Spis treści:
- Wygnaniaki - tradycyjny przepis na lubelskie pierogi
- Historia powstania wygnaniaków
Z pewnością możesz zwrócić uwagę na charakterystyczną i dość zabawną nazwę tych pierogów. Warto wiedzieć, że nie pochodzi ona od słowa "wygnanie", które nie byłoby zbyt zapraszającym sformułowaniem dla zgłodniałych domowników. Ten rarytas został nazwany od miejscowości Wygnanka w województwie lubelskim, w powiecie radzyńskim, w gminie Kąkolewnica. Właśnie w tamtej wsi po raz pierwszy zaczęto lepić pierogi z kaszą gryczaną i ziemniakami.
Wygnaniaki - tradycyjny przepis na lubelskie pierogi
Przepis na to danie przekazywane było ustnie z pokolenia na pokolenie. Wzorcowe wygnaniaki muszą być nadziewane farszem z kaszy gryczanej, ziemniaków wymieszanych z podsmażoną cebulą i boczkiem doprawionych solą i pieprzem. Ciasto pierogowe powinno być elastyczne, delikatne i niemal rozpływać się w ustach.
Składniki
Ciasto:
- 500 g mąki pszennej,
- 250 ml gorącej wody,
- 4 łyżki oleju,
- 1 szczypta soli.
Farsz:
- ok. 1 kg ziemniaków po obraniu,
- 200 g ugotowanej kaszy gryczanej (najlepiej niepalonej) lub ok. 100 g suchej,
- 1 duża cebula,
- 5–6 łyżek oleju roślinnego do smażenia,
- 1 łyżka suszonego majeranku,
- sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:
- Na początku obrane ziemniaki, otwiera się w nowym oknie ugotuj w osolonej wodzie do miękkości. W osobnym garnku ugotuj na sypko kaszę gryczaną niepaloną zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Najlepsza proporcja to 100 g suchej kaszy w 200 ml wody.
- Ugotowane, gorące jeszcze ziemniaki odcedź i bardzo dokładnie potłucz tłuczkiem na gładkie purée bez grudek, a następnie lekko przestudź.
- Następnie cebulę obierz z łupin i pokrój w drobną kostkę. Na patelni rozgrzej 5-6 łyżek oleju i smaż cebulę na średnim ogniu przez około 6-8 minut, aż ładnie się zeszkli i delikatnie zrumieni na złoty kolor.
- W dużej misce połącz potłuczone ziemniaki, ugotowaną kaszę gryczaną oraz podsmażoną cebulę wraz z całym olejem z patelni. Dodaj 1 łyżkę suszonego majeranku, otwiera się w nowym oknie roztartego w dłoniach, by uwolnić aromat oraz obficie dopraw solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem. Całość dokładnie wymieszaj łyżką lub dłonią. Farsz powinien być zwięzły i wyrazisty w smaku.
- Do dużej miski przesiej 500 g mąki pszennej, dodaj szczyptę soli, 4 łyżki oleju oraz stopniowo wlewaj 250 ml gorącej wody. Najpierw wymieszaj składniki nożem lub łyżką, aby się nie oparzyć, a gdy masa lekko przestudzi, przełóż na stolnicę i gładko zagnieć elastyczne, miękkie ciasto (ok. 5-7 minut).
- Zagniecione ciasto uformuj w kulę, przykryj czystą ściereczką lub miseczką i odstaw na 20-30 minut, aby odpoczęło. Dzięki temu zawarty w mące gluten rozluźni się, a ciasto stanie się niezwykle elastyczne i podatne na wałkowanie.
- Odkrój porcję ciasta i rozwałkuj na cienki placek o grubości około 1,5-2 mm na stolnicy delikatnie oprószonej mąką. Resztę trzymaj pod przykryciem, by nie wysychała. Szklanką lub wykrawaczem wycinaj krążki z ciasta.
- Na środek każdego krążka nakładaj solidną porcję przygotowanego farszu z kaszy i ziemniaków. Składaj krążek na pół i starannie zlepiaj brzegi, tworząc tradycyjną falbankę.
- W dużym garnku zagotuj wodę z dodatkiem 1 łyżki soli i 1 łyżki oleju. Do wrzącej wody wrzucaj partiami lepione pierogi. Po wypłynięciu ich na powierzchnię zmniejsz ogień i gotuj jeszcze przez około 3-4 minuty. Wyławiaj łyżką cedzakową na talerz.
- Wygnaniaki podawaj od razu na gorąco, okraszone podsmażoną na złoto cebulą lub chrupiącymi skwarkami z boczku.
Historia powstania wygnaniaków
Z przygotowaniem wygnaniaków związana jest lokalna historia. Podanie głosi, że w Wygnance żyła uboga wdowa, która miała na wychowaniu kilkoro dzieci i jak to na przednówku brakowało jedzenia, a kolejnego dnia mieli przyjść ludzie do młocki. Myślała, co zrobić na obiad, żeby nakarmić dzieci. Poszła do spiżarki, znalazła trochę mąki, kaszy gryczanej i kilka ziemniaków. Ugotowała trochę kaszy, ale było jej za mało by wszystkich nakarmić. Kolejnym pomysłem było starcie kartofli i nasmażenie blinów, ale też by ich nie wystarczyło. Postanowiła zrobić pierogi i połączyć kaszę gryczaną z ziemniakami, aby było ich więcej. Zatem obsmażyła starte ziemniaki, dodała uparowaną kaszę, doprawiła solą i tak przygotowany farsz zawijała w ciasto. Rozpaliła w kuchni i we wrzątku gotowała pierogi. Następnie zawołała dzieci, a te zjadły wygnaniaki ze smakiem. Następnego dnia po młocce zawołała sąsiadów i podała im na obiad przysmażone pierogi z poprzedniego dnia. Wszyscy zachwycali się smakiem, inwencją i gospodarnością kobiety.
Źródło: terazgotuje.pl, www.gov.pl/web/rolnictwo


