysty zamiast miłego zakończenia obiadu.
Pójdź na kompromis. Możesz wydrylować owoce, a do ciasta dorzucić kilka kropli ekstraktu migdałowego, który odtworzy ten brakujący aromat. Smak zostaje, a ryzyko znika. Wybór należy do ciebie, bo obie wersje mają swoich gorących zwolenników i obie smakują wybornie.
Jeśli stawiasz na pestki, uprzedź o tym gości jednym zdaniem - oni to docenią, a ty oszczędzisz komuś niespodzianki w postaci złamanego zęba. Tak czy inaczej, clafoutis udowadnia, że wielki smak rodzi się z prostych decyzji nad miską owoców.
Źródła: terazgotuje.pl, wszystkiegoslodkiego.pl, niksharma.substack.com


