
Przepisy
Szwedzki przysmak zrobisz w domu. Delikatne klopsiki wieprzowo-wołowe


Pieczone klopsiki to prosty sposób na pyszny obiad bez smażenia i chlapania olejem po całej kuchni. Z powodzeniem przyrządzisz je z wyprzedzeniem czy na zapas, a w smaku zawsze będą idealne. Wewnątrz są soczyste i miękkie, a na zewnątrz delikatnie przyrumienione i rozkosznie chrupią.




Mięso mielone wieprzowo-wołowe | 500 gramów |
Bułka tarta | 60 gramów |
Cebula | 1 sztuka |
Natka pietruszki | 1 łyżka |
Jajko | 1 sztuka |
Czosnek | 1 ząbek |
Oliwa | 2 łyżki |
Sos Worcestershire | 1 łyżeczka |
Sól | 0.5 łyżeczki |
Pieprz czarny | 0.5 łyżeczki |
Bazylia suszona | 0.25 łyżeczki |
Oregano suszone | 0.25 łyżeczki |
Białko | 13,5 g |
Tłuszcze | 17 g |
Węglowodany | 7,3 g |
Podane wartości są szacunkowe
Cebulę drobno posiekaj lub zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Zeszklij ją na odrobinie oliwy lub masła, a następnie zdejmij ją z ognia i ostudź.
W dużej misce wymieszaj mięso mielone, bułkę tartą, cebulę, drobno posiekaną natkę pietruszki, przeciśnięty przez praskę czosnek, sos Worcestershire i przyprawy. Masa powinna być jednolita, elastyczna, ale jednocześnie miękka.
Uformuj z masy kulki o średnicy ok. 2,5-3 cm i odłóż je na kratkę od piekarnika. Posmaruj je cienką warstwą oliwy lub masła za pomocą pędzelka silikonowego.
Wstaw je do piekarnika rozgrzanego do 200 st. Celsjusza i piecz przez 15-20 minut, do ładnego zrumienienia wierzchu. Temperatura wnętrza klopsików powinna wynosić 75 stopni Celsjusza.
Pieczone klopsy wyjmij z pieca i podawaj na ciepło, najlepiej z dodatkiem ulubionego sosu – pieczarkowego, pieczeniowego czy pomidorowego. Resztki przechowuj w lodówce i zużyj w ciągu 3 dni. Alternatywnie możesz je także zamrozić na okres do 3 miesięcy.
Klopsiki są powszechne w wielu kuchniach świata. Szczycą się nimi Szwedzi, chwalą się nimi Włosi, a i Polacy chętnie się nimi raczą. Najczęściej smażymy je i podajemy w gęstym sosie pomidorowym lub pieczeniowym. Oczywiście przygotowanie klopsików to cały ceremoniał - należy odpowiednio wyrobić mięso, dobrze je doprawić, dodać cebulkę, bułkę, często jajko lub inne spoiwo i porządnie obsmażyć na gorącym tłuszczu. Następnie robi się sosik do klopsików, gotuje ziemniaczki, buraczki na ciepło i tak o to wszystkie palniki na kuchence mamy zajęte, a w kuchni robi się bałagan i wszędzie tryska tłuszcz.
Oczywiście nikt nie każe ci nagle przestać smażyć klopsy. Jednak jest dużo czystszy i chyba łatwiejszy sposób. Pieczone klopsy nie wychodzą suche, co może w pierwszej chwili wzbudzać obawy. Są delikatne, soczyste, jednak mniej tłuste, choć tak samo smaczne, lub smaczniejsze. Są pyszne w każdym sosie, ja najbardziej lubię je odgrzewać w sosie grzybowym z leśnych grzybów i tak planuję je podać na obiad we Wszystkich świętych. Świetnie smakują jako mini-mileone podane z buraczkami na ciepło i ziemniaczanym purée. Świetnie sprawdzą się także na imprezach, podane jako składnik koreczków z korniszonem i kawałkiem aromatycznego sera.
Źródło: terazgotuje.pl